Biskup bredzi, ja nie muszę

Z góry przepraszam za poniższy wybuch i egzaltację sformułowań, ale jestem, do cholery, wierzącym chrześcijaninem i zbrodnicza tępota biskupów boli mnie i przeraża. Co prawda nie jestem katolikiem, ale przywykłem do solidarności – bo ekumenicznych idei wyjaśniać tu nie ma jak, a solidarność, mam nadzieję, rozumieją wszyscy. Dlatego, kiedy Kościół Rzymskokatolicki bredzi w sposób haniebny, czuję taki sam wstyd, jak katoliccy członkowie Kościoła. Chcę prosić o działanie katolików myślących podobnie jak ja

Popychanie rządu i sejmu w sprawie ustawy penalizującej aborcję jest haniebne. Z wielu powodów. Również z powodów religijnych – co może brzmieć paradoksalnie dla niektórych, w tym dla większości biskupów w Episkopacie.

Choć magisterium Kościoła Katolickiego uznaje aborcję za ciężki grzech, powodujący w dodatku automatyczną ekskomunikę wszystkich sprawców oraz osób, które do aborcji doprowadzają i w niej pomagają, to jest to w tradycji chrześcijaństwa wynalazek nowy i wcale nie oczywisty, kiedy czytać Biblię, czy nauki Ojców Kościoła. Stary Testament bardzo wyraźnie rozróżnia doprowadzenie do poronienia od zabójstwa, kiedy w nim mowa o karach i zadośćuczynieniu za te postępki. Wzmianki o prorokach świętych już w łonach matek, czy nowotestamentalne „poruszyło się dziecię w mym łonie” ani nie przesądzają o człowieczeństwie w łonie w ogóle, ani tym bardziej o człowieczeństwie od poczęcia. Ojcowie Kościoła nie mieli żadnej natchnionej pewności o człowieczeństwie od poczęcia. Przeciwnie – snuli rozmaite rozważania o tym, kiedy w trakcie ciąży i w jaki sposób dusza łączy się z rozwijającym się ciałem. Naiwne były te rozważania – stosownie do wiedzy dostępnej w ich czasach – bez wątpliwości wszakże i w oparciu o Pismo Ojcowie Kościoła wiedzieli, że człowiek staje się po poczęciu.

 


Popierasz nasze działania? Wpłać darowiznę!

 

To nie jest więc żadną miarą kwestia religijnej ortodoksji. Da się być chrześcijaninem i uważać zygotę za coś innego niż człowiek. Bo to jest po prostu oczywiste i żaden święty werset tej oczywistości nie znosi. Można być agnostykiem lub ateistą i uznawać, że wobec nieusuwalnej arbitralności każdej decyzji o momencie, w którym zaczyna się człowiek, decyzją etycznie bezpieczną, jakkolwiek absurdalnie skrajną, jest moment poczęcia. Tak rozumują wrażliwi na etyczny problem życia materialiści i tak da się rozumieć również fundamentalne stanowisko Kościoła w tej sprawie. To nie wiara wyznacza stosunek do aborcji, a etyczna logika. Nadawanie sporowi wymiaru religijnego przeszkadza w dyskusji i w znalezieniu rozwiązania.

Nie każdy zwolennik legalizacji aborcji uważa ją za zło. Ale bardzo wielu tak właśnie myśli i czuje – i mimo to domaga się legalizacji. Niezrozumiałe? Chętnie wyjaśnię. Aby umożliwić porozumienie – nie tępy, ortodoksyjny zakaz, albo bezrefleksyjnie radosne przyzwolenie eliminujące etyczny wymiar problemu, ale porozumienie rozwiązujące problem – należy uznać aborcję za zło, którego chcielibyśmy przede wszystkim unikać. Unikać to jednak co innego niż wymuszać zakaz i właśnie nim uspokajać sumienie. Zakazy bywają przeciwskuteczne, jak, nie przymierzając, każda prohibicja, której nie wspiera społeczna świadomość. Permisywizm i relatywizm, którym tak się brzydzą świętoszkowaci biskupi, działa dobrze we Francji, czy w Kanadzie – aborcji jest tam nieporównanie mniej niż w katolickiej Polsce z jej zakazami i karami. Czego więc chcecie, Szanowni Biskupi? Eliminacji zła, czy tępej zemsty i postawienia na swoim? Co to ma wspólnego z wartościami chrześcijaństwa?

Bez wahania miotacie kamienie potępienia na „jawnogrzeszników”. Na pewno jesteście sami bez grzechu? I nie mówię o księżach-gwałcicielach, ani o tych, którzy nakłaniają do aborcji swoje kochanki. Magisterium mówi, że odpowiedzialnym – pod sankcją ekskomuniki – jest każdy, kto jakimkolwiek czynem do aborcji doprowadzi. Wiecie, ilu aborcji dokonują w gabinetach położonych wygodnie w sąsiedztwie kolejowych dworców w dużych miastach samotne ciężarne kobiety przyjeżdżające ze wsi? Niech się więc za automatycznie ekskomunikowanego uważa każdy co bardziej zapalczywy wiejski kaznodzieja – bo odpowiada za fatalną reputację panien w ciąży i samotnych matek. A to ona doprowadza do aborcji wiejskie dziewczyny. Przede wszystkim ona, a nie grzech, o którym pieprzą bezrozumnie zakłamane wiejskie klechy. Nie tylko oni powinni się czuć ekskomunikowani. Cały polski Kościół za to odpowiada, a Szanowni Księża Biskupi właśnie to potwierdzili.

Macie w głowach wizję misji od Boga. Kim jesteście, by na ziemi ferować wyroki na bliźnich, o których losie nie macie bladego pojęcia? Co daje wam prawo decydować o karze i ją wymuszać? Macie prawo napominać. Macie obowiązek wspierać i otaczać opieką. Co robicie?

Moich niewierzących przyjaciół oraz kobiety i wszystkich narażonych na cierpienia, upokorzenie i ból z powodu aroganckiej, tępej i bezdusznej głupoty katolickich biskupów, członków Episkopatu Polski, przepraszam jako człowiek wierzący, bo odpowiedzialność za łajdactwa chrześcijańskich hierarchów spada również na mnie, jako na chrześcijanina. A łajdactwem zakłamanym i chrześcijanina niegodnym jest wymuszanie okrutnego prawa i przewidzianych nim kar. Ból, krew i łzy – to spada na spasionych purpuratów ferujących dzisiaj wyroki. I to spada na mnie, ile razy odwiedzę kościół rządzony przez hipokrytów.

Proszę jednak protestujące kobiety – nie wchodźcie w antyreligijną retorykę. Świetnie wiem, jaki potworny patriarchalizm da się widzieć w całej judeochrześcijańskiej tradycji. W każdej ludzkiej tradycji on jednak tkwi – nie tylko w religijnej. Unikajmy więc religijnej osi sporu, proszę. To oś fałszywa. Służy eskalacji konfliktu, a nie rozwiązaniu. Nacisk, który Kościołowi w Polsce ze wszech miar się należy, jest czymś innym niż werbalny radykalizm.

Myślących podobnie katolików proszę o działanie. Kładźcie na tacę w kościołach koperty. A w nich kartki z krótkimi listami. Napiszcie na nich na przykład: „Odmawiam pieniędzy – na pewno jesteś bez grzechu?”. Albo „Co daje ci prawo domagać się doczesnej kary na kobietach, o których cierpieniu nie wiesz niczego?”. Idzie Wielkanoc. Część z nas odwiedzi rodziny w małych miejscowościach i wsiach. Właśnie tam takie listy przydadzą się najbardziej.

18 thoughts on “Biskup bredzi, ja nie muszę

  • 20 marca, 2018 o 16:26
    Permalink

    To Pan ma również wiedzę teologiczną? Zazdroszczę tak szerokich horyzontów. Przestrzegam jednak przed zbyt energicznym podążaniem za duchem ekumenizmu. To się źle kończy.

    Odpowiedz
  • 20 marca, 2018 o 16:43
    Permalink

    witam i pozdrawiam dyskutujacych na temat praw kobiet .Kto wam dal prawo do zajmowania sie moim cialem.Moje cialo jest moje i basta.Zajmijcie sie lepiej edukacja mezczyzn,nauczcie ich ,jak kochac rodzicielki nie tylko corek ale i chlopcow.Wasze-plodu-zycie jest w moim prywatnym brzuchu,jezeli zapewnicie godne zycie swojej zonie,to ona urodzi,jezeli znecacie sie na kobietach ,to nie wymagajcie by one rodzily .Kosciol nigdy nie traktowal kobiet z nalezna im czcia,wrecz nienawidzi kobiet,dowody na to sa bardzo liczne.WIELKA tragedia Polski jest podpisanie konkordatu i dopuszczenie do publicznej wladzy wlasnie katolickiego kleru.To oni niszcza nas kobiety a was mezczyzn podjudzaja przeciwko zonom, matkom ,corkom.NIE dajci ie wmanewrowywac w ich nienawisc do nas-kobiet.

    Odpowiedz
  • 20 marca, 2018 o 18:21
    Permalink

    Nie ma to jak głos harującego katolika, w każdym komentarzu albo “kurwa” albo różne odmiany “spierdalania”. Popisał się Pan dogłębnie chrześcijańską elokwencją.
    Małe wyzwanie – jeśli będzie Pan odpisywał na mój komentarz, proszę spróbować NIE użyć żadnego przekleństwa, uda się? 🙂

    Odpowiedz
  • 20 marca, 2018 o 19:09
    Permalink

    To katolicy juz wszystko wiedza, a reszta nie? Byla kiedys tak podworkowa koleda, a zaczynala sie tak:
    Czys ty glupi,
    Czys sie upil,
    Idz do diabla chlopie…

    Odpowiedz
  • 20 marca, 2018 o 19:54
    Permalink

    Na szczęście nie rozumiesz problemu Jurku, bo nie musisz. Sam bym wolał nic nie rozumieć. Ten Ruch, Jurku, ma być za chwilę ogólnonarodowy albo straci jakąkolwiek wartość i sens. Już rozumiesz? Czy dalej będziesz – jako Gall Anonim – wielce anonimowo nadęty?

    Odpowiedz
    • 20 marca, 2018 o 20:19
      Permalink

      Nie jestem anonimowo nadety, nie o moje personalia w tak trudnej sytuacji tu chodzi, i widze, ze otwieranie kolejnego frontu nam moze bardzo zaszkodzic. No wysililem mozgownice, co nie?
      Tylko czy tolerowanie tego wszechogarniajacego katolickiego koltunstwa nie zaprzecza celowi nadrzednemu? No i jeszcze ten jezyk, podzielmy sie empatia.

      Odpowiedz
  • 20 marca, 2018 o 21:03
    Permalink

    Masz rację, Jurku. Mam ostatnio narastające problemy z empatią. Nawet moja ukochana mnie lojalnie ostrzega, że wprawdzie walizek za drzwi może nie wystawi, ale… No cóż, w tej mierze masz bezwzględnie rację. W kwestii politycznej będę się trzymał swego: nasz ruch ma być za chwilę ogólnonarodowym, siłą rzeczy ludowym. Nie ma i nie będzie innego wyjścia dla kraju. Skoro tak – i Kasprzak i ty i ja musimy szanować wrażliwość naszego narodu. Nawet – Jurku – bez przesadnego entuzjazmu. To jest polityczny elementarz, nawet, bez obrazy – przedszkole, żłobek, itd. Co Tobie – jako polskiemu inteligentowi – kładę szczególnie na sumieniu. Śpij dobrze chłopie

    Odpowiedz
    • 20 marca, 2018 o 21:54
      Permalink

      Na dlugie spanie to sobie moga pozwolic slimaki i borsuki, a moze tez inteligencja niskosprawna umyslowo :=()
      Ciesze sie zes troche przybastowal. Ruch oczywiscie musi miec sznyt ludowy, ja to kumam, ale czy musimy ulegac gawiedzi, niskim instynktom czerni? Wojtyla tak nie robil, skoro o KK rzecz idzie, a patriota na pewno byl.
      Poddaje pod rozwage, czy to nie przypadkiem jest tak, ze my inteligenci widzimy w innych glupote i zlo, bezmyslnosc, bo sie od nich odsunelismy, slabo ich znamy, bo nie bywaja w Costa Cafe? Skad to wiadomo, ze Polacy to koltuneria? Moze idac “na wies” z nastawieniem, ze sa obludni i swietojebliwi, tylko takich znajdujemy?
      Empatia, Pawle, empatia to nie jest tolstojowskie narodnictwo.
      Bra-branoc

      Odpowiedz
  • 20 marca, 2018 o 22:31
    Permalink

    Obyś bracie miał rację. Będę się jako narodnik modlił o to tej nocy i jeszcze następnej. Niemniej polskiej katolickiej wrażliwości bez sensu nie ruszajmy, bo i bez tego wrogów nam nie brakuje. A ludzi, drogi Jurku, do narodnickiej roboty – jak nie było, tak nie ma.

    Odpowiedz
  • 20 marca, 2018 o 22:34
    Permalink

    Nie Macieju, nie będę odpisywał, bo wysoko cenię sobie Twoją inteligencką wrażliwość.

    Odpowiedz
  • 21 marca, 2018 o 00:57
    Permalink

    Prawdziwym ośrodkiem władzy w Polsce jest Episkopat !

    Rydzyk, to tylko bulterier biskupów wystawiony na pierwszą linię frontu !

    Kaczyński, Duda, Morawiecki, posłowie i senatorowie PiS, to marionetki kościoła w rękach biskupów, władców Polski !

    Dotychczasowe protesty pod Sejmem, Pałacem Prezydenckim, Sądami, URM, siedzibami PiS nie wiele dały, gdyż za plecami Kaczyńskiego i PiS stoją biskupi !

    Najwyższy czas przenieść miejsce protestów pod Episkopat i Kurie Biskupie w celu zaprotestowania przeciwko łamaniu Konstytucji przez hIerarchów KK, pedofili w kościele, ograniczaniu praw i swobód obywatelskich Polaków, przywilejom finansowym KK, ideologizacji dzieci i młodzieży w szkołach, wspieraniu nacjonalistów, mieszaniu się duchownych do polityki itp. !

    Efekt murowany, na 100% !!!!!!!!!!!!

    Czy znajdą się odważni ?
    Pierwsi już są, kobiety, które 18 marca zaprotestowały przeciwko ograniczaniu prawa kobiet do aborcji !
    NASTĘPNE PROTESTY W NIEDZIELE WOLNE OD HANDLU ???!!! Pl

    Odpowiedz
  • 21 marca, 2018 o 00:59
    Permalink

    Aby w POLSCE było NORMALNIE, trzeba co najmniej:

    1. Wypowiedzieć konkordat
    2. Przywrócić przedwojenną procedurę wedle której Watykan zanim mianował biskupa musiał uzyskać zgodę na daną kandydaturę od władz Rzeczypospolitej a kandydat na biskupa musiał składać publiczne ślubowanie na wierność RP.
    3. Wyprowadzić ze wszystkich struktur Państwa funkcjonariuszy obcego państwa – Watykanu czyli:
    A. Zlikwidować etaty kapelanów
    B. Zlikwidować etaty katechetów a tym samym Wyprowadzić religię ze szkół
    4. Usunąć z rządu wszystkich członków OPUS DEI i jakiegokolwiek zakonu. Członkowie OPUS DEI ślubowali wierność swej zwierzchności z Watykanu i priorytet religii nad racja stanu Państwa Polskiego i dlatego nie powinni mieć możliwości wpływu na polską politykę. Zakonnicy na stanowiskach rządowych (taki typowy polish joke) tez wiadomo kogo reprezentują.
    5. Opodatkować kler i wprowadzić obowiązek posiadania kas fiskalnych
    6. Znacjonalizować majątek zagrabiony przez kler po roku 1989
    7. Usunąć z urzędów i szkół wszelkie symbole religijne
    8. Uroczystości państwowe organizować wyłącznie w charakterze świeckim
    9. Postawić przed sąd wszystkich pedofilów w sutannach jak również za poplecznictwo ochraniających ich biskupów.
    10. Wstrzymać dofinansowanie “dzieł” KRK z kasy państwa !
    11. Ścigać z urzędu za wywoływanie presji w celu wymuszenia uczestnictwa w praktykach religijnych przez nauczycieli, dowódców i innych osób przełożonych
    12. Zlikwidować przepisy o wartościach chrześcijańskich w radiu i telewizji
    13. Nakazać przestrzegania norm hałasu, niezależnie od wyznania – dzwonić albo wrzeszczeć przez megafon na procesjach na terenach przemysłowych lub w zamkniętych pomieszczeniach
    14. Nakazać organizacjom religijnym przestrzegania przepisów o ochronie danych osobowych wobec osób, które z nich wystąpiły na zasadach przewidzianych w prawie cywilnym
    15. Utrzymanie kościoła (każdego!) wyłącznie z odpisu podatkowego wiernych, którzy zadeklarują przynależność do danego wyznania i dobrowolnych wpłat wiernych (opodatkowanych darowizn).
    (Znalezione w sieci)

    Kościuszko miał rację pisząc w swoim memoriale – “Kościół winien być oddzielony od państwa, nie wolno mu zajmować się kształceniem młodzieży. Naród powinien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć odwołując się do prawa boskiego, przeciwnie, każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród”

    P.S.
    J.PIŁSUDSKI powiedział: “NAJWIĘKSZYM WROGIEM POLSKI W PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE KOŚCIÓŁ”

    Nie chodzi o występowanie przeciwko KK, a o porządek prawny i sprawiedliwość społeczna !
    Pieniądze wydawane z budżetu na kościół należy przeznaczyć np. na zasiłek 500+ na każde dziecko, poprawę sytuacji emerytów i rencistów, dofinansowanie służby zdrowia, lub inne wydatki, aby Polakom żyło się lepiej, aby nie zarabiali 3-4 razy mniej niż mieszkańcy zamożnych państw Europy, a polscy emeryci i renciści nie żyli na skraju ubóstwa !

    Chodzi o to, żeby nie było takich patologii, jak np. wypłacanie z naszych podatków, w tym podatków płaconych przez emerytów, pensji dziesiątkom tysięcy katechetów i kapelanów, czy emerytur jak np. generałowi dywizji, biskupowi, kapelanowi Glodzowi w wysokości ponad 12 tys. zł !!!!!!!!
    Przedstawiciele KK powinni płacić bezwzględnie podatki, tak jak wszyscy Polacy, a na jego utrzymanie powinni płacić składki tylko jego członkowie, a nie jak dotychczas wszyscy Polacy !

    Odpowiedz
    • 21 marca, 2018 o 19:03
      Permalink

      Punkt 13 i juz wiem, że mam do cżywienia z osobą niezrównoważoną…

      Odpowiedz
  • 21 marca, 2018 o 01:05
    Permalink

    Polska to dziwny kraj, w którym Premier Rządu ogłasza, że chce chrystianizować Europę i jednocześnie produkować rocznie w Polsce milion samochodów elektrycznych, a jego tatuś chce przyjmować uchodźców i “przerabiać” ich na chrześcijan !

    Polska to dziwny kraj, w którym ministrom nie starcza do pierwszego, a bezdomni rozdają duchownym samochody !

    Polska to dziwny kraj, w którym w duchowni wspierają i błogosławią kiboli, nacjonalistów i bandytów z organizacji neonazistowskich, religia jest w szkołach, a wychowanie seksualne w kościołach !

    Polska, to dziwny kraj, w którym zlikwidowano zajęcia pozalekcyjne prowadzone do niedawna w 2 000 modelarni lotniczych i kosmicznych w szkołach i zastąpiono je lekcjami religii ! W XXI wieku, w Polsce będącej członkiem UE, w epoce zdobywania kosmosu i wprowadzania dronów, przygotowań lotu na Marsa, zajęcia z aerodynamiki i mechaniki lotu zastąpiono średniowieczną ideologią kościoła !!!
    Polska, to dziwny kraj, w którym biskupi z przedstawicielami PiS, Kaczyńskim i Macierewiczem, propagują od ośmiu lat, podczas manifestacji polityczno-kościelnych zwanych “miesięcznicami”, kłamstwo smoleńskie, w które wierzy duża część społeczeństwa !

    Odpowiedz
  • 21 marca, 2018 o 06:27
    Permalink

    No tak. I wojna religijna już gotowa, o co głównie chodziło pisowskim prowokatorom, a przy okazji ruskiej agenturze.

    Odpowiedz
  • 21 marca, 2018 o 06:35
    Permalink

    Tak długo, jak Polacy będą się powoływać na chrześcijańskie wartości, tak długo będzie trwała hipokryzja, utrzymując naród w duchowym infantylizmie. Droga do dojrzałości społecznej prowadzi przez samodzielność. Bez tej samodzielności nie zbudujemy silnego państwa” – mówi Krzysztof Pieczyński. Aktor zamierza założyć stowarzyszenie, którego celem będzie walka o rozwiązanie konkordatu w Polsce. W rozmowie z dziennik.pl w ostrych słowach wyjaśnił, dlaczego obwinia Kościół katolicki o okradanie państwa i pozbawianie społeczeństwa samodzielności.
    To jest okradanie na kilku poziomach. Jednym z nich są pieniądze – 14,5 miliarda kosztował nas Kościół w zeszłym roku. To są oficjalne dane, a nie wiemy nic o darowiznach na rzecz Kościoła, z których państwo nic nie ma. Jesteśmy wszyscy zmuszeni do płacenia na tę instytucję z naszych podatków, na co obecnie większość Polaków już się nie godzi. Społeczeństwo przejrzało, jak chciwa i zakłamana jest ta organizacja. Nawet ci, którzy nie dopuszczają do siebie wiedzy na temat zbrodni i fałszerstw, jakich dopuszczał się Kościół, mają dosyć nieustannego płacenia na niego. Jednak dla mnie największą szkodą wyrządzaną przez Kościół jest to, w co zamienia nasz kraj.”
    dziennik .pl 3.09.2017

    Odpowiedz
  • 24 marca, 2018 o 16:48
    Permalink

    Szczęśliwie jestem niewiężący, toteż nie ulegając dogmatom wiary, łatwiej było mi dojść do wniosku, iż każdy duchowny katolicki bredzi, a im wyższe ma stanowisko, tym brednie grubsze wygłasza. Cieszę się zatem, że autor też nie dopatruje się u purpuratów, cienia inteligencji.

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Polska to dziwny kraj Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *