Wrocław. Pikieta wspierająca niezawisłe sądy i kolegę

W kolejnej pikiecie wspierającej niezawisłych sędziów stanęli w czwartek Obywatele RP we Wrocławiu. – Z tym transparentem stajemy za każdym razem, kiedy w sądzie toczą się nasze sprawy – mówi Ewa Trojanowska. Wczoraj w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia Fabrycznej odbyła się kolejna rozprawa w procesie Pawła Wrabeca

Jest on obwiniony o czyn z art. 63a par. 1 kw (Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny).

Chodzi o wydarzenia z 20 października 2017 roku. Na komisariacie policji przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu przesłuchiwany był Włodzimierz Komisarczyk. Przed komisariatem wspierali go wrocławscy Obywatele RP. Wśród nich był Paweł Wrabec, który sprayem kredowym napisał na chodniku „Policja czy PiS-licja”. – To jest ekologiczna farba z kredy. Wystarczy przetrzeć ściereczką i już napisu nie ma – tłumaczył policjantom przed komisariatem.

Wrabec wyjaśnia, że jego akcja była protestem przeciwko temu, co policja robiła na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie podczas kontrmiesięcznic smoleńskich oraz przeciwko wyprowadzeniu przez policję z terenu Sejmu jego syna, który stanął tam z transparentem.

Proces rozpoczął się we wrześniu ubiegłego roku. Sprawę prowadzi sędzia Agnieszka Wróblewska – Kafka. Paweł Wrabec broni się sam.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nie jestem chuliganem. Sprawa za malowanie kredą po chodniku

Policja jako poszkodowanego podała Spółdzielnię Metalowiec, chociaż ta kilka miesięcy wcześniej odpowiedziała funkcjonariuszom, że chodnik, na którym Paweł Wrabec wykonał napis kredą, do niej nie należy.

Ewa Trojanowska: – Wykonując napis „Policja czy PiSlicja?” Paweł użył farby kredowej. To zmywalna farba, którą spłukuje deszcz i wiatr, o czym poinformował funkcjonariuszy przed komisariatem. Mimo to czyn ten został zakwalifikowany jako chuligański.

W czwartek odbyła się kolejna rozprawa. Sąd przesłuchał świadków: policjanta z komendy przy Grabiszyńskiej oraz Obywateli RP: Izabelę Witowską i Jacka Zabokrzyckiego. Paweł Wrabec przyznaje się wykonania napisu na chodniku, ale nie poczuwa się do winy.

Następna rozprawa zaplanowana jest na 28 lutego.


Bronimy niezawisłych sądów! Jeżeli popierasz nasze dziełania to dołącz do nas albo nas wesprzyj!

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *