Odbierzmy partiom media publiczne

[nextpage title=”Str. 1″ ]

Odbierzmy partiom media publiczne
Prawne i filozoficzne uzasadnienie bojkotu mediów publicznych zarządzanych przez partie polityczne.

Waldemar Sadowski


Pełny tekst artykułu w formacie pdf: MediaGodnosc4 


mind

Przejęcie kontroli nad mass mediami jest istotnym punktem każdego zamachu stanu. Najczęściej dokonuje się go w spektakularny sposób poprzez wtargnięcie do budynków telewizji i odczytanie manifestu zamachowców. Ale media można wziąć sobie też powoli, podstępem, poprzez wymianę, czyli wyrzucanie na bruk dziennikarzy i stopniowe przejmowanie zarządzania. Gdy zamachu stanu dokonuje rządząca większość, proces ten jest trudny do wychwycenia, gdyż nosi pozory legalności. Zamachu dokonują bowiem ludzie wybrani przez Naród. Tak odbyło się to w III Rzeszy.

 

Polskie media publiczne, po przejęciu władzy ustawodawczej i wykonawczej przez PiS, zostały podporządkowane jednej partii, czyli w efekcie – ze względu na jej wodzowski charakter – jednemu człowiekowi. W polskim prawie takie przejęcie kontroli nad mediami publicznymi przez grupę ludzi, partię, czy nawet przez któryś z organów władzy jest nielegalne. Zakazuje tego Kodeks karny w artykule 127.

Ale sytuacja w mediach narusza polski porządek prawny i moralny jeszcze w inny sposób, znacznie głębiej, łamiąc w ramach tej tragi-groteskowej kontrrewolucji normę podstawową, a więc najważniejszą: godność człowieka. Media publiczne rozpowszechniając kłamstwa i manipulując faktami w interesie partii stają się de facto mediami partyjnymi. Uprzedzając dalszy wywód, stawiam tu także następującą tezę: finansowanie mediów publicznych w obecnej sytuacji przez obywateli w formie abonamentu radiowo-telewizyjnego nabiera cech bezprawnego, quasi-mafijnego haraczu. Wygląda na to, że abonament radiowo-telewizyjny jest nienależny.

Strony: Początek |1 | 2 | 3 | ... | następna strona→ | Koniec

8 thoughts on “Odbierzmy partiom media publiczne

  • 28 listopada, 2016 o 18:21
    Permalink

    “Polskie media publiczne, po przejęciu władzy ustawodawczej i wykonawczej przez PiS, zostały podporządkowane jednej partii, czyli w efekcie – ze względu na jej wodzowski charakter – jednemu człowiekowi. W polskim prawie takie przejęcie kontroli nad mediami publicznymi przez grupę ludzi, partię, czy nawet przez któryś z organów władzy jest nielegalne. Zakazuje tego Kodeks karny w artykule 127.”
    1. Media publiczne = media rządowe. Nie przeszkadza mi, że organ prowadzący chce mieć wpływ na to, jak wydawane są pieniądze. Przecież w prywatnych stacja działa to na podobnej zasadzie, tylko tam właścicielem nie jest państwo. A w ogóle to oglądanie każdej telewizji szkodzi i to jest dobra okazja, żeby zająć się książkami i stronami internetowymi – wyjdzie to wszystkim na zdrowie.
    2. “Zakazuje tego Kodeks karny w artykule 127.”
    W którym miejscu, jeśli można spytać? Wklejam pełną treść tego artykułu, ponieważ Pan tego nie zrobił:
    Art. 127. § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

    § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

    Nie jestem prawnikiem, ale nie ma tutaj nawet wzmianki o mediach, prywatnych czy publicznych.
    Pierwszy akapit i już coś takiego – ciekawe, co będzie dalej.

    Odpowiedz
  • 29 listopada, 2016 o 02:13
    Permalink

    – “Media publiczne” są istotną częścią “konstytucyjnego ustroju Rzeczpospolitej”
    -Przejęcie kontroli nad mediami przez nieuprawnioną do tego grupę jest “zmianą ustroju”
    – Jak mówi teoria każde działanie państwa oparte jest na przemocy, przeważnie jest ona legalna; przejęcie kontroli nad mediami przez mafię pruszkowską, partię polityczną, rząd czy Sejm jest nielegalne.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 29 listopada, 2016 o 07:16
    Permalink

    Jak rozumiem, jest to prawnicza wykładnia art. 127 kk, czy tylko Pana spostrzeżenia? Jeśli nawet byśmy przyjęli, iż media rządowe są “konstytucyjnym ustrojem RP”, to i tak nie jest spełniony warunek o przemocy, chyba że uznamy wygranie wyborów za przemoc.
    Grupa ta, jak już zostało powiedziane, posiada odpowiednie uprawnienia. Sam nie przepadam za prezesem i jego partią, ale nie mam zamiaru kłamać i oskarżać go o przeprowadzenie zamachu stanu, nawet “pełzającego”.
    Czyli, jak rozumiem, jakakolwiek kontrola nad mediami rządowymi to zamach stanu?

    Odpowiedz
    • 29 listopada, 2016 o 22:55
      Permalink

      > nie jest spełniony warunek o przemocy<

      -W przypadku działań państwa, przemoc jest założeniem. Wg teorii państwa i prawa samo istnienie państwa oparte jest na przemocy. Przeważnie jest ona legalna. Ale nie zawsze. Nielegalne działania państwa także zakładają przemoc.

      Odpowiedz
    • 30 listopada, 2016 o 18:36
      Permalink

      >Jak rozumiem, jest to prawnicza wykładnia art. 127 kk, czy tylko Pana spostrzeżenia?” , “Grupa ta, jak już zostało powiedziane, posiada odpowiednie uprawnienia”.<
      – A kto im dał takie uprawnienia? Media publiczne mają konstytucyjny obowiązek prezentowania tylko i wyłącznie “INTERESU PUBLICZNEGO”. Jeżeli prezentują INTERES PARTII politycznej, to czynią to nielegalnie, wbrew Konstytucji. W tym przypadku stoi za tym grupa, której członkowie wywodzą się z rządzącej większości. Ale z punktu widzenia kodeksu karnego, to nie ma znaczenia skąd pochodzą – to może wpłynąć na zaostrzenie kary. I są już ekspertyzy, prawdopodobnie sąd będzie miał do dyspozycji kolejne. Nawet Minister Gliński już widzi, co wyczyniają w mediach. Przy czym sąd karny będzie brał od uwagę stan rzeczywisty, a więc będzie ustalał faktyczny mechanizm wpływu Prezesa na Kurskiego, Kurskiego na dziennikarzy, a nie puste deklaracje. Ale przede wszystkim weźmie pod uwagę efekt, czyli propagandę partyjną płynącą z mediów. W połączeniu z paraliżem TK i innymi działaniami, podejrzenie o tzw. zamach stanu jest uzasadnione.

      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 30 listopada, 2016 o 11:28
    Permalink

    Jakoś wszyscy przeciwnicy “reżimu” mają się dobrze – nic mi nie wiadomo o egzekucjach, aresztach domowych czy sfingowanych procesach z już ustalonymi wyrokami. Był seryjny samobójca, ale jakoś się uspokoił. Poza tym, jak sam Pan stwierdził, mówimy tutaj o rządzącej większości, a właśnie taka większość ma mandat w demokracji. Nie jestem zwolennikiem tego ustroju, zwłaszcza w tej pokracznej formie, dlatego nie muszę respektować ich wyboru, jednak osoby, które uważają siebie za demokratów, winny uszanować zmianę.
    Proszę nie podnosić alarmu, ponieważ nie dzieje się nic nadzwyczajnego – po prostu konferencyjne obozy polityczne walczą ze sobą i robią sobie na złość. Nihil novi

    Odpowiedz
    • 30 listopada, 2016 o 18:32
      Permalink

      Podobnie jak Prezes, nie odróżniasz większości w sensie prawnym (domniemanie większości potrzebne do sprawowania władzy zgodnie z Konstytucją), a większością w sensie socjologicznym. Ta pierwsza, to tylko zwykła większość, która nie uprawnia do łamania Konstytucji. Stąd można oczekiwać w przyszłości surowych kar.
      Natomiast do większości tzw. reform potrzebna jest rzeczywista większość, oparta na konsultacjach i debatach. Tego nie ma, a więc wg standardów współczesnej demokracji jest to forma tyranii.

      Odpowiedz
  • 30 listopada, 2016 o 21:48
    Permalink

    Na zakończenie naszej jałowej dyskusji muszę powiedzieć, że jestem wielkim fanem lorda Havelocka Vetinarego, patrycjusza Ankh-Morpork. Wielbiciele twórczości Pratchetta z pewnością wiedzą, o kogo chodzi 😉 .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *