Referenda i reformy

[nextpage title=”1″ ]

Referenda i reformy.

Esej o konstytucji, demokracji i populizmie.

(Jest to głos w niedokończonej dyskusji o referendum, która toczyła się w grupie KOD na FB)


 

“Głosowanie zgodnie ze swą ideą było tylko końcowym aktem stałego, publicznie toczącego się sporu argumentów” (Jurgen Habermas, “Strukturalne przeobrażenia sfery publicznej”).


Większość! Jaka większość?!

Partia Prawo i Sprawiedliwość przekroczyła uprawnienia wynikające z mandatu jaki otrzymała od wyborców. To co robią politycy tej partii nie mieści się w standardach współczesnej demokracji, a kilka działań ma cechy zamachu stanu. Członkowie PiS zachłysnęli się władzą i zachowują się tak, jakby ich mandat nie miał żadnych granic – ani merytorycznych ani czasowych. A jednak mandat przedstawicielski ma granice. Wolno założyć, że otrzymali mandat do wprowadzenia kilku zmian, które w jasny sposób proponowano w kampanii wyborczej, jak dla przykładu 500+, czy – katastrofalne dla państwa – obniżenie wieku emerytalnego. Ale nie dostali mandatu do paraliżu i przejęcia Trybunału Konstytucyjnego, a więc do zniszczenia demokratycznego państwa prawnego. Nie dostali mandatu do cofania reformy oświaty. Nie dostali mandatu do przejęcia mediów publicznych, aby szerzyć manipulacje i kłamstwa. Nie dostali mandatu do wyprowadzania Polski z Europy i tworzenia absurdalnego sojuszu „Międzymorza”. Nie dostali mandatu do wyrzucania ludzi z pracy i obsadzania zwolnionych miejsc członkami partii i ich rodzinami (TKM). Nie dostali mandatu do czystek w wojsku. Nie dostali mandatu do przejęcia kontroli nad prokuraturą. Nie dostali mandatu do podwyższania podatków- jawnego lub ukrytego. Nie dostali mandatu do zmiany kompromisu aborcyjnego. Nie dostali mandatu do niszczenia wolnej kultury i ograniczania jej do anachronicznego realizmu nacjonalistycznego.

Prezes partii, czy też naczelnik, jak groteskowo określają go zausznicy, zmienia nam każdą niemal dziedzinę życia bez dyskusji. Prawie w każdej grupie społecznej przeprowadzane są zmiany lub eksperymenty, które nie są konsultowane, poddane pod debatę z poszczególnymi społecznościami oraz reprezentującymi je organizacjami pozarządowymi i ekspertami. Tymczasem epoka prokuratora Piotrowicza i Stanisława Ehrlicha – nauczyciela Kaczyńskiego i specjalisty od ustroju Związku Sowieckiego – dawno minęła. Bez debaty w sferze publicznej program partii nie ma demokratycznej legitymacji do wcielania go w życie. Budowanie liberalnej demokracji, systemu optymalizującego wolność człowieka, zabezpieczającego warunki życia obecnym i przyszłym pokoleniom, wymaga skomplikowanych zabiegów, głębokiego zaangażowania, mądrości i uczciwości. System autorytarny nie wymaga żadnego trudu: „ten chwast rośnie na każdej glebie”, jak pisał Edmund Burke.

Strony: Początek |1 | 2 | 3 | ... | następna strona→ | Koniec

2 thoughts on “Referenda i reformy

  • 29 grudnia, 2016 o 15:24
    Permalink

    Apel zwykłego obywatela.

    Wszyscy ludzie dobrej woli, miłujący drugiego człowieka wolni od wszelkiej nienawiści oraz Szanowni Przywódcy Ruchów Społecznych, Stowarzyszeń, Partii Politycznych, Fundacji i Wszystkich innych organizacji. Bardzo proszę zjednoczcie się, aby nie dopuścić do dramatycznych wydarzeń w Polsce, które mogą zakończyć się kolejnym rozlewem krwi. Dosyć już pomników, przed, którymi zapalamy znicze. Skupmy się wyłącznie na działaniu, które nas jednoczy. Wówczas osiągamy wspaniałe efekty. Schowajcie swoje osobiste ambicje, ustalcie, chociaż minimalną wspólną Deklaracje, pod, którą wszyscy się podpiszecie. Zobaczcie jak pięknie byliśmy zjednoczeni wokół idei obalenia komunizmu, idei wstąpienia do NATO, idei wstąpienia do Unii Europejskiej. Dziś to paliwo wspólnych działań zniknęło. Bez niego niczego wielkiego nie osiągniemy.
    Wywalczyliśmy wolność, która pozwala nam się zrzeszać i działać, jako wolni ludzie, dostaliśmy też do ręki wspaniały instrument demokracji bezpośredniej, jakim jest Referendum Ogólnokrajowe zagwarantowane w Art. 125 Konstytucji. Apeluje do Was zjednoczcie się przy tej idei, niech ona będzie forum gdzie zostanie spożytkowana energia całego wolnego społeczeństwa. Sądzę, że zebranie 500.000 podpisów w obecnej sytuacji nie będzie żadnym problemem.
    Niech cała obecnie powstała energia znajdzie pozytywne ujście wokół organizacji Referendum oraz wokół ustalania pytań referendalnych. Wykorzystując nowoczesne społeczne metody komunikacji niech wszyscy, którzy tylko chcą zgłaszają propozycje pytań.
    Niech to będą najważniejsze pytania:
    1. Czy jesteś za zmianą Konstytucji?
    2. Czy jesteś za obecnym rozwiązaniem w sprawie prawa aborcyjnego, zaostrzeniem, czy liberalizacją?
    3. Czy jesteś za odsunięciem Jarosława Kaczyńskiego od władzy?
    4. Czy jesteś za jednomandatowymi okręgami wyborczymi?
    5. Czy jesteś za likwidacją Senatu?
    6. Czy jesteś za ograniczeniem liczby posłów do 200?
    7. Czy jesteś za ograniczeniem kadencji posłów i senatorów do 2 kadencji?
    8. Czy jesteś z ograniczeniem kadencji Prezydentów, Burmistrzów oraz Wójtów do 2 kadencji?
    9. Czy jesteś za likwidacją Gimnazjów?
    10. Czy jesteś za tym, aby roczny budżet na zbrojenia wynosił 2% PKB?
    11. Czy jesteś za legalizacją leczniczej marihuany?
    12. Czy jesteś za popieraniem aspiracji do przystąpienia do UE przez Ukrainę?
    13. Czy jesteś za niezależnością mediów publicznych od rządu i partii politycznych?
    14. Czy media publiczne mają być utrzymywane z abonamentu?
    15. Czy jesteś za łączeniem funkcji Prokuratora Generalnego z funkcja Ministra Sprawiedliwości?
    16. Czy jesteś za dalszymi pracami obecnej „ Komisji Smoleńskiej „?
    To są oczywiście tylko przykłady, zapewne niektóre z tych pytań mogą być mało znaczące. Zapewne każdy z nas ma w swoim sercu własne pytanie, które uważa za najważniejsze. Niech każdy ma prawo do ich zgłaszania. Niech w ramach ogólnokrajowego ruchu na rzecz Referendum zostaną wybrane najwłaściwsze pytania. Niech jak kiedyś dla SOLIDARNOŚCI postulaty strajkowe stanowiły bazę jedności działania, tak niech dziś pytania w referendum posłużą za taką idee zjednoczenia.
    Niech wyniki referendum staną się drogowskazem i zobowiązaniem dla rządzących, w jakim kierunku mają podążać przez najbliższe lata. Może za kolejne 10 lat należy znowu zrobić kolejne referendum wyznaczające kolejne cele dla rządzących. Nasza młoda demokracja ciągle potrzebuje opieki, aby nie zgasła w odmętach autorytaryzmu a nie daj Boże dyktatury.
    Dzisiaj narasta wrzenie wokół podziałów, ludzie demonstrują, chętnie tą energie przełożą na działanie. Ogólnopolski Ruch na rzecz referendum da wszystkim pole do aktywnego działania. Podpisy złożone pod wnioskiem w sprawie referendum będą widomym znakiem wspólnego działania. Dziś przy tej ujawnionej energii sądzę, że można zebrać nawet 5 milionów podpisów. Jaki Sejm lub Prezydent, zbagatelizuje takie masowe wystąpienie i nie zarządzi referendum. Będzie też, za czym demonstrować i manifestować. A nie tylko przeciwko czemuś.
    Dziś trudno sobie wyobrazić, aby Jarosław Kaczyński oddał władze. Wszyscy wiedza, że nie jest to człowiek dialogu. A w tej chwili właśnie potrzebny jest dialog i jednoczenie się wokół chodź minimalnej „ Deklaracji Porozumienia, „ która będzie otwarta dla Wszystkich, którzy chcą do niej przystąpić.
    APELUJĘ: Niech Referendum i wspólna praca nad pytaniami w referendum nas zjednoczy.
    W ten sposób policzymy się ilu nas jest i po raz kolejny pokarzemy, że jesteśmy narodem, który potrafi dokonywać wielkich rzeczy, gdy działa wspólnie.

    „Jeszcze Polska nie zginęła … „

    Zwykły Obywatel

    Odpowiedz
  • 29 grudnia, 2016 o 22:24
    Permalink

    Również obecne podziały społeczne dobitnie wskazują, że polskie społeczeństwo nie jest gotowe do wzięcia odpowiedzialności za swój kraj i rozstrzyganie sporów poprzez referenda. Niestety piszę to z wielką przykrością i ogromnym żalem ale uważam, że mogło by to być działanie katastrofalne. Póki te podziały i emocję nie zostaną ostudzone…dopóki nie zaczniemy rozmawiać merytorycznie o problemach społeczeństwa to na chwilę obecną zawsze będą brać górę jakieś partykularne interesy kosztem reszty społeczeństwa i nie zważając na rzeczywiste koszty i straty.
    Jak widać na polityków liczyć zupełnie nie można…bo nie dość, że potrafią oszukać swoich wyborców to do tego mogą napuścić na inną cześć społeczeństwa. Retoryka pokazywania ciągłego wroga…czy wrogów…Schizofrenia paranoidalna gdzie za każdym rogiem czai się wróg…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *