Zatrzymany pod zarzutem utrudniania krytyki prasowej?

Łódzka policja zatrzymała w poniedziałek Franciszka Jagielskiego (Straż Obywatelska), przeszukała mu mieszkanie, miejsce pracy i samochód. Zarekwirowała telefony jego i żony. We wtorek ma być przesłuchiwany w Prokuraturze Rejonowej w Warszawie
 
Franciszek Jagielski został zatrzymany na zlecenie warszawskiej prokuratury, która w ubiegłym tygodniu wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 43 Prawa prasowego – „Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Zawiadomienie złożył prezes TVP Jacek Kurski. Pisze o tym OKO.press (tutaj)

Rzecz dotyczy zdarzenia z 8 grudnia przed Sejmem, gdzie Franciszek Jagielski wulgarnie odezwał się do dziennikarki programu „W tyle wizji”. Świadek zdarzenia tłumaczy jednak, że sytuacja eskalowała już od dłuższego czasu. A zaczęła się czynną agresją kamerzysty TVP wobec demonstrującej kobiety. Jagielski bronił tej kobiety. – Sytuacja spod Sejmu absolutnie się nie broni. Franek zachował się skrajnie nagannie, ale ewidentnie został do tego sprowokowany. Podeptano mu wszelkie wartości, w które wierzył. Jednak pozbawianie go komputerów, dysków, nagrań… To jest niedopuszczalne, nie mieści się w racjonalnych kategoriach – mówi Paweł Kasprzak dla portalu Onet.pl.
 

Oświadczenie po wydarzeniach na manifestacji przed Sejmem


 
Policja w domu Jagielskiego pojawiła się w poniedziałek po południu. Franciszkowi i jego żonie oprócz telefonów, zabrano wszystkie nośniki, jakie znajdowały się w ich domu – kamery, pendrive`y. Przeszukano restaurację, którą prowadzi, samochód. Samego Franciszka zawieziono do Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, skąd ma być przewieziony do warszawskiej prokuratury.

Rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej poinformował Onet.pl, że Jagielski wcześniej nie był wzywany na przesłuchanie. – Śledztwo wszczęto 12 lub 13 grudnia, więc nie było na to czasu. Decyzję o przymusowym doprowadzeniu na przesłuchanie podjął prokurator prowadzący śledztwo – mówił portalowi prokurator Łapczyński.

Niestety, postępowanie w tej sprawie ma być niejawne, więc kwestii przymusowego doprowadzenia na przesłuchanie, bez wcześniejszego wezwania, nie mogą skomentować obrońcy Jagielskiego. Nie mamy więc do końca pewności, jaki zarzut ostatecznie zostanie mu przedstawiony. Oprócz wydarzeń z 8 grudnia, może chodzić o czerwcowe lub lipcowe kontrmiesięcznice. 10 czerwca Franciszek Jagielski chronił na demonstracji Władysława Frasyniuka. Policja odgrażała się, że obu postawi zarzut naruszenia nietykalności funkcjonariusza. Miesiąc później, podczas kontrmiesięcznicy 10 lipca, Franciszek ochraniał Pawła Kasprzaka i Władysława Frasyniuka. To wtedy dziennikarz TVP Michał Rachoń twierdził, że został zaatakowany przez uczestnika kontrmanifestacji smoleńskiej.

Sytuację zatrzymania Franciszka Jagielskiego dla Onetu.pl skomentował karnista prof. Piotr Kruszyński. Jego zdaniem środki użyte w tej sprawie przez prokuraturę są ewidentnie nieadekwatne do ewentualnego przewinienia Franciszka. – Jest dla mnie oczywiste, że należało najpierw daną osobę wezwać na przesłuchanie. A gdyby się nie stawiła, można by myśleć o bardziej restrykcyjnych środkach. Przymusowe wzywanie na przesłuchanie jest przesadą – mówił karnista portalowi.

My również sądzimy, że przeszukanie mieszkania i konfiskata nośników danych ma się nijak do zwyzywania dziennikarki. Bo jakie dowody na utrudnianie krytyki prasowej chcieli tam znaleźć policjanci? – To oczywiste, że chcą nas wykończyć. Franka wybrali na “dobry początek”, bo to nie jest łatwy charakter – twierdzi Paweł Kasprzak.

Dlatego we wtorek rano stawimy się przed Prokuraturą Rejonową przy ul. Chocimskiej w Warszawie, gdzie przesłuchiwany będzie Franciszek Jagielski.

fot. Katarzyna Pierzchała

 

27 thoughts on “Zatrzymany pod zarzutem utrudniania krytyki prasowej?

  • 19 grudnia, 2017 o 13:43
    Permalink

    Zatrzymany…i powinien siedzieć. A za co?…a chociażby za nielegalne posiadanie broni – jeśli taki “obrońca” i bohater, w dodatku babski bokser ma nielegala – to jak mam się czuć bezpiecznie na ulicy?
    Nie rozumiem – tacy “ludzie” są twarzami Obywateli RP?. Dla mnie jest wstydem, że to indywiduum jest Polakiem. Cały czas się zastanawiam, po której stonie się opowiedzieć…z jednej strony wybrany demokratycznie rząd, z drugiej obrońcy nierobów, alimenciarzy i bandziorów. Raczej wybór jest oczywisty…

    Odpowiedz
    • 19 grudnia, 2017 o 13:52
      Permalink

      Nieprawdą jest, że się nad czymkolwiek zastanawiasz, bo nie starcza ci czasu, gdy klepiesz wierszówkę.

      Odpowiedz
      • 19 grudnia, 2017 o 15:03
        Permalink

        Wierszówkę? Masz mnie za trolla? Nie kolego, tu się mylisz. Rzadko się wypowiadam publicznie, ale tutaj czuję potrzebę. Gość, który posiada nielegalnie broń – raczej do uczciwych nie należy !. Ma legalną firmę? Jest transparentny? To niech jest uczciwy – wtedy nie powiem słowa krytyki. A tak – dla mnie zwykły bandzior i awanturnik.

        Odpowiedz
        • 19 grudnia, 2017 o 15:30
          Permalink

          Tak, albo jesteś trollem, albo… no dobrze, bez didaskaliów. Napisałeś coś o obrońcach nierobów, alimenciarzy i bandziorów, jako nieakceptowalnej dla Ciebie alternatywie dla demokratycznie wybranego rządu. To jakby wyrok na mnie, nieroba, może alimenciarza, a pewno też bandziora, na zasadzie, że coś ze mną musi być nie tak. Protest zawrę w cudzym stwierdzeniu, bo mam gigantyczny respekt dla pewnego poglądu na praworządność: Przechodniu, idź powiedz Sparcie, że tu spoczywamy do końca wierni jej prawom.

          Odpowiedz
    • 19 grudnia, 2017 o 14:56
      Permalink

      Uważam, że komentarze pisów nie powinny być tu publikowane. Ich portale są całkowicie zależne od linii partii, nie ma możliwości publikowania tam żadnch niezależnych opinii, TYLKO to co partia pozwala.
      Przykre to, ale tak jest. Myślę że większość ludzi czytających ten artykuł nie ma ochoty czytać kłamstw w komentarzach.

      Odpowiedz
      • 21 grudnia, 2017 o 02:44
        Permalink

        Chyba się Wam w głowach poprzewracało. Wskażcie mi portal bardziej cenzurowanym niż np. wyborcza. Takie właśnie osoby jak bohater artykułu dają obecnej władzy powód do radości. PiS mając takich konkurentów nawet nie będzie musiał się martwić o wynik wyborów.

        Odpowiedz
  • 19 grudnia, 2017 o 16:02
    Permalink

    Ok, może zbytnio się zagalopowałem, a napewno rzeczowej dyskusji nie służą uogólnienia – a takich tu użyłem. W każdym ziarnie są plewa – to nieuniknione. Za to przepraszam. Tyle, że opinii o panu Jagielskim nie zmienię – z kilku powodów, a conajmniej dwóch. Po pierwsze żaden normalny mężczyzna nie traktuje kobiet w taki sposób ( tu nawiązuję do ataku na młodą dziennikarkę, która przecież wykonywała swoją pracę, i nie zarzucaj mi proszę braku jej rzetelności, bo są inne stacje, które takich cech zdecydowanie nie posiadają – przykład zeszłoroczny to ustawka z kolesiem kładącym się na asfalcie po przejściu Policji….), po drugie – chyba mi nie powiesz, że uczciwy Polak, obywatel, a na takiego kreowany jest wspomniany przed chwilą bandzior – posiada w domu broń? Ba, żeby jeszcze była legalna….i żartobliwie może, żeby chociaż tylko jedna sztuka…. Nie oceniam twoich przekonań, co więcej, szanuję – każdy ma prawo do swojej opinii. A co do alimenciarza, to doskonale wie Pan kogo mam na myśli, nieroba nr 1 w Polsce….Ehhh. Milego dnia.

    Odpowiedz
  • 19 grudnia, 2017 o 17:09
    Permalink

    Drogi “Kluczyku”, jeszcze chwilka. Ja byłem bardzo blisko tego zdarzenia i tylko dlatego się nie włączyłem, że to było mniej ostre niż pokazano na video. Kierunkowe mikrofony zwielokrotnily efekt. Ta pani szukała okazji do nagrania ostrej wypowiedzi, a takze jej operator na pewno zmieniał nalepkę na kamerze. Jeżeli uznajemy prawo do prowokacji dziennikarskiej, to opinia, którą usłyszała jest częścią prawdy o niej, a więc powinna ją przekazać, a ryzyko prowokacji dziennikarskiej jest wpisane w zawód. Przylepiasz łatki damskiego boksera, a wtedy daleko było nawet do przepychanek. Czemu się tak interesujesz alimentami Kijowskiego, a ignorujesz sens tego, o co p. Franek, z resztą nie on jeden, oskarżał tę panią? Ja bym się bardziej jej postawił.
    Pzdr.
    Jurek

    Odpowiedz
  • 19 grudnia, 2017 o 20:15
    Permalink

    Kluczyki ja tam byłam i ta pani mnie zaczepiła, nie przedstawiała się (zresztą ja bym jej nie skojarzyła) i ewidentnie chciała sprowokować jakąś ostrą wypowiedź. Nikt jej ani tego operatora nie przeganiał, kręcili się wolno, aż może ktoś się zorientował. Moim zdaniem usłyszała na co zasłużyła ale to nie było jakieś głośne zdarzenie bo byłam cały czas i jakoś to zdarzenie przeoczyłam.
    A co do Twoich opinii o nas to łatwo się takie rzeczy pisze na forach, ale pamiętaj że w realu to ja bym się poczuła obrażona, poszłabym do sądu i musiałbyś albo udowodnić to co napisałeś albo zapłacić odszkodowanie dla mnie i dodatkowo na cel społecznie użyteczny. Może przeczytaj czego my bronimy.

    Odpowiedz
  • 19 grudnia, 2017 o 21:25
    Permalink

    Panie Max, wypraszam sobie określenie “komentarze pisów”, nie jestem partyjnym “wierszowcem”, co więcej – mieszkam z dala od “centrum Polski” i raczej bezpośrednio nie mam okazji uczestniczyć w manifestacjach. Jestem najzwyklejszym facetem w średnim wieku.
    Ale….to nas pałowali, do nas strzelano z gumowych kul – wcale nie tak dawno, bo pod siedzibą JSW w Jastrzębiu Zdroju – MUSICIE to doskonale pamiętać – gdzie wtedy byli obrońcy konstytucji, sądów, gdzie pytam? Podam datę 9.02.2015 – gdzie wtedy byliście, obrońcy zwykłych ludzi? Cała Polska miała to gdzieś, a ja mam teraz stawać w obronie rozbojarza i bandziora?
    Uniosłem się, ale akurat Panie Jurku – tam nie było wtedy żartów, mój kolega do dzisiaj walczy o zdrowie po postrzale z “gumy”. W stolicy, jak dotąd nikt nie używa armatek wodnych, macie szczęście w tej Warszawie…..
    Z chęcią się przyłącze do Was, obywateli RP – jak tylko zaczniecie walczyć o moje i wasze pieniądze ukradzione milionom Polaków z OFE. O bandziora walczycie, a gdzie troska o normalnych POlaków, okradzionych w świetle prawa?
    A gdzie łaskawie żyłem określenia “damski bokser”?, może mam słaby wzrok…
    Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
    • 19 grudnia, 2017 o 22:32
      Permalink

      Zwracam honor za damskiego boksera…hehehe. Oczywiście do rękoczynów nie doszło…co i tak nie umniejsza powagi całej sprawy.

      Odpowiedz
      • 19 grudnia, 2017 o 22:50
        Permalink

        Sam nie wiem, co o Tobie myśleć. Nie można okraść w świetle prawa, bo w świetle prawa kradzież to przestępstwo. Jeśli uważasz, że jesteś pokrzywdzony, to pewnie chciałbyś praworządności, a nie jej namiastki. Normalnych POlakow jakby ostatnio ubywało, bo nikt nie chce mieszkać w Kraju gdzie się lzy za poglądy i gardzi wykształciuchami. Przykro mi z powodu Twojego kumpla, ale jako warszawianin muszę Ci powiedzieć, że mam serdecznie dosyć walczenia o godność całej reszty Krajan co 20 do 30 lat tylko tutaj.

        Odpowiedz
  • 20 grudnia, 2017 o 10:47
    Permalink

    Witam, tak się składa, że także jestem, jak to Pan określił “wykształciuchem”, patrzę na wszystko bardzo realnie, a to, że czytacie moje komentarze świadczą o tym, że z info na stronie ORP jestem na bieżąco. Nie krytykuję Waszych idei, każdy ma prawo do własnego zdania i opinii. To, że zdecydowanie krytykuję gościa, który ma nielegalną broń – to chyba nie powinno nikogo dziwić, a w świetle tych informacji – takie akurat działania Policji uważam za słuszne. Ciężko pracuję na utrzymanie rodziny i nic nigdy w życiu łatwo mi nie przychodzi, ale coś się we mnie buntuje, jak słyszę zdrowego faceta, który nie chce pracować bo i tak za mało zarobi ( to oczywiście w duzym uproszczeniu ) i trzeba nie niego robić ogólnopolską zrzutkę – taki gość nigdy nie będzie miał mojego szacunku. Możecie się zgadzać bądź nie, ale nie jest istotne o co się walczy, ale w jaki sposób to robi. Styl walki jest równie ważny jak jej cel! Panie Jurku, Warszawa to dla mnie także drugi dom, mam z tym miastem sporo miłych wspomnień, spora część dzieciństwa jest związana ze stolicą, ale zawsze z rozrzewnieniem wspominam Pragę Południe, ulicę Podskarbińską….ehhh. Warszawiacy są wyjatkowo cierpliwi. A co do praworządności – może trzeba zmian w naszej Ojczyźnie?, możę trzeba drastycznych zmian, by takie sytuacje jak wspomniane przez mnie oszczędności w OFE nigdy się nie powtórzyły?
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 20 grudnia, 2017 o 10:52
    Permalink

    Ta “nielegalna broń” to nawiasem mówiąc pistolet hukowy z bazaru oraz pistolet synka Franka na plastikowe kulki.

    Odpowiedz
    • 20 grudnia, 2017 o 16:39
      Permalink

      Peter Ustinov wielokrotnie opowiadał o pewnym przedstawieniu w prowincjonalnym angielskim teatrze. To była tragedią, tyrana grał stary, bardzo doświadczony aktor, a jego przyszłego zabójcę, młody, znerwicowany żółtodziób.
      W scenie końcowej tyran wykrzykuje:
      Skorom winny, to zetnij mi głowę mieczem!
      Młody patrzy, zapomniał miecza. Daje drugiemu ukradkiem znak.
      Tyran, ponawia: Jeslim wyklęty, to mnie zasztyletuj!!
      Młody patrzy, sztyletu też zapomniał. Publiczność zaczyna się uśmiechać. Młody wpada w panikę, kopię starego w d… i ucieka ze sceny.
      Wtedy tyran pada jak rażony gromem i krzyczy:
      Aj, aj umieram ten but był zatruty.
      Mam wrażenie, że z taką groteska wchodzimy w Nowy Rok. Bardzo to smutne, ale może trzeba umieć improwizować w akcie końcowym, bo co innego nam zostało?

      Odpowiedz
  • 20 grudnia, 2017 o 17:13
    Permalink

    A możę poprostu bądźmy Polakami? Może jednak interes narodowy jest ważniejszy niż interes wspólnoty EU? Co z tego, że jesteśmy jedną wielką europejską rodziną, skoro wszyscy chcą nam dyktować co mamy robić? W imię czyich interesów?
    Obecny rząd został wybrany w demokratycznych wyborach, elektorat zdecydował, że poprzednia ekipa nie ma już zaufania społecznego. Wiem, wiem, zaraz ktoś mi zarzuci, że głosowało tylko ileś tam procent populacji uprawnionej, no ale nikt nikomu nie zabrania głosować, na tym polega demokracja. Polacy zamiast szczuć jeden na drugiego, latać ze skargami , lobbować za sankcjami – powinni dać czas wybranej ekipie i jesli się nie sprawdzi – to rozliczyć przy kolejnych wyborach. Szczekanie w PE jak narazie przynosi efekt taki, że dumny naród odwraca się od donosicieli, a chyba nie o to chodzi….Nie jestem dumny z tego co się wyrabia wokół mojej Ojczyzny, co więcej jest mi wstyd własnie za tych, którzy nie brali udziału w ostatnich wyborach i nie chcieli wyrazić swojej woli, a teraz mają wielką odwagę krytykować tych, którzy jednak tą wolę wyrazili.
    Zgodzę się z Panem, Panie Jurku – ” Bardzo to smutne…”

    Odpowiedz
    • 21 grudnia, 2017 o 03:54
      Permalink

      Obecny nierząd został wybrany w sfałszowanych wyborach. 18% głosów uprawnionych obywateli, 36% głosujących obywateli (a więc zdecydowana mniejszość) a w Sejmie wyszła absolutna większość. Takiego przekrętu jeszcze nie było. 2,5 miliona głosów zostało wywalonych do śmieci i dopisane w większości PiS-owi.

      Jeśli to mają być demokratyczne i uczciwe wybory to Hitler i Stalin byli największymi demokratami.

      Więc nie łżyj […].

      Odpowiedz
      • 21 grudnia, 2017 o 11:09
        Permalink

        i na pewno w tych 2,5 miliona wyrzuconych głosów był twój głos i wszystkich twoich przyjaciół

        Odpowiedz
  • 21 grudnia, 2017 o 13:41
    Permalink

    Poprzednia ekipa miała 8 lat na przygotowanie się do wyborów…a miała ku temu wszelkie instrumenty. Masz dowody na fałszerstwo? Łatwo zarzucać łgarstwo…
    Jestem realistą i z twoich słów wynika, że bardzo łatwo wyniki wyborów zafałszować… a może w 2011 i w 2007 wybory także zostały sfałszowane? No i nie masz kontrargumentów, tak jak ja nie mam na twoje słowa.
    Ostatnie działania UE wobec mojej Ojczyzny, świadczą raczej o tym, że właśnie w 2015 roku wyborów nie udało sie zmanipulować.
    Jak uważasz, dlaczego tak mało ludzi brało udział w ostatnich wyborach? Skoro 8 lat była u nas zielona wyspa, to chyba logiczne, że powinno głosować minimum 80% uprawnionych i szczęśliwych Polaków, a jak było…sam wiesz. No i w tamtych latach nastąpił najwiekszy exodus młodych, wykształconych Polaków – no a kto ucieka z zielonej i szczęśliwej wyspy?
    Polityka to bagno, niestety..

    Odpowiedz
    • 21 grudnia, 2017 o 14:40
      Permalink

      Podałem konkretne liczby za dowód fałszerstwa wyborów, których prawdziwość można sprawdzić na stronach PKW. Litości nie podałem faktu systemu wykluczenia obywateli bezpartyjnych i zrzeszonych lokalnie z procedur wyborczych, co już od początku czyni te całe pseudo-wybory zupełną farsą. PiS ma realnie co najwyżej 5-8% poparcia społecznego. W prawdziwie wolnych wyborach nie uzyskałby więcej. Ale w skutek oszustwa wyborczego ma w Sejmie absolutną władzę (51%). Czysty, ewidentny przekręt. Zero demokratycznej legitymizacji.

      Nawiasem mówiąc dotyczy to również tzw. “opozycji” w Sejmie.

      Łgarzem jest każdy, kto się powołuje na “demokratyczny wybór” tej dzikiej hołoty w Sejmie. Demokratycznie wybranym można być tylko w wyniku powszechnych, równych i wolnych wyborów, a nie w wyborach kontynuujących PRL-owski model “centralizmu demokratycznego” (dyktatura centralnie koncesjonowanych nomenklatur partyjnych)

      Odpowiedz
      • 21 grudnia, 2017 o 15:39
        Permalink

        Po nie zmieniła tej ordynacji wiec nie pieprz bzdur. Im pasowało. Byli pewni zwycięstwa i to ich zgubiło. PiS nie porwał mas. Po prostu poprzednicy sami się zdyskredytowali.

        Odpowiedz
  • 21 grudnia, 2017 o 16:11
    Permalink

    Rozśmieszasz mnie tym twierdzeniem o fałszerstwie… Jak wspomniałem, poprzednicy, którzy teraz zachowaniem urągają powadze Sejmu, mieli 8 lat by przekonac do siebie Polaków, no ale podobnie jak były prezydent – ślepo wierzyli, że mit o niedobrym prezesie i jeszcze gorszym PIS, zapewni im zwycięstwo i dobrobyt na kolejne lata pod parasolem ochronnym UE. A tu…hmmm ch..,d..a i kamieni kupa. Ci, którzy nie chcieli dać im mandatu na kolejne 4 lata władzy absolutnej – poprostu zostali w domu. Reszta, która chciała zmian, spełniła obywatelską powinność. Polacy – to dumny naród i nie pozwalają by byle Holender, Belg czy Niemiec, traktował nas jak dojne krowy.

    Odpowiedz
    • 21 grudnia, 2017 o 16:59
      Permalink

      Kluczyk, znowu dajesz nalepki i jeszcze na innym poście wyciągasz JSW jako argument. To nie fair. PO parę spraw zawaliło, jako partia “obywatelska” nie pielęgnowało wartości społeczeństwa obywatelskiego, ale jako część układu parlamentarnego poddało się wyrokowi wyborów. To jakby inna rzeczywistość od dzisiejszej. Zielona Wyspa, na tej mapie sprzed dwóch lat była jeszcze zielona Grecja, to przejaw krańcowej nieporadności PR.
      Jeżeli szukasz układu politycznego, gdzie szczęśliwość jest powszechna, to powołaj reżimowych komisarzy by zapewnić powszechność wyrażania zachwytu dla rządzących. Innego sposobu nie ma!
      Co do głosu ludu, były w czasie wyborów zupełnie fenomenalne zjawiska towarzyszące, co wytrąciło układ z równowagi, a układ był kruchy i trochę tandetny.
      Ale, ale od głosu ludu, mocnego i powszechnego akceptowania potrzeby zmian do bolszewizmu jest tylko jeden malutki krok. Demokracja to prawnie sankcjonowany układ między rządzącymi a rządzonymi. Tu liczą się prawa każdej jednostki, bo wielu hoplitów trzeba w razie czego, dominuje wzajemna kontrola i niepełne zaufanie do władzy.
      Radosna skwapliwość w akceptowaniu zmian, głębokich i drastycznych, stawianie absolutu moralnego, do którego – pod nadzorem – będą teraz powszechnie dążyć Polacy to nie ma z demokracją nic wspólnego.
      Czy mam być dumny z tego, że Belg, Holender czy inny tam, myślą o moim kraju jak o Barbarii?

      Odpowiedz
  • 22 grudnia, 2017 o 00:15
    Permalink

    A niech obcokrajowiec sobie o nas mysli co tam chce, to oni mają burdel na ulicach i to oni sami się do tego przyczynili. Podczas pierwszego pobytu w Paryzu, kilka lat temu – uważałem, że to piękne miasto, wspaniali ludzie…teraz..im współczuję i nie mam zamiaru tam jechać, by oglądać koczujących na ulicach ludzi i nie chcę oglądać tego na naszych ulicach.
    Dlaczego uważasz,że to co się dzieje w Polsce nie ma nic wspólnego z demokracją? W czasie wyborów nikt nade mną nie stał, nikt mi nie mówił co mi wolno a co nie. Dlaczego Polacy nie mają akceptować działań rządu, który sami wybrali? Nie głosowałem na PIS, ale wynik zaakceptowałem. A dlaczego? Gdyż uważam, że taka była wola wyborców, a za dwa lata kolejne wybory i okaże się, czy donosiciele mają rację. I proszę nie powtarzaj bzdur o fałszerstwie, dla mnie liczą się fakty a nie jakieś statystyczne słupki i wykresy. . Uśmiecham się z politowaniem, gdy słyszę wypowiedzi byłych TW, że rząd ma takie poparcie, bo ludzie są zmęczeni…..śmiech na sali.
    Znam wiele rodzin, które dzięki 500+ zaczęły normalnie funkcjonować i nie muszą się martwić, że we wrześniu zabraknie im kasy na książki dla dzieci.

    Odpowiedz
    • 22 grudnia, 2017 o 14:30
      Permalink

      Ja nie jestem byłym TW, a uważam, że ostatnie wybory wygrali d’Hondt, M. Falenta i M. Ogórek, oraz Apatia PO, a PiS miał po prostu farta.
      O demokracji już pisałem, jak można inaczej? Masowe poparcie dla władców było wśród Hunów, Wandali, Mongołów itd. Natomiast prawnie usankcjonowany układ między rządzonymi a rządzącymi, a oparty o elementarne zasady uczciwości i koceksy postępowania w razie ich złamania wykształciło się w Grecji.
      Co do Paryża, to chyba jesteś jednak tylko propagandysta. Powtarzasz straszliwe kocopaly. Byłeś w Pałacu Człowieka, Panteonie, Centre Pompidou, Musee d’Orsay, u Daliego? Słuchałeś Piaf, Brassins’a, Mathieu? Zwiedzales Sorbone, Nortre Dame, Ogrody Luksemburskie i Wersal? A Centrum Kultury Muzułmańskiej, a Pere Lachaise?
      Pytanie konkursowe: Coś z tego zrozumiał i jakie masz po tym przemyślenia?

      Na Montmartrze do tej pory widać biedę? Czy z tego powodu, że jeden dufny Polak nie chce już wiecej jechać do Paryża, Paryż ma się zapłakać na śmierć?
      Wielkość ma swoją cenę, a nicość tonie w demagogii. Kluczyk, sięgnij do tych fotografii jeszcze raz.

      Odpowiedz
  • 22 grudnia, 2017 o 23:17
    Permalink

    Nie docenia mnie Pan, Francja to wspaniały kraj z barwną i bogatą historią. To, co obecnie się tam dzieje to efekty polityki i odchodzenia od korzeni europejskiej kultury i tożsamości. A co do przemyśleń, nawet Francuzi już widzą, że droga obrana przez Polaków nie jest zła. Polecam pewien artykuł, jeśli oczywiście zna Pan ten wspaniały język.
    http://www.lefigaro.fr/vox/monde/2017/12/21/31002-20171221ARTFIG00266-l-injustice-faite-a-la-pologne-un-deni-de-democratie.php.

    Pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
  • 23 grudnia, 2017 o 10:56
    Permalink

    Cher Cle!
    Badzo Ci dziękuję za artykuł. Zanim nas wyrzucą z tego forum, a powinni, bo sprawa p. F. Jagielskiego jest ważna, i osobiście go za nasze wtręty przeproszę, chciałem się odnieść do opinii P. Edery’ego, bo to istotny dla nas głos “z drugiej strony”. Artukuł jest świetnie napisany, bije na głowę kaszkę publikowana na wielu forach w Polsce i jest dość konkretny. Mam poważne zastrzeżenia do Twojej opinii, że “droga obrana przez Polaków jest zła”, wyprowadzonej choćby na bazie tego opracowania. Przede wszystkim ten artykuł jest pisany z pozycji francuskiego propaństwowca i adresowany do ludzi Zachodu, a nie do nas. Dodatkowo zastosowany tam układ logiczny jest w stylu: “mimo iż”. Przy bardzo skrótowym opisie sytucji w Polsce, bo głownie pisze o KE. P. Edery nie odnosi się do oczywistej uporczywości, widocznej premedytacji i jądra szaleństwa wprowadzanych obecnie zmian. Tak ujmując temat Edery buduje sobie wehikuł do przemycania osobistych, bardzo subiektywnych opinii na temat Unii.
    Odejdźmy na chwilę od Francji i gallikanizmów, wróćmy nad Wisłę. Mamy początek drugiego tysiąclecia. Bolesław Chrobry pisze do papieża list, w którym opisując swoje plany oraz sytuację w swoim królestwie powołuje się na termin “judicati”. To bardzo specyficzny termin, odnosi się do realiów ówczesnej Sardynii, gdzie postępująca utrata kontaktów z Bizancjum spowodowała, że lokalne elity przejmowały władzę ale jako właśnie JUDICATI, czyli strażnicy bizantyjskiego prawa stanowionego (kodeksy Justyniana) i świadomi podejmowały tę odpowiedzialnść. Że też coś takiego wpadło tym Sardyńczykom do głowy, przecież mogli być zwykłymi feudałami, jak inni watażkowei w całej Europie?
    Jeżeli nie jesteś jeszcze zaniepokojony, to ujmę to tak: Wobec wdrażanych zmian w kuturze, powinniśmy porównać perspektywy sukcesu i wielkośc celów. To może porównajmy obecnego ministra kutury do Wawrzyńca Wspaniałego? Swojak jest nasz i na pewno bardziej sympatyczny. No ale ja tu porównywać Słabeusza do Medyceusza?
    A bientot

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *