Kobiety z Mostu znalazły się na liście Amnesty International

Amnesty International co roku w okolicach Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka organizuje Maraton Pisania Listów. Wśród prześladowanych są Polacy, po raz pierwszy od 2001 roku. To Kobiety z Mostu
 
Kobiety z Mostu to 14 kobiet, które 11 listopada ubiegłego roku usiadło na trasie tzw. Marszu Niepodległości w Warszawie. Protestowały przeciwko faszystowskim i rasistowskim zachowaniom uczestników marszu. Na moście Poniatowskiego weszły w środek marszu i rozwinęły transparent „Faszyzm stop”. Były bite, kopane i oplute przez uczestników marszu. Policja nie reagowała, prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie. Umorzyła sprawę, bo uznała, że „zamiarem atakujących nie było pobicie pokrzywdzonych, lecz okazanie swojego niezadowolenia„, że kobiety znalazły się na trasie ich przemarszu. Prokuratura argumentowała, że kobiety nie były kopane we wrażliwe części ciała, „toteż nie można mówić, aby zamiarem atakujących był skutek w postaci narażenia pokrzywdzonych na niebezpieczeństwo”. Same kobiety dostały natomiast zarzut przeszkadzania w legalnym zgromadzeniu, a sąd ukarał je mandatami (wyrok nakazowy, nieprawomocny).
 

 
„Polskie władze nie zapewniły pobitym kobietom żadnej ochrony. Zamiast tego postanowiły je ukarać, jednocześnie tolerując i usprawiedliwiając przemoc wobec nich”. (…) „Grzywny, ściganie i brak ochrony ze strony policji stanowią bezpośrednie zagrożenie dla prawa obywateli do pokojowych zgromadzeń i wywołują efekt mrożący na każdego, kto chce wyrazić swoje poglądy lub skrytykować rząd. Pokażmy, że jesteśmy razem z 14 kobietami. Dodaj swój głos do walki o sprawiedliwą Polskę, w której każdy może wyrazić swoje poglądy i protestować w pokojowy sposób”- pisze Amnesty International zachęcając do pisania do ministra Ziobry.
 
PRZECZYTAJ TAKŻE: Kobiety z mostu Poniatowskiego piszą do komendanta policji. Chcą być ukarane
 
Amnesty International domaga się zapewnienia, że 14 kobiet nie zostanie ukaranych za swój pokojowy protest oraz, że sprawcy napaści zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

Maraton Pisania Listów powstał w Polsce w 2001 roku i urósł do rangi największego na świecie wydarzenia w obronie praw człowieka. W ubiegłym roku podjęto 5,5 mln akcji, w samej Polsce napisanych zostało ponad 300 000 listów, w akcję zaangażowało się blisko 65 000 osób. Pisanie listów odbywa się w okolicach Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka. Podczas wydarzenia mobilizowani są ludzie na całym świecie do solidarnego przeciwstawienia się naruszeniom praw człowieka. W tym roku świat dowie się, jak potraktowane zostały Kobiety z Mostu.

Więcej o Maratonie Pisania Listów na stronie Amnesty International. Tutaj znajdziesz też adresy oraz wzór listu do Ministerstwa Sprawiedliwości.
 


 

8 myśli na temat “Kobiety z Mostu znalazły się na liście Amnesty International

  • Grudzień 6, 2018 o 20:14
    Permalink

    Koniecznie trzeba zarzucić Ziobrę tymi listami!!!!

    Odpowiedz
    • Grudzień 6, 2018 o 22:05
      Permalink

      Szkoda znaczka na Ziobrę. Ja uważam, że lepiej wysłać tam gdzie mogą przynieść pożytek. Komisja europejska, ambasadorowie np USA, to są miejsca gdzie może to odnieść jakiś skutek. Ziobro jak i cały PiS oleje sprawę. Jeden list można wysłać, aby był dowód, że wysłano, ale zalewanie to strata czasu.

      Odpowiedz
      • Grudzień 8, 2018 o 17:17
        Permalink

        Zasadą akcji Amnesty International jest, że pisze się apele do władzy odpowiedzialnej za przedmiotowy delikt, inne instancje są niewłaściwe.

        Odpowiedz
  • Grudzień 7, 2018 o 11:07
    Permalink

    Zgadzam się z komentarzem Marka. Pisanie do Ziobry da ten sam efekt co pisanie na Berdyczów. A, jeśli, to równocześnie do instytucji międzynarodowych broniących demokracji i praw człowieka. Skutecznym może być nagłaśnianie sprawy na forum międzynarodowym.

    Odpowiedz
    • Grudzień 8, 2018 o 17:24
      Permalink

      To nie o to chodzi. Tradycyjna doroczna akcja Amnesty International ma na celu zwracanie się do władz bezpośrenio odpowiedzialnych za dany delikt, pisać do innych instytucji można jedynie poza tą akcją. Resztę roboty wykonuje Amnesty – liczy, ile było listów, ustala, jaki był ich efekt i podaje te dane w sprawozdaniu rocznym. Tak czy siak zostaje to podane do wiadomości światowej opinii publicznej.

      Odpowiedz
  • Grudzień 7, 2018 o 11:31
    Permalink

    Jako Minister Sprawiedliwości w Rządzie RP Zbigniew Ziobro jest zobowiązany do odpowiedzi na listy obywateli – za to m.in. dostaje co miesiąc pensję. Trzeba pisać jak dużo tylko się uda, aby nie mogli tego zignorować. To, że ten rząd chroni sprawców brutalnej agresji wobec grupki słabych kobiet jest przejmującym i bolesnym symbolem jego prawdziwych przekonań i stylu działania i żadna retoryka i manipulacja tego nie przykryje.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *