Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok ze względu na wiek oskarżonej

Warszawski Sąd Okręgowy potrzymał decyzję sądu pierwszej instancji, który umorzył postępowanie wobec kobiety, która podczas miesięcznicy 10 czerwca 2017 roku zaatakowała naszą koleżankę i złamała jej palec

10 czerwca 2017 r. jedna z uczestniczek tzw. miesięcznicy smoleńskiej zaatakowała Renatę Borusińską, Obywatelkę RP, w konsekwencji łamiąc jej palec. Sprawa została wszczęta z urzędu. Oskarżona została uznana winną zarzucanego czynu, ale ze względu na jej wiek (rocznik ’45) sędzia Katarzyna Rutkowska – Giwojno z Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście postępowanie karne umorzyła warunkowo na okres dwóch lat. Zasądziła również odszkodowanie na rzecz pokrzywdzonej wysokości 700 zł. Oskarżona została zwolniona z pokrycia kosztów sądowych. Sędzia uznała, że nie był to czyn chuligański, a oskarżona działała pod wpływem emocji i impulsu spowodowanego obrażaniem jej opcji politycznej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Złamała palec Obywatelce RP. Sąd umorzył postępowanie ze względu na jej wiek

Renata Borusińska złożyła odwołanie od wyroku. Rozprawa odwoławcza odbyła się w czwartek 24 stycznia. Posiedzeniu przewodniczył sędzia Sądu Okręgowego Grzegorz Miśkiewicz. Oskarżycielem posiłkowym była poszkodowana, pełnomocnikiem Renaty była adwokat Martyna Prokop w zastępstwie mecenasa Jarosława Kaczyńskiego.

Mecenas Prokop wniosła o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do Sądu Rejonowego do ponownego rozpatrzenia, ponieważ nie było podstaw do umorzenia postępowania karnego. – Oskarżona dopuściła się nieuzasadnionego ataku. Nikt nie potwierdził twierdzenia oskarżonej, że poszkodowana mówiła „kurdupel nie będzie nami rządzić”. Pokrzywdzona i świadkowie potwierdzili, że stali spokojnie na chodniku i nie wznosili żadnych okrzyków – argumentowała mecenas Prokop. – Oskarżona po wydarzeniu nie okazała skruchy. Śmiała się, mówiła „co mi możecie zrobić”. Spowodowała trwałe uszkodzenie ciała u poszkodowanej – dodała.

Mecenas podkreślała, że oskarżona za swój czyn nie przeprosiła, że w imię swoich poglądów może skrzywdzić innego człowieka. Niedopuszczalne jest, gdy agresja fizyczna jest formą wyrażania poglądów.

Sąd Okręgowy postanowił jednak oddalić odwołanie i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. Sędzia Grzegorz Miśkiewicz nie podzielił argumentacji obrońcy, że wyrok powinien być surowszy. – Biorąc pod uwagę postawę oskarżonej, zdarzenie to miało charakter incydentalny. Oskarżona nigdy nie miała konfliktu z prawem – argumentował. Według sądu wyrok jest trafny biorąc pod uwagę wiek oskarżonej.

Magda Bakun, Piotr Stańczak


Dorzuć swoją cegiełkę do walki o demokrację i państwo prawa!

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *