Proces za blokadę marszu skrajnej prawicy

W środę 28 sierpnia w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa odbyła się jedna z pierwszych rozpraw, które dotyczą osób blokujących marsz skrajnej prawicy z okazji dnia Żołnierzy Wyklętych. Na wrzesień i październik planowane są kolejne rozprawy wobec innych osób
 
Obwinionym w tej sprawie był Dawid Winiarski. Zarzut to – jak to często bywa – art. 52 par. 2 pkt 1 kw, czyli przeszkadzanie w legalnym zgromadzeniu.

Przypomnijmy, 1 marca przez Warszawę szedł marsz środowisk narodowych na cześć Żołnierzy Wyklętych. Zorganizowała go Młodzież Wszechpolska Warszawa, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oraz Brygada Mazowiecka Obozu Narodowo-Radykalnego. Osoby, które przeciwstawiają się promowaniu narodowców jako wzoru patriotyzmu, i czczenia pamięci Żołnierzy Wyklętych bez rozliczenia ich prawdziwej historii, postanowiły zablokować ten marsz. W wielu miejscach na jego trasie, od ulicy Rakowieckiej do Placu Trzech krzyży, ustawiły się grupy kontrdemonstrantów.
 

W środę w sądzie Dawid Winiarski złożył wyjaśnienia. Powiedział między innymi, że tego dnia stając naprzeciw przemarszu organizacji głoszących radykalne hasła rasistowskie, faszystowskie i homofobiczne, korzystał z konstytucyjnego prawa do kontrmanifestacji. Oświadczył, że jego zdaniem w przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla tak radykalnych haseł.
 
PRZECZYTAJ TAKŻE: Brutalna akcja policji. Cztery osoby zatrzymane, jedna trafiła do szpitala
 
Dodał, że próba blokady nie powiodła się, ponieważ policja wyniosła blokujących i legitymowała ich torując drogę grupom z emblematami Falangi, ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Powiedział także, że w innym miejscu na znak protestu wobec przemarszu skrajnej prawicy stała grupa osób, które odczytywały imiona i nazwiska dzieci – ofiar Żołnierzy Wyklętych – świadectwo niejednoznaczności tej formacji zbrojnej.

Z wypowiedzi Winiarskiego wynikało, że niektóre z grup protestujących były zgłoszonymi legalnymi zgromadzeniami. Jednak nie pamięta, by policja ostrzegała lub informowała o rozwiązaniu któregoś z tych zgromadzeń.

Sąd zdecydował powołać świadków na następną rozprawę – funkcjonariuszy, którzy uczestniczyli w tej akcji oraz postanowił też zwrócić się z pytaniem do Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy o informację, ile zgromadzeń publicznych zostało oficjalnie zgłoszonych 1 marca w okolicach trasy Rakowiecka – Plac Trzech Krzyży oraz ile z nich zostało rozwiązanych.

Adwokat Jarosław Kaczyński złożył natomiast wniosek o dołączenie do akt sprawy kopii filmów nagranych przez policję podczas tego wydarzenia.

W sprawie orzeka sędzia Łukasz Malinowski. Kolejny termin rozprawy sąd wyznaczył na 13 listopada (godz. 14, sala 303).

Małgorzata Nowogońska
fot. Piotr Stańczak
 

Walczymy z mową nienawiści. Wesprzyj nas!

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *