Do demokratycznych partii politycznych. Proponujemy deklarację obozu reformy państwa

W obliczu nadchodzących wyborów parlamentarnych, które zadecydują w Polsce o wszystkim, Obywatele RP apelują dowszystkich demokratycznych partii politycznych oraz do środowisk obywatelskichi organizacji pozarządowych o utworzenie obozu reformy państwa z programemnarodowej zgody i budowy państwa, którego podstaw aksjologicznych i prawnychnikt nie będzie kwestionował

Proponujemy deklarację obozu reformy. Zgodnie z jej duchem, stawiającym porozumienie ponaduporem przy własnych racjach, jesteśmy otwarci na debatę i korektyprzedstawionej tu idei. Przy jednym tylko obstajemy twardo: niech ta debata sięodbędzie, niech tym razem nie będzie ignorowana. Pójdźmy do jesiennych wyborówświadomi dzielących nas różnic i tego, co łączy, wiedząc, że chodzi o Polskę, anie o własne przewagi.

Obywatele RP

Nowy Sejm Wielki – proponowana deklaracja

W imieniu wymienionych niżej ruchów i środowisk obywatelskich oraz partiipolitycznych gotowych działać na rzecz reformy państwa, w obliczu nadchodzącychwyborów parlamentarnych, deklarujemy niniejszym:

W Polsce pilnie potrzeba dziś parlamentunarodowej zgody, nowego Sejmu Wielkiego, parlamentu zasadniczej reformypaństwa, którego instytucje staną się własnością wszystkich obywateli – wspólnądla Polaków podzielonych dzisiaj konfliktem. Przyszedł czas, by zatroszczyć sięnie o bieżącą politykę i polityczne wojny, nie o odsunięcie przeciwników odwładzy, ale o kształt polskiego państwa, jego ustrój i stojące u jego podstawwartości. Trzeba je w Polsce uzgodnić na nowo i właśnie to powinno być zadaniemparlamentu reformy konstytucyjnej. To po to chcemy iść do wyborów – nie przeciwkomukolwiek, ale dla wszystkiego, co jest najważniejsze dla kraju i jegoobywateli.

Efektem reformy państwa może być między innymi zmianapolskiej konstytucji. Jej wartość zawiera się nie tylko w doskonałościzapisów i rozwiązań. Chodzi również o to, by była ona akceptowana powszechnie i by obowiązywałabezwzględnie. Zmiany są możliwe – i muszą być dokonane w poszanowaniupraworządności. Są również konieczne i trzeba ich dokonać w porozumieniu zewszystkimi: również z tymi, którzy dzisiaj stoją po przeciwnych stronach. Nie chodzi o to, by cofać zmianydokonane w trakcie ostatniej kadencji, niezależnie od tego, jak wielki sprzeciwwzbudziły. Werdykt wyborców z roku 2015 należy uznać – należy dostrzec w nim sprzeciw wobec niedostatków polskiejdemokracji. Nowy parlament powinien się zająć konstytucją oraz sprawamikluczowymi dla stabilności polskiej demokracji, a także dla wolności, praw ibezpieczeństwa obywateli. Wykonawszy to zadanie, powinien się rozwiązać. Nowewybory powinny zostać przeprowadzone wtedy, gdy szanse będzie w nich miećdemokratyczny wybór, a nie wojna między Polakami.

PRZECZYTAJ TAKŻE: II Kongres Obywateli RP. Co postanowiliśmy

Nasze poglądy, programy i tożsamości są różne. Różnimy się w wielu sprawachzasadniczych – również w poglądach na kształt polskiej konstytucji, ustroju jejnaczelnych organów, zasad i wartości pożądanej polityki państwa. We wszystkichsprawach, które dzisiaj rozpalają wojenne emocje i które Polaków różnią,stronnictwa obozu reformy nie tylko mogą, ale powinny się różnić i spierać. Wżadnej z nich partie nie muszą i nie powinny mówić jednym głosem. Miejsce wśródreformatorów należy się każdemu, kto szuka porozumienia, akceptuje regułydebaty i kto uznaje werdykt powszechnego głosowania obywateli – niezależnie odpoglądów w sprawie np. stosunków Kościół–państwo, praw kobiet, wiekuemerytalnego, ustroju sądów i wszystkich innych. Sejm Wielki będzie miejscemdebaty, w której każdy pogląd będzie na równych prawach reprezentowany.Deklarujemy wolę porozumienia, ale przede wszystkim zapowiadamy, że wszystkie sprawy kluczowe dla państwa i obywatelipozostawimy ostatecznej decyzji obywateli. To w referendach nastąpi wybórlub potwierdzenie decyzji parlamentu. To będzie wyraz nowej umowy międzyPolakami, ustanawiającej na nowo akceptowaną przez wszystkich wspólnotępaństwową.

Akceptujemy następującą deklarację wartości i oczekujemy tego samego od wszystkich, którzyprzystąpią do obozu reformy: zarówno od wyborców, jak i od wyłonionych przeznich przedstawicieli:

Państwo, którego chcemy,

Strony: Początek |1 | 2 | 3 | następna strona→ | Koniec

11 thoughts on “Do demokratycznych partii politycznych. Proponujemy deklarację obozu reformy państwa

  • 6 czerwca, 2019 o 19:42
    Permalink

    Zamiast pisać górnolotne teksty może warto sięgnąć do niezwykle prostego i jasnego przekazu pozostawionego nam przez naszych przodków.

    Ten tekst powinien być naszą Konstytucją:

    1. Jesteśmy Polakami
    2. Wiara Ojców naszych jest wiarą naszych dzieci
    3. Polak Polakowi Bratem!
    4. Co dzień Polak Narodowi służy
    5. Polska Matką naszą – nie wolno mówić o Matce źle!.

    Pięć prawd Polaka uchwalonych przez Kongres Polaków w Niemczech w 1938 roku.

    Wystarczy? – wystarczy. Zwłaszcza ostatni punkt jest istotny. Nie ma bowiem wytłumaczenia dla tych, co głosują za możliwością nałożenia jakichkolwiek sankcji na swoją ojczyznę.

    Odpowiedz
    • 6 czerwca, 2019 o 20:33
      Permalink

      Co to za kpina pisowskiego trolla, to chyba nie na poważnie?

      1. Kto to “my”? My wszyscy, czy tylko ci których prezes określa Polakami, bo reszta to drugi sort i gorsze określenia.
      2. Która wiara? Jak daleko mamy sięgać? Wiara w bogów Słowian obowiązuje? A jak moi przodkowie byliby ateistami to co?
      3. Tu już się popłakałem ze śmiechu, jak “Polacy” pisu zachowują się wobec innych to widzieliśmy wielokrotnie, przypomnę wiec tylko hasłowo “patriotyczny liść” i “okazywanie niezadowolenia biciem”.
      4. To nieprzyjemnie pachnie faszyzmem, ale przy zachowaniu dobrych intencji może być jedynym sensownym postulatem w tej paplaninie, ale jednocześnie jest to tak szerokie i uznaniowe, że w grupie 2 polaków będą 3 interpretacje.
      5. A to typowe zamiatanie zła, zaściankowość i trochę syndrom maltretowanej żony. Zresztą ani elka26 ani pis tego punktu nie przestrzega.

      PS: Tak sobie potrolowałem trolla, skoro wolno. Bo na merytoryczne wypowiedzi ze strony elka26 i innych z jej obozu nie liczę, gdybyście kasowali post elka to i mój kasujcie bez wahania.

      Odpowiedz
      • 8 czerwca, 2019 o 11:54
        Permalink

        Ale dałaś się razem z PK wciągnąć, ok po etycznej, w kwestionowanie wolności sumienia. Polsat Viacom History, czy jak? ?

        Odpowiedz
    • 6 czerwca, 2019 o 21:03
      Permalink

      Szanowna Pani,

      Jeśli Pani wystarczy taka konstytucja, to ja z tym dyskutował nie będę. Można ewentualnie zapytać, czy zgodzi się Pani z obecną, która mówi nieco więcej, Pani praw jednak nie naruszając. Jeśli coś Pani w niej przeszkadza, to bardzo bym prosił o informację, co takiego i dlaczego.

      Co do wiary natomiast. Mój ojciec jest niewierzący, ja jestem chrześcijaninem, moje dzieci to ludzie inni niż ja i wypowiedzą się same, co już zresztą robią, każde na swój sposób. To zdanie było być może szczerą deklaracją Polaków w Niemczech w trudnej sytuacji, natomiast nie jest prawdą dla wszystkich Polaków ani wtedy, ani tym bardziej dzisiaj. Marszałek Piłsudski dla przykładu był socjalistą wyznania ewangelickiego. Nawet — zechce Pani wybaczyć — dzieci księży niekoniecznie zostają przy wierze ojców 😉

      Chętnie zagłosuję za sankcjami, choć wolałbym, żeby one spadły nie na ojczyznę, ale na tych, którzy w niej dokonują zamachu na podstawowe prawa i wolności. Jest mi wstyd, kiedy ktokolwiek śmie mówić, że w moim imieniu łamie podpisane przez Polskę zobowiązania. Nie jest mi wstyd, kiedy moja instytucja (europejskie instytucje są również moje) interweniuje w takich przypadkach. Proszę jednak przede wszystkim o skierowanie swoich pretensji do europosłów PiS, którzy jako pierwsi skarżyli się na swój rząd w Brukseli. Proszę sobie przypomnieć, co o Polsce wygadywał za granicą Duda, kiedy już został prezydentem.

      Proszę wybaczyć ton — on wynika ze zdumienia, jak można dziś jeszcze tkwić przy patriotyzmie pojmowanym jak w wierszach Konopnickiej, która w dobrej wierze pisała je ku pokrzepieniu serc bardzo prostego ludu i maleńkich dzieciaczków. Proszę przyjąć do wiadomości, że ta służąca codzień narodowi Polka była homoseksualna lub może biseksualna. Zapewniam Panią, że widzę bardzo dobrze Pani próby służenia narodowi co dzień. Wiem, że Pani komentarze są w tej właśnie sprawie. Proszę przez chwilę wyobrazić sobie, że nasze teksty i realne działania, za które zresztą płacimy wcale nie mało, są na ogół też w tej sprawie.

      Odpowiedz
    • 6 czerwca, 2019 o 21:09
      Permalink

      LK26, bardzo ładnie przypominać myśli naszych praszurów z pierwszej połowy 20 wieku. To IPN na pewno pochwali.
      Dzisiaj w Niemczech mieszka o wiele więcej Polaków niż wtedy. Natomiast już XXI wieku (słownie dwudziestym pierwszym, taki teraz mamy) z Polski dobrowolnie wyjechało 2,5 mln.
      To jakby daje do MYŚLENIA, co nie? Myślenia, no jakby to inaczej wyrazić? Innowacji, polotu, wiedzy…. niepotrzebnych skreślić.

      Odpowiedz
  • 6 czerwca, 2019 o 19:44
    Permalink

    To ja tylko mogę uzupełnić swoim facebookowym tekstem.

    Zgoda buduje, niezgoda rujnuje
    Zgoda to nie jest wchłanianie, przejmowanie, stawianie do kąta, kneblowanie, upokarzanie. Zgoda to porozumienie, współdziałanie. Jest możliwa nawet w konkurowaniu.
    Żeby była zgoda i porozumienie musi być znany cel. I nawet niech nim sobie będzie odsunięcie PiS od władzy, pokonanie go i jego przystawek. Ale niech nim będzie trwałe odsunięcie takich opresyjnych ideologii. Nie po to żeby uzyskać parę pokrzykujących mandatów tylko żeby mieć moc sprawczą. Żeby za dwa czy cztery lata nie wróciły ze zdwojoną siłą.
    Pogódźmy się z tym, że Platforma Obywatelska z gruntu jest partią konserwatywną. To, że są w niej różne skrzydła, bardziej postępowe w sferze praw człowieka nie ma żadnego znaczenia. Pogódźmy się z tym, że nadal wyznaje raczej balcerowiczowską doktrynę gospodarczą, a przede wszystkim, że doktryna gospodarcza, jaka by nie była, przykrywa jej wszystkie inne sfery funkcjonowania społeczeństwa, choć minęło 30 lat i Polska, Europa i świat i ich potrzeby się zmieniły. A PO niech się pogodzi, że jej brak wyrazistości w kwestiach fundamentalnych jak wypowiedzenie podległości Watykanowi, szanowanie i przestrzeganie praw człowieka każdego obywatela i każdej obywatelki, zamknięcie na współudział w decydowaniu o teraźniejszości i przyszłości społeczeństwa, lekceważenie katastrofy klimatycznej niemal na równi z lekceważeniem roli kultury w edukacji, jest barierą nie do przejścia dla znaczącej grupy wyborców.
    Pogódźmy się z tym, że PSL jest bardziej wyraziste tyle, że w kierunku jeszcze bardziej odpychającym dla tej samej grupy wyborców. A PSL niech się pogodzi z tym, że jest formacją już niszową i anachroniczną, której nikt nie broni sobie taką być, za to wielu chce wiedzieć co dla PSL jest ważniejsze: rządy prawa czy wszystko jedno jakie rządy byle z synekurami dla swoich członków.
    Pogódźmy się z tym, że partie identyfikowane jako lewicowe miotają się od lat w jakiejś malignie, w której jedni potrafią wskoczyć pod obcas konserwatystów, inni rozsiewają jedynie uśmiechy i puszczają oczka, jeszcze inni uważają, że jedynie oni wiedzą co to prawdziwa lewica. O ile w przypadku przedśmiertnych konwulsji jest po ptakach, to majaki z powodu wysokiej gorączki (która jest objawem tego, że organizm walczy z wirusem, bakterią, trucizną) ograniczające jasność myślenia można zniwelować podając stosowne lekarstwo. Z jakim stanem mamy do czynienia? Nie mam pojęcia, nie znam się na lewicy i nie jestem lekarzem.
    Pogódźmy się z tym wszystkim i dajmy im spokój.
    Pogódźmy się z tym, jeśli faktycznie celem jest trwałe odsunięcie PiS od władzy, że przez ostatnie cztery lata okazało się iż słowo „powrót” powinno być wymazane z politycznego języka. Nie istnieje już to do czego Polska mogłaby wrócić, bo tak naprawdę nigdy nie istniało. Dlatego mnie osobiście tak drażniły, od pierwszych protestów i pustota naczelnego hasła i nazwy największego ruchu mówiące o „obronie demokracji”. Nie ma bowiem demokracji w kraju, w którym 30 procent społeczeństwa nie ma swojej reprezentacji w parlamencie. To, że system wyborczy powoduje taki rezultat nie jest winą wyborców, tylko polityków, którzy go uchwalili dla swoich partykularnych potrzeb. To, że ten system i te potrzeby odpychają w ogóle od głosowania ok. połowę wyborców – utrwala brak demokracji. Najwyższa pora żeby przyznać, że to nie jest dobre, bo ludzie się różni i wszyscy mają prawa polityczne, inaczej – obywatelskie. Skrawki tego co było demokracją rozwalił już w pył PiS. Nie łudźmy się – żadnej demokracji już tu nie ma. Żadnej. Jest tylko wtedy gdy suma sumarum wygrywa PiS, po to żeby zachować pozory. A, że wygrywa to i pozory zwodzą.
    Jesteśmy w sytuacji, w której obóz rządzący ma w ręku przytłaczającą większość środków nacisku na opinię publiczną, począwszy od pieniędzy do wydawania bez jakiejkolwiek kontroli, przez media o największym zasięgu, po opresyjny aparat państwa od szkolnictwa przez policję, służby, w tym skarbowe po księży katolickich. Nie ma tylko jednego: skrupułów by to wszystko wykorzystywać w bezpardonowej walce politycznej, w walce o władzę absolutną.
    Takiej machinie, przy obecnym systemie wyborczym, może się przeciwstawić tylko zgoda czyli porozumienie. Zgoda na to, że odmienne, różne poglądy w ramach jednego obozu antypisowskiego są możliwe, są naturalne i SĄ UPRAWNIONE, że nie ma sensu siłowo przekonywać do ich zmiany, także za pomocą szantażu. Wychodzi mi na to, że nikt z obecnych liderów partii politycznych nie jest do tego zdolny, bo interesy tych partii są rozbieżne z interesem Polski. Jednocześnie wydaje mi się, że takie porozumienie jest możliwe tyle, że jest na nie piekielnie mało czasu. Mam wrażenie, że coś w tym kierunku zaczyna się dziać, ale nie wiem czy jest możliwe spełnienie paru warunków, bez czego trudno będzie o powodzenie.
    A podstawowym warunkiem jest rezygnacja Grzegorza Schetyny z prowadzenia obozu „prodemokratycznego” do zwycięstwa nad PiS. On tego po prostu nie umie, nie ma koncepcji, nie ma strategii, nie zna społeczeństwa, ignoruje członków własnej partii, stawia na wiernych ale miernych, albo na zgrane, zapomniane tuzy. Interes jego (można nazwać go ego), nawet nie partii, nie mówiąc o Polsce jest na pierwszym miejscu. Jest nielubiany, nie cieszy się zaufaniem, jest odpychający. Stosuje bandyckie techniki negocjacyjne wobec jakby nie było sprzymierzeńców. Jego mowa ciała wrzeszczy: nie głosuj na mnie i na wszystko co reprezentuję. To, że zbiera głosy wynika z szantażu, z tego, że on nie widzi trzeciej drogi, więc robi wszystko żeby do niej nie dopuścić.
    Potrzebny jest nie żaden rycerz na białym koniu tylko sztab kryzysowy, którego zalążek widzę w prezydentach największych miast, którzy dobiorą właściwe osoby z NGSów, Instytutów, samorządów bardziej terytorialnych niż miast, także z partii. Ludzi, którzy pracują, są zdeterminowani, mają szerokie horyzonty i właściwie ustawiony priorytet: dobro Polski. Ludzi, którzy słyszą ludzi, a nie przekaz dnia zza biurka w gabinecie bonza partyjnego.
    Ten sztab kryzysowy, co widzę, że już się kluje, opracowuje koncepcję i strategię. Łącznie z tym ile list wyborczych będzie i jak będą wyłaniani na nie kandydaci, jak te listy będą się wspierać, a nie wykańczać. Do tego porozumienie jest konieczne, że odmienne poglądy są uprawnione i będziemy szukać dobrego rozwiązania, a nie, że jest to walka na śmierć i życie. Sumujemy głosy, a nie je dzielimy. Walczymy o to żeby słabszy uzyskał jak najlepszy wynik, bo tylko tak ubezwłasnowolnimy d’Hondta. Do Senatu bezwzględnie konieczny jest jeden kandydat całej opozycji (zróbcie coś z tym PSLem, nawet tzw. czarny PR jeśli będą się biesić). Łącznie z tym co jest wiodącymi tematami kampanii i jak je wygrać środkami jakimi dysponujemy (które zostaną zidentyfikowane, określone). Łącznie z tym co będzie jeśli wygramy i co jeśli przegramy. Bo tak dalej po prostu być nie może. Nie da się stosować cały czas tej samej metody i oczekiwać innych rezultatów. Trzeba mieć świadomość, że PiS gdy będzie miał poczucie (wiedzę), że przegrywa, nie zawaha się użyć najpodlejszych metod.
    Ten sztab kryzysowy (także koordynacyjny), oparty na ludziach z bezpośrednich wyborów (a nie żadnych proporcjonalnych pod wodzą d’Hondta), którzy reprezentują większość wyborców, a nie tylko swojej partii, którzy już udowodnili swoją działalnością co są warci, działałby w imieniu obywateli, a partie pełniłyby rolę usługową. Ten sztab kryzysowy musi mieć komórkę specjalną ds. czy fałszowania czy odrzucenia wyniku wyborów. Musi być też gotowa na ewentualnie wkurzony elektorat PiS i faszystowski, po ewentualnie wygranych i uznanych wyborach. To nie jest zabawa!
    A państwo, zwłaszcza panowie, publicyści, też zajmijcie się budowaniem, a nie rujnowaniem i przysrywaniem wedle poziomu braku sympatii i uprzedzeń. Wstyd. Miałkość. Małostkowość. Wydawcy i dziennikarze – uświadomcie sobie swoją przyszłość jeśli PiS znowu wygra. Popatrzcie na Superstację…
    PS. Przy okazji drodzy Państwo demokraci, wszystkie uchwały różnych rad w sprawie obrony przed LGBT są niezgodne z Konstytucją. Może właściwe osoby zajęłyby się skarżeniem ich do sądów? Wszystko jedno z której są partii czy organizacji.

    fot. (której w tym komentarzu nie widać) prawdopodobnie Wysokie Obcasy. Z czasu kampanii gdy przygotowałyśmy Marsz Godności – Prawa człowieka prawami kobiet, który odbył się 18 czerwca 2016 r. w Warszawie. Każda inna – zrobiłyśmy to wspólnie. Spierałyśmy się, ale dążyłyśmy do wspólnego celu. Wyobraźcie sobie różne znaczki na tych pięściach, ale w tym samym geście. I właśnie pięściach, które symbolizują zdecydowanie, a nie jakimś bla bla bla.

    Odpowiedz
  • 7 czerwca, 2019 o 01:00
    Permalink

    Totalny cyrk! Który wynika z braku jakiegokolwiek WSPÓLNEGO MIANOWNIKA. Stąd pozostanie cyrkiem, za przeproszeniem tej instytucji rozrywkowej (z wyjątkiem haniebnej tresury zwierząt). Obywatele RP nie mają żadnego kręgosłupa ideowo-politycznego. Są “demokratyczno”-programowo apolityczni. Ani kapitalizm, ani socjalizm czy choćby skonkretyzowane formy pośrednie. Ot, ogólnik demokracja! Dlatego wpisy, nie rzadko trafne, są o kant d… potłuc. I takie pozostaną.

    Odpowiedz
  • 7 czerwca, 2019 o 10:04
    Permalink

    Proponowana deklaracja reformy naszego państwa obejmuje w zasadzie większość spraw, które w ostatnim czasie były postrzegane przez obywateli jako koniecznie wymagające zmiany. Pozostają jeszcze dwie ważne sprawy, którymi należałoby się zająć. Pierwsza to problem Konkordatu, który w obecnym kształcie gwarantuje Kościołowi bezpośredni wpływ na nasze ustawodawstwo i ogólnie biorąc na całą politykę wewnętrzną. Konkordat jest umową między Polską a państwem kościelnym, Watykanem i niepokojący jest fakt, że dwie trzecie treści Konkordatu jest tajne, niedostępne dla obywateli, choć akurat ta umowa międzypaństwowa nie powinna raczej zawierać punktów dotyczących obronności kraju. Istotną gwarancją przestrzegania przez rząd zapisu Konstytucji o rozdzielności państwa od Kościoła byłoby wypowiedzenie Konkordatu lub przynajmniej wynegocjowanie znacznych zmian w jego treści. Zgodnie z konstytucyjną zasadą równości wszystkich obywateli wobec prawa oraz zasadą wolności sumienia i wyznania, Kościół powinien mieć dokładnie taki sam status prawny jak wszystkie pozostałe związki wyznaniowe, legalnie działające w Polsce, a także powinien być finansowany na tych samych zasadach, czyli dobrowolnie przez swoich wyznawców. Następną ważną sprawą, która powinna zostać zmieniona jest ochrona prywatności osób publicznych. Przyglądając się zasadom obowiązującym w zakresie udostępniania wyborcom informacji na temat osób kandydujących do lokalnych samorządów, Sejmu, Senatu, Sejmików oraz do Parlamentu Europejskiego, powinniśmy wprowadzić znaczne zmiany aby ustawowo umożliwić wyborcom dokonywanie wyboru właściwych osób. Należałoby przyjąć ustawę o osobach publicznych obejmującą między innymi wszystkich tych kandydatów, która całkowicie znosiłaby ochronę ich prywatności, przy jednoczesnej gwarancji ochrony prywatności członków rodzin osób publicznych. Nie może być bowiem tak aby posłowie czy radni maltretowali swoje rodziny lub mieli jakieś powiązania ze zorganizowaną przestępczością, jak to się obecnie zdarza. Kto kandyduje na publiczną funkcję czy stanowisko musi zrezygnować z prywatności, choćby dlatego, że będzie miał dostęp do publicznej kasy i wielu tajemnic, więc z natury rzeczy stanie się podatny na szantaż. Wydaje mi się, że twórcy deklaracji pominęli te sprawy nie chcąc drażnić tych, których one dotyczą. Są one jednak na tyle ważne dla Polski, że powinny się znaleźć w proponowanej deklaracji obozu reformy państwa polskiego.

    Odpowiedz
  • 7 czerwca, 2019 o 14:17
    Permalink

    Macie rację, ale cóż z tego?Wyborca ma demokrację w nosie, poza tym nie ma już czasu przed jesienią. Strategicznym celem jest jedność w obliczu ryzyka reelekcji PiSu. Na resztę przyjdzie czas później. Ewentualnie. Domaganie się teraz tak wielu innych(słusznych) spraw rozwadnia cel nadrzędny. Jeśli PiS znowu wygra, koniec z demokracją, jaką znamy. Witaj Erdogan!

    Odpowiedz
    • 7 czerwca, 2019 o 17:48
      Permalink

      Tzw. “wyborca” ma bardzo słusznie tzw. “demokrację” w nosie. Bez biernego i czynnego prawa wyborczego i bez możliwości wolnego wyboru jest się jedynie “wyborcą” i “obywatelem”, a nie wyborcą i obywatelem. “Wyborca” jest dzisiaj uwspółcześnionym typem szmalcownika. Za Hitlera, żeby być dobrym Polakiem o obywatelem Generalnej Guberni trzeba było dostarczyć na Gestapo jakiegoś ukrywającego się Żyda. I siedzieć cicho. Za komuny szmalcownik, żeby być dobrym Polakiem i obywatelem musiał iść na manifestację 1-Maja i oddać głos w “wyborach” na jedynie słuszną partię. I siedzieć cicho. Dzisiaj szmalcownik, żeby być dobrym Polakiem i obywatelem musi oddać głos na kartel nomenklaturowy. I siedzieć cicho.

      Z biernego prawa wyborczego i możliwości wolnego wyboru Polak nie mógł korzystać ani w czasach nazizmu, ani komunizmu, i nie może tego dzisiaj.

      Proszę się więc wypchać z tą waszą “demokracją” dla POPiSdzielonych. Obywatele i wyborcy się pojawią, gdy się wprowadzi normalną demokrację i normalne wolne wybory.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *