Spotkania u Obywateli RP. Konserwatywna kontrrewolucja a prawa kobiet

Co, oprócz konserwatywnych idei, łączy organizacje takie jak Światowy Kongres Rodzin (World Congress of Families),  amerykańską organizację ewangeliczną International Organization for the Family (IOF) , Ordo Iuris i partię Sprawiedliwa Rosja? – opowie Klementyna Suchanow, pisarka, publicystka, aktywistka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet

Walka z prawami kobiet oraz forsowanie konserwatywnego modelu rodziny i macierzyństwa to front, na którym odbywa się hybrydowa wojna z demokracją i prawami człowieka, prowadzona przez sprzymierzone w tym celu – choć na co dzień odległe politycznie – siły z różnych stron świata.  Kolejną okazją do zdobycia wpływu przez konserwatywną kontrrewolucję są zbliżające się wybory do Europarlamentu. Warto o tym pamiętać.

OKO.press: Rafalska i Ordo Iuris „naprawiają” polskie rodziny według wzorca z Kremla

Zapraszamy na wykład Klementyny Suchanow. Spotkanie z pisarką, publicystką i aktywistką Ogólnopolskiego Strajku Kobiet odbędzie się w środę 13 marca, godz. 19 w siedzibie Obywateli RP przy ul. Wolska 46/48 w Warszawie.

Przyjdź, posłuchaj!

Grafika: Zbigniew Beksiński

ZOBACZ TAKŻE transmisje z innych Spotkań u Obywateli RP

Nie możesz się zaangażować? Wesprzyj nas finansowo

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

Jedna myśl na temat “Spotkania u Obywateli RP. Konserwatywna kontrrewolucja a prawa kobiet

  • Marzec 13, 2019 o 17:13
    Permalink

    Złożony z ZSRR oraz tzw państw socjalistycznych obóz sowiecki chwalił się wprawdzie wyższością swojej ideologii i systemu ale tak naprawdę miał prawa człowieka i obywatela w głębokiej pogardzie a do tego wbrew swojej propagandzie dyskryminował kobiety pod każdym względem. W związku z tym demokratyczne państwa europejskie oraz Stany Zjednoczone postanowiły wykazać czarno na białym wyższość swojego systemu rządów nad systemem sowieckim. Wbrew oporowi środowisk konserwatywnych i Kościołów w swoich krajach postanowili na wzór ONZ ogłosić w Helsinkach Kartę Praw Człowieka i Obywatela, ujawniając tym samym nagminne naruszanie tych praw w krajach obozu sowieckiego. Jednocześnie po raz pierwszy w historii zapewniono kobietom równe prawa z mężczyznami, wprowadzając przepisy zakazujące dyskryminacji płacowej kobiet, nakazujące powierzanie kobietom wysokich stanowisk we wszystkich dziedzinach życia, na równi z mężczyznami. Przy okazji, niezbyt rozsądnie lansowano wielkie zmiany w sferze obyczajowej, tzw wolny seks, rozwody itp. Nie protestował przeciw tym zmianom społecznym ani Watykan ani inne Kościoły, nie protestowali też wstecznicy, przedstawiciele ciemnogrodu, nie chcąc dawać argumentów obozowi sowieckiemu przeciw tzw obozowi demokratycznemu. Kiedy jednak ZSRR się rozwiązał i zniknął cały obóz sowiecki Kościoły, religijni fanatycy, konserwatyści i antyfeminiści zwarli szeregi i postanowili za wszelką cenę cofnąć czas, unieważnić wszelkie reformy społeczne, prawa człowieka a nade wszystko postanowili pozbawić kobiety uzyskanych praw. Każdego kto miał odwagę bronić praw człowieka i obywatela oraz równouprawnienia kobiet określano mianem komucha, sugerując nawet potajemne związki z Rosją. Zastraszono w ten sposób postępowe środowiska w Europie i w USA a cały światowy obóz konserwatywny ruszył do walki z cywilizacyjnym postępem. Kościół Rzymsko-Katolicki dopiero w latach 90-tych XX wieku ogłosił publicznie, że odrzuca całkowicie Kartę Praw Człowieka i Obywatela jako sprzeczną z jego nauką, zgodnie z którą wszelka władza pochodzi od Boga i wobec tego poddani tej władzy ludzie nie mogą mieć żadnych praw. W ślad za Watykanem także kilka innych Kościołów postąpiło podobnie a wszystkie razem rozpoczęły zdecydowaną walkę o odebranie kobietom nie tylko praw równych z mężczyznami ale o pozbawienie kobiet praw człowieka w ogóle, konstruując prawo w taki sposób aby kobiety nie mogły już decydować same o sobie. W Polsce i w wielu innych krajach katolickich na świecie, uczyniono z kobiet, rzekomo wolnych obywatelek, po prostu Państwowy Inwentarz Rozpłodowy, narzucając im nie tylko obowiązek ale i przymus rodzenia dzieci niezależnie od swojej woli i warunków życia w jakich się znajdują. Ponadto widać wyraźnie próby ograniczania praw obywatelskich ze względu na stan majątkowy, wiek czy stan zdrowia. W ten sposób środowiska konserwatywne pragną nie tyle cofnięcia społeczeństwa o jakieś 120 lat ale cofnięcia go do czasów średniowiecza, kiedy to kobiety za sprawą Kościoła nie tylko nie miały żadnych praw ale nie do końca były…ludźmi, rzekomo nie posiadając duszy, a większość ludności miała w gruncie rzeczy status niewolników. Zjednoczeni w walce przeciw wszelkim społecznym reformom wstecznicy dążą nie tylko do pozbawienia praw kobiet. W dalszej kolejności chcą pozbawić wszelkich praw także tych wszystkich, którzy nie należą do elit władzy aby mieć nieograniczoną władzę nad ich życiem i śmiercią, czyli tworząc społeczeństwo oligarchiczne, w którym nieliczna grupa ludzi posiadających władzę i pieniądze będzie mogła decydować o losie pozbawionych praw zniewolonych mas. Nawet wśród wielu obecnych obrońców demokracji są ludzie, którzy bez skrupułów przyjęli zasady amerykańskiej pseudonauki zwanej eugeniką, która odmawia wielu osobom praw obywatelskich, bo rzekomo stanowią ciężar dla reszty społeczeństwa. W końcu to politycy PO i PSL wprowadzili zakaz leczenia lekami nowej generacji osób powyżej 50-tego roku życia, wprowadzili prawo do leczenia przewlekle chorych jedynie przez trzy lata tak, jak ma to miejsce np w przypadku chorych na SM, nie mówiąc o zakazie przyjmowania do szpitali osób przewlekle chorych. To przecież przedstawicielka PO publicznie ogłosiła projekt tej partii wprowadzenia prawa zakazującego w ogóle leczenia osób po 50-tym roku życia, za co została nagrodzona stanowiskiem ministra. Prawa obywatelskie nie są zależne od wieku czy stanu zdrowia, więc każde rozporządzenie ograniczające obywatelom starszym, chorym i niepełnosprawnym dostęp do pełnej opieki medycznej na najlepszym możliwym poziomie, jest łamaniem Konstytucji i naruszeniem ich praw obywatelskich, co w wielu europejskich krajach demokratycznych jest nie do pomyślenia. Konserwatywny i faszyzujący PiS tylko kontynuuje to wszystko, co wprowadził poprzedni rząd. Na przełomie XVIII i XIX wieku cywilizowane kraje europejskie zrozumiały, że podstawą dla dobrych relacji społecznych, spokoju i zgodnie z zasadą społecznej sprawiedliwości jest ustanowienie państwa opiekuńczego. I oto w naszym kraju demokratyczne rządy postanowiły obalić zasady przyjęte przez wszystkie rozwinięte, cywilizowane państwa i zlikwidować państwo opiekuńcze na podstawie, uznanej po doświadczeniach faszystowskich Niemiec za zbrodniczą, eugeniki. Ci, którzy twierdzą, że bronią demokracji a jednocześnie nazywają cywilizowane zasady państwa opiekuńczego, komuną i odmawiają przywrócenia kobietom pełni praw obywatelskich, w tym prawa do decydowania o sobie, po prostu nas oszukują. Polacy od lat mają jedynie wybór pomiędzy mniejszym i większym złem. Oba konkurujące o głosy wyborców obozy polityczne przyjęły za podstawę swojej polityki zbrodniczą eugenikę, zgodnie z którą dążą do wyeliminowania najsłabszych członków społeczeństwa pod pozorem uwolnienia społeczeństwa od ciężaru opieki nad nimi. To także jest ideologia wsteczna, odrzucająca postęp społeczny w zakresie cywilizowanej zasady państwa opiekuńczego, zapewniającego prawo do życia i szczęścia wszystkim obywatelom, niezależnie od ich wieku, stanu zdrowia, czy statusu majątkowego. Konserwatyzm i wstecznictwo to także odmowa uznawania równości wszystkich obywateli wobec prawa. Państwo, które wbrew logice dzieli obywateli na lepszych i gorszych choć przecież każdy obywatel będzie kiedyś stary i niewielu uda się uniknąć chorób w przyszłości, to państwo zacofane, zapóźnione cywilizacyjnie. Państwo, jako cywilizowana instytucja powinno zadbać o zdrowie najsłabszych i zapewnić im godne warunki życia, bowiem pełne społeczeństwo składa się z młodych, zdrowych i silnych, ze starych i chorych, z kobiet i z mężczyzn a wszyscy oni mają do wypełnienia ważną rolę w życiu społecznym. Aby jednak mogli właściwie wypełniać role wyznaczone im przez wiek, jak np przekazywanie młodym tradycji, stan zdrowia, czy płeć, muszą być wolni, posiadać równe prawa i mieć zapewnione godne warunki życia. Nie ma ludzi zbędnych, tak jak to próbują twierdzić zwolennicy eugeniki. Nie da się zachować demokracji w państwie, w którym łamie się prawa obywateli. Łamanie praw kobiet i pozbawianie ich wolności w zakresie dysponowania swoim życiem i ciałem, dyskryminacja osób mających problem z przynależnością płciową, czy posiadających odmienne od większości preferencje seksualne, ograniczanie praw obywatelskich ludzi starych, chorych i niepełnosprawnych, jest sprzeczne także z zasadami demokracji i z podstawowymi cechami cywilizowanego państwa, w którym każdy obywatel ma prawo do życia i szczęścia. Nie istnieją żadne wartości nadrzędne, które usprawiedliwiałyby łamanie praw obywateli. Wstecznicy, konserwatyści, katoliccy fundamentaliści, zwolennicy przemocy, nienawiści i pogardy uznają za nadrzędną wartość jedynie własne korzyści wynikające z łamania praw innych ludzi i dlatego powinniśmy zrobić wszystko aby uniemożliwić im sprawowanie władzy. Jeśli obywatele nie zaprotestują przeciw zbrodniczym ideom eugeniki, nie odsuną od władzy wsteczników i religijnych fanatyków, nie ograniczą władzy Kościoła, pewnego dnia dowiedzą się, że nie mają już żadnych praw, że dorobek ich życia nie należy do nich, że ich dzieci są własnością, inwentarzem kogoś innego.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *