Obywatele RP w Kielcach rozmawiali o prawyborach

Około 30 osób wzięło udział w sobotę w Kielcach w spotkaniu z Pawłem Kasprzakiem i Tadeuszem Jakrzewskim. Rozmawiano o prawyborach, choć większość spotkania zdominowały lokalne sprawy przygotowań do wyborów samorządowych
 
Na spotkaniu pojawiła się m.in. przewodnicząca KOD świętokrzyskie, rzecznik kieleckiej PO, przedstawiciel partii Razem, przedstawiciele i przedstawicielki komitetu Inicjatywy Feministycznej, Świecki Samorząd. Niestety, mimo dostarczonych zaproszeń, nie przyszedł nikt z aktualnych władz samorządowych, choć o przyjeździe Pawła Kasprzaka informowała wcześniej również Gazeta Wyborcza, podając dokładny termin i miejsce debaty.

Na przebieg rozmowy wpłynęła przede wszystkim decyzja Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej o wspólnym startowaniu do wyborów samorządowych w Kielcach, ogłoszona tego samego dnia na przedpołudniowej konferencji prasowej. Przedstawiciele tych organizacji zapowiedzieli jednocześnie utworzenie wspólnego programu dla młodych, obejmującego m.in. konsultacje i debaty. Nie sposób było jednak nie odnieść wrażenia, że ów program ma nie być szerzej konsultowany, np. ze środowiskami lewicowymi, feministycznymi lub komitetami lokalnymi.

Pozytywnym aspektem dyskusji było wyrażenie chęci wzięcia udziału w kolejnym spotkaniu dotyczącym jak najszerszej koalicji samorządowej, które przygotują lokalnie działający Obywatele RP.

Spotkanie w Kielcach było kolejnym z cyklu spotkań o prawyborach, jakie Obywateli RP organizują w Polsce. W poniedziałek 28 stycznia Paweł Kasprzak, Piotr Pytlakowski i Tadeusz Jakrzewski będą w Bydgoszczy. Lista miejsc i terminy spotkań – tutaj.

Małgorzata Marenin
 
Relacja wideo ze spotkania:


 

Przeczytaj o spotkaniu w Kielcach na Wyborcza.pl.

 

3 thoughts on “Obywatele RP w Kielcach rozmawiali o prawyborach

  • 28 stycznia, 2018 o 23:43
    Permalink

    Proszę o sprostowanie nieprawdziwej informacji, zawartej w artykule Małgorzaty Marenin na stronie http://www.obywatelerp.org, że Komitet Obrony Demokracji będzie wspólnie startował do wyborów samorządowych z Platformą Obywatelską oraz .Nowoczesną. Takiej decyzji nigdy nie było.
    Świętokrzyski KOD został zaproszony razem z .Nowoczesną przez Młodych Demokratów i Świętokrzyską PO do konsultacji społecznych podczas spotkań z młodymi ludźmi w Kielcach, powiecie kieleckim oraz Ostrowcu Świętokrzyskim w ramach inicjatywy „Program dla Młodych”. Nieprawdą jest też, że program ten „ma nie być szerzej konsultowany, np. ze środowiskami lewicowymi, feministycznymi lub komitetami lokalnymi”, ponieważ polega na przeprowadzeniu konsultacji ze wszystkimi środowiskami. Rolą KOD-u podczas cyklu spotkań będzie między innymi rozmowa na temat organizacji społecznych oraz idei społeczeństwa obywatelskiego.

    Odpowiedz
    • 29 stycznia, 2018 o 03:11
      Permalink

      Monika, przepraszam za nieporozumienie, niezręczność, albo po prostu — to jest przecież także możliwe — zwykłą nieprawdę w tej informacji. Sprostowaniu uległa oczywiście nieprawdziwa informacja o starcie KOD w wyborach. W notatce pozostało natomiast coś, co jest — jak to sama zaznaczyła jednak przecież wyraźnie — wrażeniem Małgosi Marenin, która notatkę spisała. Zgoda — można uznać za niestosowne umieszczenie wrażeń w notatce, której skrótowy charakter wymagałby raczej koncentracji na sprawozdawanych faktach. Ale nie da się w tej notatce pomylić faktów z wrażeniami — są zaznaczone.

      Nie ma tu miejsca na dyskusję o sprawach być może trudnych. Nie ma dlatego, że przecież nie będziemy wypisywać wielostronicowych elaboratów pod krótką notatką. Proszę, przyjmij zapewnienie, że moja poniższa uwaga nie jest nawet krytyką, a tylko wyjaśnieniem własnej, odmiennej perspektywy. KOD ma prawo stać za, obok lub wspierać kogo uzna za stosowne. Wspieranie, stanie obok i stanie za partiami opozycyjnymi nie jest niczym złym. Udział KOD w konsultacjach programu dla młodych PO i .N, czy prace nad wspólnym programem PO, .N i KOD — nie ma w tym niczego niewłaściwego. Obserwując historię ruchu protestu ostatnich dwóch lat odradzałbym wprawdzie tego rodzaju wsparcie, bo ono w ciągu ostatniego czasu zdołało już wielokrotnie doprowadzić do zamienienia ruchu obywatelskiego protestu w scenę partyjnej agitki — albo faktycznie tak bywało, albo przynajmniej w odbiorze widzów i uczetników (te role łatwo się mylą na wiecach) tak to wyglądało. Byłoby świetnie, gdyby ruchy obywatelskie ustaliły minimum wspólnych, solidarnie przestrzeganych zasad kontaktów i współpracy z politykami — trzeba byłoby wtedy mieć świadomość, że nie wszystko nam wypada i nie wszystko nam się opłaca, a kiedy jeden z ruchów zachowuje się inaczej od pozostałych, pozostałe tracą.

      To tworzy sytuacje psychologicznie trudne — pomijając trudności “polityczne”. Kiedy więc my — Obywatele RP — decydujemy się na język twardych, bezczelnych żądań, a Wy — KOD — bierzecie udział w konsultacjach, to pojawiają się dość zrozumiałe emocje. My bywamy określani jako radykalne oszołomy popychające kraj do niezgody, konfliktów i ekstremizmu, a Wy — jako łamistrajki wysługujące się politykom. Jedno i drugie nie ma sensu. Niekoniecznie jest tak, że da się uznawać “wiele dróg” prowadzących do tego samego celu. Może się zdarzyć, że cele są rozbieżne, a drogi przeciwnają się w sposób kolizyjny. W moim przekonaniu tak właśnie jest w tym przypadku. Ale to żadną miarą nie uzasadnia oskarżeń. Powody, dla których Wy postępujecie w jednen sposób, a my w inny — są z łatwością zrozumiałe i powinny się poddawać normalnej argumentacji.

      My domagamy się prawyborów. Żądamy tego od polityków — zwłaszcza PO i .N — świadomie obcesowo formułując to żądanie, zamiast je sugerować w konsultacjach. Wydaje nam się, że zdrowiej zarówno dla demokratycznych mechanizmów, jak i dla samych programów byłoby nie tyle konsultować środowiska np. młodej lewicy dla poszerzenia spojrzenia PO i .N, co umożliwić demokratyczny spór i konkurencję, w której te środowiska będą miały rolę pełnoprawnych podmiotów. Więc raczej prawybory i kampania — niechby i ostra. Spór, dyskusja i werdykt wyborczy są treścią demokracji — a kuluarowe negocjacje, potrzebne w parlamentaryzmie — mogą być co najwyżej narzędziem i wtedy nie mogą służyć likwidacji sporu, debaty i zwłaszcza głosu wyborców. To jest zatem optyka skrajnie różna od tej prezentowanej przez KOD. Konstatacja tej ostrej różnicy nie przesądza o racjach, ani nie uprawnia wartościowania. Mam nadzieję, że umożliwia wzajemne zrozumienie odmiennych stanowisk. Podgodzić ich się pewnie nie da — i nie ma takiej potrzeby. Zrozumieć je da się dość łatwo.

      Odpowiedz
  • 29 stycznia, 2018 o 11:15
    Permalink

    Dzięki za pierwszą porządną relację ze spotkań, znaczy transmisję. Bardzo brakowało dotąd minimalnych objawów polityki informacyjnej odnośnie spotkań. Przeglądałem trochę prasy lokalnej (w Internecie), ale tam relacje też mają charakter śladowy. Elbląg wypadł trochę lepiej. Ale np. ze Szczecina wzmianek zero.

    Takie transmisje są bardzo ważne dla wyczucia klimatów, pozycji i stanu całej akcji. Jakość transmisji jest do zniesienia, ale sporo by było do poprawienia nawet amatorskimi środkami.

    Poruszono dużo tematów wartych głębszych dyskusji, ale to nie czas i miejsce na rozszerzanie dyskusji. Ważniejsze są te w polu. Napomknę tylko o małej dupereli. Nawet jeśli spotkania odbywają się w miarę znanym środowisku w bardzo swojskiej i otwartej atmosferze, unikałbym jednak używania wulgaryzmów w sferze publicznej. Wielu ludzi to mocno (jeszcze i mimo wszystko) razi, a do tego można to potem wykorzystać przeciwko prelegentom osobiście i przeciwko całej inicjatywie.

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Monika Szafraniec Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *