List do kandydatów na prezydenta Warszawy

Szanowny Panie,

W dniu 1 maja 2018 r. neofaszyści z organizacji „Szturm” odbyli w Warszawie zarejestrowany w Urzędzie Miasta marsz pod hasłem „Praca – naród – sprawiedliwość”. Odbyli tylko jego część, skutecznie zatrzymani na ulicy Świętokrzyskiej obywatelską blokadą aktywistów antyfaszystowskich, zorganizowaną na skutek jawnego bezwładu urzędników Ratusza. Przeciwnicy rosnących w Polsce w siłę ruchów neofaszystowskich zrobili to, co jest obowiązkiem władz państwowych, w tym przypadku zwłaszcza samorządowych: zatrzymali ów haniebny marsz

Obecni na marszu „szturmowców”, delegowani przez Ratusz obserwatorzy miejscy nie reagowali na sygnały przekazywane im przez aktywistów obywatelskich o przypadkach jawnego łamania prawa, takich jak używanie przez uczestników marszu zakazanych symboli (SS, krzyże celtyckie, „Totenkopf”, „Schwarze Sonne” itp.) oraz wznoszenie zakazanych haseł: pomimo posiadanych uprawnień nie rozwiązali zgromadzenia. Nie po raz pierwszy okazało się, że Urząd Miasta nie radzi sobie z problemem narastającej brunatnej fali na terenie tak ciężko dotkniętym faszyzmem II WŚ, jakim jest Warszawa.

Jesteśmy głęboko zasmuceni, wręcz zszokowani brakiem jakiejkolwiek reakcji również z Pańskiej strony jako kandydata na stanowisko Prezydenta miasta stołecznego Warszawy. Czy Pańska bierność wobec tak haniebnego zgromadzenia i tak skandalicznego bezwładu ze strony przedstawicieli Urzędu Miasta oznacza, że nie widzi Pan niczego niewłaściwego ani w wydawaniu zezwoleń na neofaszystowskie imprezy w centrum Warszawy, ani w obojętności obserwatorów miejskich na dochodzące w ich trakcie łamanie prawa i niepodejmowaniu decyzji o rozwiązaniu zgromadzenia? Czy mamy z tego wnioskować, że w razie wygranej w wyborach samorządowych będzie Pan reagować na narastającą faszyzację naszego miasta równie biernie jak obecna Prezydent Warszawy?
 

Od kilku lat obserwujemy wzrost postaw neofaszystowskich w Polsce. Jedną z przyczyn tego zjawiska jest bierność władz, także na szczeblu samorządowym. Niemalże codziennie dochodzi do incydentów na tle rasistowskim, homofobicznym, antysemickim i ksenofobicznym. Brak sprzeciwu wobec takich postaw ułatwia rozwój organizacji neofaszystowskich. Na obecną sytuację w kraju miały i mają wpływ zarówno brak edukacji i przeciwdziałania łamaniu prawa, jak i pobłażliwość ze strony policji i urzędników. Neofaszyści, ukrywający swoją ksenofobię pod przykrywką patriotyzmu, czują się bezkarni.

Wczoraj, 6 maja 2018 roku, prezydent Katowic Marcin Krupa zdecydował się rozwiązać zgromadzenie (przemarsz Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego), argumentując, że w jego mieście nie ma miejsca na propagowanie treści faszystowskich. Czy jest Pan w stanie zapewnić, że w analogicznej sytuacji zachowa się w podobny sposób?

Zwracamy się do Pana jako kandydata na stanowisko Prezydenta miasta stołecznego Warszawy z zapytaniem, co zamierza Pan zrobić w celu rozwiązania tego problemu. Czy będzie Pan biernie przyglądał się faszyzacji Warszawy, czy też będzie Pan w zdecydowany i ostry sposób reagował? Oczekujemy  od Pana zdecydowanego określenia swojego stanowiska z równoczesnym umieszczeniem go w programie wyborczym.
 


Wesprzyj nas, żebyśmy mogli działać dalej!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *