Powstała Koalicja Europejska. Trzeba walczyć o mandat społecznego zaufania

Byli premierzy i ministrowie spraw zagranicznych podpisali deklarację dotyczącą powołania Koalicji Europejskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Pod listem podpisali się m.in. Ewa Kopacz, Kazimierz Marcinkiewicz, Jerzy Buzek i Włodzimierz Cimoszewicz

Wzywamy odpowiednie siły i środowiska polityczne, samorządowe i obywatelskie do wystawienia jednej szerokiej listy, której celem byłaby odbudowa mocnej pozycji Polski w Unii Europejskiej. Apelujemy o powstanie Koalicji Europejskiej, która uniemożliwi wyprowadzenie Polski z Unii – napisali w deklaracji.

Sygnatariuszami listu są mi.in Kazimierz Marcinkiewicz, Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz i Marek Belka, Jerzy Buzek, Ewa Kopacz oraz Radosław Sikorski.

– Z ogromną satysfakcją witamy ten apel – mówi Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP. – Uważamy, że jedna lista jest absolutną koniecznością i w tych wyborach, i zwłaszcza w następnych. To jest być albo nie być dla nas. Cokolwiek myślimy o plemiennej wojnie dzielącej Polaków, nie się od niej uciec i nie wolno jej przegrać. PiS nie może utrzymać władzy, bo niszczy nam państwo – dodaje.

Paweł Kasprzak: – Parę słów w uzupełnieniu tego apelu Koalicji Europejskiej. Otóż nie jest wszystko jedno, w jaki sposób ta wspólna lista powstanie. Ona musi być skonstruowana w ten sposób, by ktokolwiek, kto przystąpi do tej koalicji, nie musiał rezygnować z własnych postulatów.

PRZECZYTAJ o naszym projekcie Obywatele Mają Głos

– Uważamy, że to jest możliwe, mamy na ten temat szereg pomysłów, poczynając od najbardziej skrajnego z nich, czyli prawyborów. Międzypartyjnych, powszechnych, otwartych prawyborów, które prowadzą do wyłonienia jednej listy, skonstruowanej tak, jak się tworzy parlament, a nie sojusz polityczny – tłumaczy Paweł Kasprzak. – Tam się mogą spotkać przedstawiciele skrajnie różnych opcji politycznych, tj. np. Adrian Zandberg i Grzegorz Schetyna.

Paweł Kasprzak: – Niech parlamentaryzm będzie tym, co łączy polityków. Niech na wspólnej liście demokratów, wystawionej do walki z populistami, o miejscach na tej liście decydują wyborcy, tak jak decydować powinni w demokracji. Tego się domagamy dzisiaj przed Eurowyborami tworząc Społeczne Komitety Wyborców w każdym z 13 okręgów wyborczych. Do udziału w tych komitetach bardzo gorąco chcę zaprosić tych wybitnych polskich polityków, obdarzonych wielkim autorytetem, którzy dzisiaj podpisali ten doniosły tekst.

Lider obywateli RP podkreśla, że ważne jest, by w nadchodzących wyborach do głosowania przekonać tych polskich wyborców, którzy na wybory nie chodzą. W wyborach do Europarlamentu to co najmniej ¾ polskiej populacji. – Oni uważają, że wojna plemienna to nie jest ich wojna. Uważają, że polityka brudzi, że każda koalicja jest zawierana kosztem ideałów, nie wierzą w żadne obietnice wyborcze – mówi.

Paweł Kasprzak: – Trzeba walczyć o mandat społecznego zaufania. Trzeba nam w tych wyborach frekwencji, np. takiej jaką osiągnięto w referendum akcesyjnym. Wysłuchania publiczne, których się domagamy, są elementarnym prawem wyborcy w demokracji. Mogą być bolesne dla niektórych kandydatów, ale właśnie po to są, by pokazać tych, którzy mają odwagę się im poddać, jako ludzi wiarygodnych zasługujących na zaufanie.


Buduj z nami patriotyzm obywatelski

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

15 myśli na temat “Powstała Koalicja Europejska. Trzeba walczyć o mandat społecznego zaufania

  • Luty 1, 2019 o 21:26
    Permalink

    Napiszę po raz setny. Prawybory są wisienką na torcie demokratycznego procesu wyborczego. Ale nie w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy. Nie można podejmować ryzyka mącenia ludziom w głowach. Kandydaci obozu demokratycznego w wyborach, szczególnie do PE, muszą być sprawdzeni i pewni. System prawyborów, czy choćby wysluchan proponowany przez ORP jest nieodpowiedzialny i stwarza duże ryzyko przegranej. Ubolewam, że od miesięcy nic nie dociera do ruchu ORP. Taki upór bez cienia kompromisu, bez dialogu z partiami politycznymi jest po prostu groźny.

    Odpowiedz
    • Luty 2, 2019 o 04:28
      Permalink

      A dlaczego nie spróbować? Takie wysłuchania spowodują, że najlepsi przejdą. Sprawdzeni i pewni. Bo skoro są dobrzy to są dobrzy. A obywatele będą mieli poczucie, że ich opinia się liczy. Samo dobre!

      Odpowiedz
    • Luty 2, 2019 o 09:17
      Permalink

      Heniu,.piszesz po raz setny i po raz setny kula w płot. Przeczytaj jeszcze raz to, co powiedział Schetyna. Znajdź różnice między jego stanowiskiem a naszym. Wypisz je tutaj. Zrobisz to, masz u mnie butelkę przyzwoitego wina. Nie uda Ci się, decyzję zostawiam Tobie.

      Odpowiedz
  • Luty 1, 2019 o 21:28
    Permalink

    Fajni wybitni politycy. Leszek Miller i Cimoszewicz, pierwsze kacyki z PZPR-u. Radosław Sikorski i Marcinkiewicz, pierwsi premierzy i ministrowie z rządów PiS-u. Szkoda, że Giertycha zabrakło.

    Więc nie dziwota, że tym najwybitniejszym z najwybitniejszych polityków w Polsce jest Jarosław Kaczyński. To jest ukoronowanie tej całej „elity”.

    Jak się ma taki „wybór nie do odrzucenia”, to niech się w tej maskaradzie dla ubogich umysłowo wybierają sami.

    Odpowiedz
    • Luty 2, 2019 o 04:29
      Permalink

      Akurat Cimoszewicz jest bardzo rozsądnym facetem. Kaczyńskiemu do niego bardzo, bardzo daleko

      Odpowiedz
      • Luty 2, 2019 o 14:50
        Permalink

        Akurat Cimoszewicz to jest jeden z najczarniejszych charakterów polskiej mafiokracji, który otwarcie wyraża najgłębszą pogardę dla państwa i społeczeństwa.

        19 lat w PZPR, czołowy działacz „socjalistycznych” ruchów „młodzieżowych”. To robi swoje.

        Odpowiedz
  • Luty 1, 2019 o 21:47
    Permalink

    To oświadczenie jest może pod Biedronia, ale może również pod adresem ORP. W sensie, idźcie się walić. Karty będą rozdawanej jak zawsze od lat 70 w spelunach mafijnych bossów.

    Są już jakieś reakcje na listy ORP do partii politycznych? Bo w mediach i tu o tym jakoś cicho, a parę tygodni minęło.

    Odpowiedz
  • Luty 1, 2019 o 22:30
    Permalink

    Dlaczego nie widzę w tej koalicji Zandberga, Czarzastego, Krzysztofa Łozińskiego (KOD), a przede wszystkim Barbary Nowackiej i przedstawicielek Protestu Kobiet (Klementyny Suchanow), Ogólnopolskiego Strajku Kobiet (Marty Lempart), Warszawskich Dziewuch Dziewuchom, Magdaleny Filiks, Czarnego Poniedziałku i paru innych organizacji kobiecych. Ktoś o nich nie pomyślał, czy pominął celowo? Wstyd, że panowie znowu zapominają, co to jest parytet kobiet. A jeśli już mówimy o realnych osiągnięciach działań/akcji przeciwko opresyjnym poczynaniom reżimu PiS-owskiego, to musicie przyznać siłą faktów, że kobiety zwyciężyły w każdym przypadku, gdy wszczęły swoją akcję. Słowem, panowie NIE DACIE RADY bez co najmniej równej reprezentacji kobiet. PiS boi się determinacji kobiet, nie waszej. Zrozumcie to wreszcie i stwórzcie szeroką koalicję z kobietami!

    Odpowiedz
    • Luty 1, 2019 o 22:37
      Permalink

      Bo ma zostać po staremu, a karty będą rozdawanej jak zawsze od lat 70 w spelunach mafijnych bossów.

      Ja bym jeszcze dodał, dlaczego tu brakuje prawa obywateli do kandydowania, wystawiania i wybierania własnych kandydatów? Niezależnie od tych band oprychów z koncesją na występy w telewizji.

      Odpowiedz
        • Luty 2, 2019 o 13:15
          Permalink

          W których ludzi? Tych kacyków z PZPR i POPiS-u, czy w obywateli? Zaufania w tych drugich mi nie brakuje. I dlatego mnie oburza, że obywatele w Polsce nie mają nic do gadania.

          A kacyki niech sobie idą do diabła.

          Odpowiedz
  • Luty 2, 2019 o 04:06
    Permalink

    Nareszcie polscy politycy zrozumieli, że jedynie wspólny front może zapobiec opanowaniu Unii Europejskiej oraz kolejno państw europejskich przez połączonych przeciwników demokracji, takich jak faszystów, bolszewików i konserwatywną prawicę, odwołujących się cynicznie do najniższych instynktów najgorzej wykształconej ludności, która mimo pogardy dla wykształcenia odczuwa wielkie pragnienie dominacji. Aż dziesięć lat trwało by zwolennicy demokracji, tolerancji i pokoju w Europie pojęli zagrożenie ze strony połączonych sił faszystów i komunistów, Opus Dei oraz marzących o cofnięciu czasu konserwatystów. Zlekceważyli paryski kongres neonazistów z 2008 roku, na którym delegaci wszystkich ciemnych sił Europy ustalili wspólne metody przejmowania władzy na kontynencie i dopiero teraz zauważyli, że są one precyzyjnie realizowane. Teraz pozostało jedynie wspólnie bronić Unii Europejskiej przed wrogim przejęciem, bo to właśnie Unia stanowi nadzieję dla tych krajów Europy, które już zostały opanowane przez antydemokratów oraz tych, które są przez nich zagrożone. Obecnie podstawowym zadaniem polityków wszystkich partii uznających demokrację za najlepszy system rządów jest porzucenie podziałów, pragnienia zachowania tożsamości swoich partii, walki o korzyści ze sprawowania władzy i stworzenie ogólnoeuropejskiej koalicji demokratycznej w celu obrony ideałów Unii Europejskiej, pogłębienia integracji europejskiej i zapewnienia wsparcia krajom członkowskim. Gdyby wraz z postępami w integracji udało się zamienić NATO na wspólne europejskie siły zbrojne, nadzieja na trwałą demokrację i zachowanie pokoju na naszym kontynencie z pewnością wzrosłaby znacznie. Wszyscy obywatele powinni uczestniczyć w wybraniu najlepszych ludzi, nadających się do współpracy ze wszystkimi zwolennikami demokracji i wypełnienia zadania niezwłocznej obrony Unii Europejskiej przed zakusami neofaszystów, klerykałów oraz skrajnej ciemnoty i populistów. Tylko razem, zwolennicy demokracji, integracji europejskiej, wysokich standardów cywilizacji i pokoju są w stanie powstrzymać ofensywę antydemokratów na Europę. To może się udać, dając Europejczykom nadzieję na spokojne życie w wolnej i demokratycznej Europie.

    Odpowiedz
    • Luty 2, 2019 o 11:17
      Permalink

      Pisze Pani o bolszewikach, a w grupie wspomnianych wyżej „wybitnych polityków” sekretarz PZPR Miller do spółki z Cimoszewiczem. Dobry żart.

      Odpowiedz
      • Luty 2, 2019 o 13:47
        Permalink

        W PiS-ie jest dzisiaj chyba więcej PZPR-owców niż w SLD. Dzisiaj ta partia przyciąga najsilniej wszelkie męty społeczne.

        Jak PiSdzielec wskazuje palcem na PZPR, to wskazuje głównie na siebie.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *