Dlatego krzyczymy: Konstytucja!

My polscy obywatele Unii Europejskiej zaczynamy mieć problem wynikający z braku trójpodziału władzy i odczuwamy to już – bez przenośni – na własnej, startej o chodnik skórze – pisze Małgorzata Latecka
 
Uzasadnienie prokuratorskie w prawie protestu kobiet przeciwko marszowi nacjonalistów to w istocie jawne legalizowanie agresji „w słusznej sprawie”. Przekraczanie bariery nietykalności osobistej protestujących w Polsce obywateli ma miejsce w sytuacji, gdy prokurator generalny próbuje uzyskać wpływ na skład osobowy i treść wyroków polskich sądów odbierając im kształtowaną przez lata niezawisłość. My polscy obywatele Unii Europejskiej zaczynamy mieć problem wynikający z braku trójpodziału władzy i odczuwamy to już – bez przenośni – na własnej, startej o chodnik skórze.
 
PRZECZYTAJ TAKŻE: Biciem i kopaniem „okazywali tylko niezadowolenie”. Prokuratura umorzyła śledztwo
 
Rządzący nadużywają władzy. Od początku swojego panowania (nie mylić z demokratycznym rządzeniem) to pokazują. Świeżo upieczony prezydent RP ułaskawił dwa lata temu dżentelmenów zagrożonych wyrokiem sądowym za nadużycie władzy, po czym nie zaprzysięga prawidłowo wybranych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego…. Tak się zaczęło! Ci, którzy stosowali przemoc w imieniu państwa, zyskali przekonanie, że wystarczy sztandar walki o słuszną sprawę i można być nietykalnym. To był sygnał, który wychwyciły środowiska przejęte myślą o walce z obywatelską odmiennością. Po dwóch latach panowania w Polsce jednej partii mamy raport o nadużyciu władzy setki razy. Równość wobec prawa oznacza dla panujących, że państwo ma prawo zrobić z obywatelem co mu się podoba, gdy broni tego, co ich zdaniem jest jedynie słuszne.
 

 
Granica przebiega w sferze tego, co uznaje się za nadużycie, a co za wartość najwyższą! To Konstytucja RP gwarantuje nam, obywatelom, wolność wyznawanych poglądów połączoną z szacunkiem wobec godności każdego człowieka. Prawo, zarówno to egzekwowane, jak i to właśnie tworzone, powinno te zasady uwzględniać. Nie uwzględnia! Lekceważy je! Dlatego my – obywatele krzyczymy: KONSTYTUCJA! KONSTYTUCJA!

Dlatego siadamy na chodnikach, próbujemy zatrzymać pochód wartości zabójczych dla wspólnoty i wolności tak ciężko zdobytej… Wykorzystywanie aparatu państwa do realizacji jedynie własnych celów to jest właśnie totalitaryzm! My w Polsce to już znamy i… wiemy, jak się z tym pokojowo walczy!

Małgorzata Latecka
Na zdjęciu: Warszawski Most Poniatowskiego również przypomina o konstytucji, fot. Katarzyna Pierzchała
 

Walczymy z mową nienawiści. Jeżeli popierasz nasze działania to dołącz do nas albo nas wesprzyj!

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

 

35 thoughts on “Dlatego krzyczymy: Konstytucja!

  • 17 września, 2018 o 10:22
    Permalink

    Może skończycie w końcu z tymi wygłupami?

    Odpowiedz
      • 17 września, 2018 o 14:03
        Permalink

        Z protestami wobec rzekomego łamania Konstytucji. Konstytucja i tak będzie zmieniona przez nowy Sejm, więc lepiej chyba już teraz opracować jakiś obywatelski projekt nowej niż niepotrzebnie demonstrować w obronie starej. I iść do wyborów z projektem nowej konstytucji. Robienie akcji w rodzaju odziewania pomnika Zygmunta w podkoszulek z napisem “Konstytucja” to polityczny i strategiczny zespół Downa.

        Odpowiedz
        • 17 września, 2018 o 14:55
          Permalink

          Jak konstytucja będzie zmieniona zgodnie z prawem i będzie taka wola większości, to wtedy będziemy bronili nowej konstytucji.
          Na razie takiej większości PiS nie ma, więc jego psim obowiązkiem jest podporządkowanie się obecnej konstytucji. I tyle!

          Odpowiedz
          • 17 września, 2018 o 15:35
            Permalink

            Ustalmy dwie rzeczy:

            1. jest kwestią sporną, czy PiS łamie Konstytucję. Trzeba uczciwie przyznać, że zdania w tym względzie są podzielone nawet wśród osób mogących wypowiedzieć się kompetentnie.

            2. Paremia rzymska głosi: “in dubio pro reo iudicandum est”, czyli w razie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego.

            Stąd wynika zaś, że:

            3. Należy uznać, że PiS nie łamie Konstytucji.

            Kto więc uważa, że PiS łamie Konstytucję, musi albo zaprzeczać faktom (faktowi 1), albo odrzucać klasyczny model prawa (zasadę 2), albo odrzucać logikę klasyczną (wynikanie tezy 3 z 1 i 2). Kto odrzuca fakty jest ślepcem, kto odrzuca zasady naszej cywilizacji jest rewolucjonistą (można go nazwać “bolszewikiem”), kto odrzuca logikę jest idiotą. Obywatele RP to zatem w najlepszym razie ślepcy, bolszewicy oraz idioci. Trzeba tylko ustalić w jakiej proporcji występują tam te trzy elementy. Sądzę, że każdego jest tam po trochu. Myślę nawet, że rozkładają się one w sposób nieprzypadkowy – wierchuszka to bolszewicy, działacze średniego szczebla to ślepcy, a zwykli członkowie to po prostu idioci.

    • 17 września, 2018 o 14:06
      Permalink

      To jest najpewniej apel do rządzących. Tak na szybko, trochę na chybił-trafił… Do PAD-a, który odwołuje sędziów za pomocą pocztówek… Do Mateusza, który na zebraniach przedwyborczych po prostu kłamie w żywe oczy (“nie było dróg, a my budujemy”, “sam negocjowałem akces do unii”, …). Do rzecznika kwazi-KRS Mitery, który na pytanie o wpływ Zioby na rekomendacje prof. Zaradkiewicza do SN, mówi, że nie widzi żadnego związku między przemówieniem Zioby a wynikiem powtórzonego głosowania (bo pierwsze Zaradkiewicz przegrał). Do całego obozu, który w deklaracjach usuwa komunistów z SN-u, ale w wyniku ich działania przestaje orzekać sędzia Zabłocki (jako żywo nie jest komunistą). I te wszystkie kabaretowe wygibasy tylko po to, aby przykryć zwykłą ludzką chęć wzięcia wszystkich za pysk używając prawa jak kija bejsbolowego.

      Popieram więc głos Przemka: Skończcie te wygłupy!

      Odpowiedz
      • 17 września, 2018 o 15:37
        Permalink

        @ pk

        Pan też powinien skończyć z wygłupami.

        Odpowiedz
      • 17 września, 2018 o 16:12
        Permalink

        Ja też popieram Przemka. Trzymam kciuki za jego poszukiwanie proporcji ilu wśród nas jest zwykłych idiotów, ilu komunistów, ilu slepcow. Toż to istna stajnia Augiasza by ich posegregowac wg. założonych już kategorii. Przemyslawie jak już ich posegregujesz, to pewnie zaladujesz do wagonów?
        Brawo, moje IQ tego nie obejmuje, ale takich patriotów to już dawno nikt w Europie nie oglądał.

        Odpowiedz
      • 17 września, 2018 o 17:29
        Permalink

        Proszę darować sobie sformułowania w stylu “idioci”. Nie wypada w dyskusji na poziomie. Należy UZNAĆ, że PiS nie łamie konstytucji?!
        Należy więc uznać, że sąsiad nie ukradł mi kury, tylko (wpisz dowolne słowo), choć moja kura chodzi po jego podwórku.

        Odpowiedz
  • 17 września, 2018 o 15:50
    Permalink

    Zadziwiająca retoryka. Czy to przedstawiciele rządu kopią w barierki i nie mają żadnego szacunku zarówno dla cudzej pracy – patrz niszczenie elewacji poprzez umieszczanie na nich jedynie słusznych haseł oraz brak szacunku dla kultury oraz zabytków poprzez umieszczanie na nich transparentów? To nie są wygłupy?

    Może zamiast wrzeszczenia o łamaniu Konstytucji i braku demokracji – to jest dopiero wygłup, stwórzcie rzeczowy program i przekonajcie ludzi, że to wy macie rację? Jak na razie mamy zatrważający wysyp karkołomnych analiz i zwyczajnego odwracania kota ogonem.
    Sędzia Zabłocki zgodnie z ustawą przeszedł w stan spoczynku – dorabianie do tego ideologii jest po prostu nadużyciem.
    Chyba tylko u nas jest możliwa taka sytuacja, że grupka ludzi uważa, że ma prawo dowolnie interpretować obowiązujące prawo. Szkoda, że nie byliście tak gorliwi za czasów poprzedniej, pożal się Panie Boże, koalicji.

    Odpowiedz
    • 17 września, 2018 o 18:37
      Permalink

      Elu

      > Czy to przedstawiciele rządu kopią w barierki i nie mają żadnego szacunku zarówno dla cudzej pracy

      Nie mieli szacunku dla cudzej pracy ci, którzy w stanie wojennym rozrzucali ulotki. Wiesz, Elu, ile to jest roboty posprzątać porozrzucane papiery? Nie mieli szacunku ci, którzy budowali amatorskie stacje nakładania własnych napisów na sygnał telewizyjny (już po stanie wojennym). Wiesz, Elu, ile to jest roboty przygotować taki Dziennik Telewizyjny, ludzi w mundury poubierać? Nie dziwne więc, że sprawcy dostawali wyroki przynajmniej za “zaśmiecanie ulicy”. “Wichrzycielom z Solidarności mówimy stanowcze nie!”.

      Ech ile to się musi zmienić, aby nic się w głowach nie zmieniło.

      Odpowiedz
      • 17 września, 2018 o 19:11
        Permalink

        Naprawdę – stawiać znak równości pomiedzy stanem wojennym a demokratyczna Polską może chyba tylko ktoś kto mentalnie tkwi jeszcze w PRL.
        To nie ta epoka. Skończył się zarówno PRL jak próba budowy PRL-bis. Teraz nikt nie wysyła ABW do redakcji gazet, ani nie nachodzi blogerów za to, że wyśmiewają się z urzędującego prezydenta.
        Czy ktoś zabrania wam pisać? drukować ulotki? prowadzic radio? – nikt. Tak więc w państwie demokratycznym niszczenie elewacji jest po prostu wandalizmem.

        Może jednak warto posłuchać rady,było nie było , jednego z największych “obrońców demokracji” wielce zasłużonego S. Niesiołowskiego?:

        ” jak sobie wygracie wybory to będziecie mogli przegłosować sobie co chcecie, a teraz my mamy większość, cisza……”, wyroki TK niewykonywane, cisza…, afery niewyjaśnione, cisza, itd. Przypominam sobie te fakty z poprzedniej kadencji Sejmu (większość PO-PSL) i wtedy jakoś żadne jedynie słuszne media, czy większość organizacji pozarządowych nie broniły opozycji, nie krzyczały o obronie demokracji. Postawię retoryczne pytanie, ciekawe dlaczego…”

        Odpowiedz
        • 17 września, 2018 o 19:31
          Permalink

          Nie przeczytałaś Elu wpisu… Przyszło dla beki dwóch wszechpolaków i… wylądowali na sali sądowej w char. obwinionych. Dlaczego? Bo byli pod sejmem gdzie rozrzucano ulotki… tzn. protestowano. Tym razem niczego tym słodziakom nie przyklepano, bo sądził normalny sędzia, który po prostu uniewinnił wszystkich uznając, że w akcie oskarżenia uklejonym na wyraźne życzenie władzy nic się kupy nie trzyma.

          Natomiast, przykład stanu wojennego podaje bo wtedy też było jakieś prawo, serio, serio. Władza używała go czysto instrumentalnie aby stłumić protesty ludzi, którym się ta władza nie podobała. Stąd te wyroki za zaśmiecanie. Teraz władza też nie lubi protestów, więc chce je tłumić wszystkimi narzędziami, także prawem stosowanym na oślep, byle jak. Tyle podobieństw. W kraju w środku Europy to mało?

          Oby innych podobieństw z SW nie było! Tyle, że z Zaradkiewiczami w składach sędziowskich niczego nie bądź, Elu, pewna. Protesty są po to, aby Zabłockich było znacznie więcej niż Zaradkiewiczów i Miterów, czego sama powinnaś sobie życzyć.

          Prosiłem o nazwiska tych zbójów, przed krórymi władza mnie uratowała wywalając ich z SN. Masz już?

          Odpowiedz
    • 17 września, 2018 o 18:50
      Permalink

      Elu

      Sędzia Zabłocki zasługuje na oddzielny wpis. Piszesz, że po prostu wziął i przeszedł w stan… OK, ale nie pytasz dlaczego uznano, że należy obniżyć wiek przejścia sędziów SN w ten stan (z 70 do 65 lat). Na pytanie po co władza obniża ten wiek odpowiedź padała już z wielu ust (z ust PADa w Gdańsku, z ust p. Piotrowicza i innych). Argumentacja powtarzała się i można ją sprowadzić do: aby w SN nie zasiadali komuniści i złodzieje.

      Władzę należy rozliczać ze skuteczności. Sprawdź więc, proszę, ilu złodziei i komunistów przestało orzekać w SN na skutek działań władzy. Podaj, Elu, bardzo proszę, nazwiska tych złych sędziów. Jeśli wskażesz tych zbójów z przyjemnością przyznam Ci rację. Jeśli nie, to pozostanę przy swoim zdaniu, które brzmi: Nie o komuchów tutaj chodziło, ale o to aby Jarek/Zbyszek mogli bez przeszkód stosować prawo do wzięcia wszystkich (wszystkich, którzy nie są od nich) w PL za twarz.

      Powiesz zapewne, że Ty masz to gdzieś bo Ty jesteś od “nich”, więc Tobie nic nie grozi. Zaburzę Twój błogi sen — zgadnij kto zasiadł na ławie obwinionych za tzw. wydarzenia pod sejmem z grudnia 2016r. obok faktycznie protestujących. Nie wiesz? Dwóch młodziaków z Młodzieży Wszechpolskiej, którzy pojawili się tam tylko dla beki z “kodomitów”. Co z tego, wpadli na patrol, który ich wylegitymował, a potem ze spisanych nazwisk wybrano grupę na pokazowy sąd. Tych dwóch zaplątało się tam przypadkiem. Tym razem wszystkich uniewinniono, ale kolejnym razem sądzić będzie ktoś typu Zaradkiewicz i wszyscy dostaną za “zaśmiecanie ulicy”.

      Morał z tego taki, że nigdy nie wiesz, Elu, gdzie Cie spisze patrol (jak tych z MW), ani kiedy w Twoje cinquecento walnie rządowa limuzyna Antoniego. Fajnie byłoby aby gdzieś tam czuwał jednak sądzia Zabłocki (albo ktoś podobnego charakteru), a nie sami Zaradkiewicze.

      Odpowiedz
  • 18 września, 2018 o 00:11
    Permalink

    Tak sobie myślę, że nieprzypadkowo konstytucja jest niewygodnym słowem dla władzy, po co ma obowiązywać zbiór zasad, Gott mit uns.
    Dowolna interpretacja prawa ma być zgodna z interesem partii.

    Odpowiedzialność, o ironio, karną, za termin “złodziej” poniosą ci, którzy ośmielają się publicznie tak nazywać innych. (to nie przytyk do @pk, raczej wobec broniących pedofila z Tylawy)

    Ciekawe jak propagandowo zostanie zapodane w mediach pisowskich to, co wywalczył sędzia Baka na Węgrzech.
    WOT zbrojony , szkolony po cichu, po co? Po to, żeby stworzyć model obywatela zastraszonego, wpisującego się w autorytarne doktryny polityczne? Ma być posłuszny, zastraszony, ma nie myśleć, a zwłaszcza, o zgrozo, intepretować.

    Odpowiedz
  • 18 września, 2018 o 00:53
    Permalink

    Jeszcze o “złodziejach” : czemu przy “naborze” na sędziów do SN przymyka się oczy na dyscyplinarki, albo że kandydat prokurator był w stanie spoczynku i nie był prokuratorem czynnym przez 10 lat, co nijak ma się do wymagań kwalifikacyjnych.

    Nie, nie przemówię do rozsądku, wiem to.
    Nigdy nie szanowałam i nie szanuję ludzi dajacych zad za pomocą tego, co piszą (trawestacja J. Rudnickiego).

    Odpowiedz
    • 18 września, 2018 o 09:57
      Permalink

      @ A. Nowak

      Być może w okresie przejściowym nie ma lepszych osób – to jedna z charakterystycznych cech każdego okresu przejściowego. O skutkach reformy sądownictwa będzie można mówić kilka lat po jej pełnym wprowadzeniu. Już teraz, na szczęście, zaczyna docierać do świadomości społecznej, że sędziowie to nie żadna “kasta”, którą trzeba hołubić i traktować w sposób uprzywilejowany. Może dożyjemy czasów, że sędziego nie będzie chronić immunitet, czyniący zeń nierzadko osobę stojącą ponad prawem. Nie ma to nic wspólnego z zasadą, iż wszyscy jesteśmy równi. Oczywiście ludzie w rodzaju “profesora Rzeplińskiego”, czy “profesor Gersdorf” będą przeciwni, tak jak kiedyś dorożkarze byli przeciwni transportowi samochodowemu (podejrzewam, że także organizowali jakieś wiece i manifestacje). Polska nie zasługuje na system sądownictwa, genetycznie, personalnie i mentalnie wywodliwy ze stalinowskiego sądownictwa końca lat 40 XX wieku.

      Odpowiedz
      • 18 września, 2018 o 10:24
        Permalink

        Nie chcesz, czy nie rozumiesz Pan, o czym Pan piszesz? Zawsze takie teksty: było już Jurek i jemu podobni, kasta i ktoś tam, czynni idioci, ci inni … skracam … a nie Brać Polska, a teraz stan przejściowy.
        Do czego przejściowy? Za nim jest słodka Nirvana? Odpowiedzialność zbiorową sędziów za Brystygierowa i Zwolińska to ma być największy wynalazek XXI w? Reedukacja zbladzonych owieczek przez prace i szkolenia? Elity na Madagaskar?
        W Niemczech stan przejściowy, oparty na domniemaniu konstytucyjnosci ustaw panował jedynie do 1942. Wtedy To sądownictwo na mocy ustawy zostało poddane woli Wodza III Rzeszy.

        Odpowiedz
        • 18 września, 2018 o 12:53
          Permalink

          Każda reforma sądownictwa kojarzy się Panu z III Rzeszą? Kiedy rozwiązano np. PZPR też ktoś mógł powiedzieć, że zastosowano odpowiedzialność zbiorową, bo wielu członków PZPR było ludźmi uczciwymi. Zawsze reforma dotykająca pewna grupę spotka się z jej sprzeciwem. Wystarczy wspomnieć, co działo się w Wielkiej Brytanii w czasach M. Tatcher. Pana uwagi świadczą albo o braku wiedzy historycznej, albo o swoistej niewierze w zdolności Polaków do konstruktywnych i pozytywnych działań (Anglik potrafi, ale Polak już nie). Jeżeli Polacy są niezdolni do pozytywnego działania, to może przyłączmy się do Niemiec i sprawmy, by oni nami rządzili? De facto taka była filozofia PO, świadomego i dobrowolnego wasala Niemiec.

          Odpowiedz
          • 18 września, 2018 o 13:10
            Permalink

            Proszę nie pisać już tych bzdur, albo pisać je gdzie indziej. Rozmowa z panem to jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Szkoda naszego czasu, a i Pana pewnie też.

          • 18 września, 2018 o 13:36
            Permalink

            Ręce opadają:
            “Pana uwagi świadczą albo o braku wiedzy historycznej…”
            Ktoś mi zarzuca “brak wiedzy historycznej”, bo pisałem o cynicznym i skutecznym wykorzystywaniu domniemania konstytucyjności w III Rzeszy.
            “albo o swoistej niewierze w zdolności Polaków do konstruktywnych i pozytywnych działań (Anglik potrafi, ale Polak już nie).”
            Na to jest właśnie jest tutaj wymarzony przykład, bo ten Polak, oczywiście nie potrafi!
            Pan Przemek “konstruktywnie” nawołuje do “pozytywnej” jakobińskiej rzezi, jawnie przyznając że “reforma dotykająca pewna grupę spotka się z jej sprzeciwem”.
            Nawet jeśli to nie jest żadna reforma, ale odpowiedzialność zbiorowa to już tak. Mniemam więc – ofiary pewnie te wynurzenia pojmą w mig. Przynajmniej Pan Przemek im to ładnie wytłumaczy.
            Przyszedł Pan z dziczy i powinien Pan tam powrócić.

          • 18 września, 2018 o 20:24
            Permalink

            @ p. Kolbuszewski

            Trudno dyskutować, ponieważ Obywatele RP nie mają żadnych argumentów. Żyją psychozami i urojeniami – wszystko kojarzy im się z III Rzeszą – a nie szukaniem przekonujących argumentów.

  • 18 września, 2018 o 19:12
    Permalink

    Rewolucja. Październikowa. Wszak wybory niedługo.
    I jest bardzo pewien swego, swej przyszłości oraz bezkarności. Kto mu to gwarantuje?

    Partia da wszystko, wysiłku nie trzeba.

    Mądrość Stalina
    rzeka szeroka,
    w ciężkich turbinach
    przetacza wody,
    płynąc wysiewa
    pszenicę w tundrach,
    zalesia stepy,
    stawia ogrody.
    W gmachu imperium strop się ugina
    pękła kolumna.
    Wstępuje z głębin
    mądrość Stalina,
    rzeka podskórna.

    „Rzeka”, Adam Ważyk.

    (…)- Towarzyszu Dzierżyński,
    pozwólcie.
    Opowiem o nas.

    Chyba chcecie wiedzieć,
    jak dzisiaj,
    jakie sprawy
    i jakie troski?
    Zwyciężyliśmy, towarzyszu,
    nową
    budujemy Polskę.

    ” Towarzyszom z “bezpieczeństwa” “, Andrzej Mandalian
    (cudzysłów “bezpieczeństwa ” jest mój, nie Mandaliana)

    Odpowiedz
    • 18 września, 2018 o 20:20
      Permalink

      Podobne pamflety i głosy (mutatis mutandis) pojawiały się, gdy reformowano Polskę w czasach stanisławowskich. Oczywiście głosy krytyczne pod adresem obozu reformatorskiego.

      Odpowiedz
      • 18 września, 2018 o 20:54
        Permalink

        Istnieje tutaj ogromna zbieżność sytuacji. Strzał w 10.
        Reformatorzy przesiaknieci duchem Oświecenia walczyli z tradycyjnym polskim ciemnogrodem pogarda dla prawa (np. Laszcz) i rozpadaniem. I podobnie jak teraz Moskwa wygrała.

        Odpowiedz
    • 18 września, 2018 o 20:38
      Permalink

      “Michnik wiecujący przeciwko „amerykańskim imperialistom”. Michnik zafascynowany Che Guevarą. Michnik sympatyzujący z Franco Piperno – ojcem duchowym włoskich terrorystów. Wreszcie Michnik flirtujący z Moskwą w 1989 r. Te mało znane twarze naczelnego „Gazety Wyborczej” można odnaleźć w ogólnodostępnych archiwach – pisze “Gazeta Polska”.

      Wywodzący się z rodziny przedwojennych komunistów Adam Michnik nigdy nie odciął się od swoich korzeni – taki wniosek nasuwa się po prześledzeniu jego działalności od początku lat 60. do chwili obecnej. O ile aktualne poglądy Michnika są znane w związku z jego publikacjami na łamach „Gazety Wyborczej”, o tyle tych z przeszłości należy szukać w dokumentach znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej, zagranicznych publikacjach oraz wywiadach, których Michnik udzielał w czasach PRL.

      Fascynacja terrorystami

      Wspieranie komunistów przez Adama Michnika jest konsekwencją jego wcześniejszych wyborów. Już jako młody chłopak wiecował przeciwko „amerykańskim imperialistom”.

      „Po 1956 r. były w naszych wystąpieniach pogłosy stanowiska trockistowskiego albo kubańskiego czy zgoła chińskiego” – przyznawał Adam Michnik w książce „Między Panem a Plebanem” (A. Michnik, J. Tischner, J. Żakowski, Kraków 1995).

      W 1961 r., po kwietniowej interwencji USA w Zatoce Świń, mającej na celu zlikwidowanie rządów komunistycznego kubańskiego dyktatora Fidela Castro, Adam Michnik wiecował przeciwko „amerykańskim imperialistom” na Uniwersytecie Warszawskim.

      W 1964 r. wyjechał na Zachód, gdzie spotykał się z komunistami.

      „Rozmawiałem z polskimi emigrantami, z włoskimi komunistami i z francuskimi trockistami. Coś mieliśmy wspólnego z trockizmem. (…) Przyjeżdżali do Polski ludzie z SCR (Liga Trockistowska). Ja sam wysłałem na Zachód dwa egzemplarze »Listu Otwartego« Modzelewskiego i Kuronia. (…) Jeden wysłałem do »Kultury« paryskiej, a drugi do SCR. I to zostało opublikowane równocześnie w »Kulturze« i u trockistów. (…) Przyjeżdżali do Polski młodzi chłopcy z SCR, którzy mówili, że są zbuntowanymi marksistami przeciwko stalinowskiej ortodoksji we francuskiej partii. Co było dla nas atrakcyjne w ich myśleniu? To, że dzięki trockizmowi można było być zbuntowanym, antysowieckim, a jednocześnie być komunistą-marksistą”

      – pisał w 1993 r. na łamach „Gazety Wyborczej”.

      W 1967 r. razem z kolegami rozpowszechniał tzw. ulotkę wietnamską, w której czytamy m.in.:
      „Bojownicy wietnamscy walczą o sprawę, która jest także naszą sprawą: prawo do rewolucji znoszącej niewolę społeczną i jej następstwa. (…) W tej sytuacji my, polska lewica, nie możemy milczeć. (…) Nie możemy milczeć dlatego, że sprawa, za którą oddał życie Che Guevara, za którą codziennie giną ludzie w Ameryce Łacińskiej i w Wietnamie, jest sprawą wolności każdego małego kraju w starciu z wielkim mocarstwem, że walcząc o suwerenny i socjalistyczny Wietnam, walczymy o suwerenną i socjalistyczną Polskę (…). Wszystkim, którzy chcą deptać suwerenność ludu pracującego w jakimkolwiek kraju, trzeba odpowiedzieć hasłem hiszpańskich antyfaszystów »No passaran«”.

      W 2008 r. podczas debaty na Uniwersytecie Warszawskim Michnik, odwołując się do lat 60., stwierdził:
      „W imię prawdy powiem, że powtarzaliśmy sobie wówczas: dopóki ten świat jest taki, jaki jest, ja nie mam ochoty umierać we własnym łóżku (…). Ten slogan wypowiedział Ernesto Che Guevara. Nie jestem dumny, że byłem wtedy zafascynowany Che Guevarą. Powinienem być mądrzejszy. Ale bym jednak skłamał, gdybym się tego wyparł. Guevara był dla mnie romantykiem, który nie poprzestaje na frazesach, lecz za własne przekonania płaci sobą”.

      Adam Michnik był również pod wrażeniem działalności Franco Piperno – duchowego ojca włoskich terrorystów, oskarżonego w procesie uprowadzenia i zabójstwa włoskiego premiera Aldo Moro. Sam Piperno nie wypierał się swoich związków z terroryzmem: „Terroryzm był częścią naszego ruchu” – przyznawał w publicznych wypowiedziach.

      „Odczuwam dla Franco jakąś sympatię, bo to jest człowiek czysty, to znaczy zagubiony. (…) Powinienem powiedzieć: Hitler – Stalin – Piperno to jest to samo, ale ja tego nie umiem, to jest może moja słabość, ale czasem trzeba być wiernym nawet swojej słabości”
      – mówił Adam Michnik w latach 80. w wywiadzie udzielonym Danielowi Cohn-Benditowi.

      Postać terrorysty Michnik ponownie przywołał w swoim tekście z 1993 r., opublikowanym w „Gazecie Wyborczej” pt. „Świat się zakołysał ’68”:

      „Poznałem bohaterów tamtej kontestacji: Dutschkego i Piperno, Cohn-Bendita i Kouchnera, Serge July i Jana Kavana. (…) Rozmawiając z nimi, znów odczułem wspólnotę generacyjną: gestów i żartów, wspomnień i – o dziwo – systemu wartości. Bowiem wielu z tych ludzi odbyło długą drogę od mitu rewolucji proletariackiej, poprzez utopię socjalizmu spontanicznego i antyautorytarnego, po postawę demokratyczną, wrażliwą na ludzką nędzę, niewolę, nienawiść i nietolerancję. (…) Nie udają konserwatystów od urodzenia, nie zaprzeczają, że fascynowała ich rewolucja kubańska. Pamiętają słowa Che Guevary: »Póki ten świat jest taki, jaki jest, nie mam ochoty umrzeć we własnym łóżku«”.

      Flirt z Moskwą

      W końcu lat 80., w okresie pierestrojki, Adam Michnik usiłował stać się partnerem bezpośrednio moskiewskiego centrum, co nawet budziło obawy ekipy Jaruzelskiego, że zostaną wyeliminowani jako pośrednicy w realizacji scenariusza Włodzimierza Kriuczkowa (do 1988 r. naczelnika I Zarządu KGB, a następnie przewodniczącego Komitetu Bezpieczeństwa ZSRS). Według tego scenariusza w krajach Europy Środkowo-Wschodniej miały powstać rządy koalicyjne złożone z komunistów i umiarkowanej opozycji.

      Według dokumentów Departamentu I MSW Grupy Operacyjnej nr 2 „Wisła” Michnik już w 1988 r. został zaproszony do Moskwy przez Związek Filmowców. Odpowiadało to ówczesnej taktyce sowieckiej, która polegała na nawiązywaniu bezpośrednich kontaktów z opozycją w krajach bloku, z których Armia Sowiecka miały być ewakuowana. Jeden z szyfrogramów „Wisły” nadany w styczniu 1989 r. przytacza opinię sowieckich kadr:

      „Nie powinniście nam przeszkadzać w kontaktach z polskimi intelektualistami. Znaczna część z nich przeszła do opozycji na skutek błędów w polityce PZPR i niewłaściwych ocen poszczególnych ludzi. Dlatego musimy mieć własne rozpoznanie i ocenę działaczy opozycji. W związku z tym Ambasada Radziecka w Warszawie, i nie tylko ona, otrzymała polecenie opracowania pełnego kompendium wiedzy dot[yczącej] opozycji, personalnego Who is Who?”
      .
      Jak pisze Antoni Dudek w „Biuletynie IPN” z kwietnia 2004 r., Michnik musiał być co najmniej od wiosny 1988 r., a więc jeszcze przed pierwszą falą strajków, w kontakcie z ambasadą sowiecką w Warszawie. Mieczysław Rakowski otwarcie przyznał, że w 1988 r.:

      „kontakty niektórych pracowników ambasady radzieckiej z opozycją nie były dla nas tajemnicą”.
      To właśnie mogło być powodem początkowych oporów ówczesnego szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka przeciwko udziałowi Michnika w obradach Okrągłego Stołu. W czasie trwania obrad Rakowski notował, że 1 marca 1989 r. gen. Władysław Pożoga, który nadzorował wywiad i kontrwywiad cywilny, powiadomił go, że
      „istnieją kontakty między opozycją a Moskwą. Szczególnie aktywny jest Michnik”
      . Pożoga był zdania, że Moskwa zaczyna »grać« z opozycją.

      Jak twierdzi Antoni Dudek:
      „W teczce szyfrogramów kierowanych w 1989 r. do Warszawy przez Ambasadę PRL w Moskwie, a przechowywanej w archiwum MSZ, brak wyłącznie trzech z ponad 200 szyfrogramów. Prawdopodobnie właśnie tych dotyczących wizyty Michnika, co wynika z datowania pozostałych, ich numeracji oraz treści zawartych w zachowanych dokumentach. Ktoś usunął je z teczki już po skierowaniu jej do archiwum, gdzie dokonano zszycia i paginacji wszystkich szyfrogramów”.

      Pod rękę z komunistami

      Adam Michnik i jego środowisko od lat mieli swoiste, wybiórcze podejście do historii. Świadczy o tym m.in. znany krakowski opozycjonista, pomysłodawca i założyciel w czasach PRL podziemnego Instytutu Katyńskiego Aleksander Macedoński w rozmowie z Anną Zechenter:

      „Poszedłem chyba najpierw do Michnika, ale właśnie byli u niego Włosi. Zrozumiałem, bo znam trochę włoski, że są to komuniści albo anarchiści. Michnik nie miał dla mnie czasu; oznajmił mi, że KOR (właściwie odłam KOR-u reprezentowany przez Michnika, Kuronia i Lityńskiego – przyp. red.) Katyniem nie będzie się zajmować, bo Katyń to przeszłość, a KOR zajmuje się tylko przyszłością. Przypomniałem mu: »Ale piszecie o marcu 1968«. »A, to co innego« – powiedział i na tym rozmowa się zakończyła”.”

      D. Kania, “Michnik, terroryści i Moskwa – nieznana przeszłość naczelnego „Wyborczej””, “Niezależna.pl”, 23. 11. 2013.

      Odpowiedz
      • 18 września, 2018 o 20:56
        Permalink

        Mam podejrzenie – coś w rodzaju prywatnej hipotezy – że A. Michnik był i jest nadal agentem Moskwy, tak samo zresztą jak jego ojciec (agent NKWD) i działa na jej rzecz (tylko werbalnie, rzecz jasna dla zmylenia tropów, potępiając Putina). Kto popiera polityczne (a zarazem, na szczęście, rachityczne) twory Michnika, tzn. KOD oraz ORP, ten de facto wspiera działania Moskwy przeciw Polsce. To samo tyczy poparcia dla PO, z tą tylko zmianą, że założyła ją agentura Moskwy (czyli “polskie” WSI) wespół z Niemcami, jako że PO powstała z dawanego Kongresu Liberalno-Demokratycznego, założonego za pieniądze Niemiec (agentem Niemiec jest oczywiście Tusk). Fakt, że wszystkie te twory działają przeciw PiSowi wystawiają PiSowi jak najlepszą opinię, świadczy przede wszystkim, że PiS działa na korzyść Polski i to nie tylko we własnym mniemaniu, ale także w opinii Kremla i Bonn.

        Odpowiedz
        • 18 września, 2018 o 21:07
          Permalink

          Jeżeli p. Jurek, p. Nowakowa i im podobni tak chętnie słuchają głosu zagranicy na temat Polski, powinni wsłuchać się i w ten głos. A może nawet – przede wszystkim w ten.

          Odpowiedz
          • 19 września, 2018 o 05:48
            Permalink

            Jeżeli słuchają głosu zagranicy, i im podobni, twory Michnika, prywatne hipotezy… to jest język z 1968 roku. Cytowanie D.Kani zawsze jest obarczone dużym ryzykiem, ale buduje p. Przemka wewnętrznie.

  • 18 września, 2018 o 21:18
    Permalink

    Moderatorze,

    proszę o zwrócenie uwagi także na posty usłużnego anonima Przemka oraz elka 26.
    Umieszczają tutaj informacje w żaden sposób niepowiązane z tematem, np. powyżej kierowane do “Gazety Wyborczej”. To nie ich blog.
    Niszczą forum jak bolszewia prawo i instytucje.
    Ubliżają, uwłaczają, pouczają i mądrzą się z błędami, nawet ortograficznymi.

    Byłabym niezmiernie a smutno zdziwiona, jeśli okazałoby się, że chcecie pomagać usłużnym anonimom w zarabianiu pieniędzy polskiego podatnika za post.
    11 postów tylko w tym jednym temacie. Licząc jeden post, załóżmy, za 2 zł, zarobili na tym jednym temacie 22 zł.

    Biorąc pod uwagę utajnianie umów między botopodobnymi a ich rządowymi zleceniodawcami proszę, aby informatycy zbierali dane o usłużnych zamachowi stanu i przekazywali je osobom robiącymi z nich należyty użytek .

    Jednocześnie jako obywatelka polska wyrażam głęboki niesmak i niezgodę wobec działań zbliżających Polskę do reżimu rosyjskiego, także na tym forum.
    Wiele treści i zachowań usłużnych botopodobnych nosi znamiona nielegalnych zachowań, to jest przestępstw przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej .
    Więcej nie muszę pisać . Mądry się domyśli.

    Drodzy Ob. RP, potrzebujecie takich “zwolenników”?
    Bo nie przyszli tu z czystymi intencjami, co pokazują ich działania.

    Odpowiedz
    • 18 września, 2018 o 21:21
      Permalink

      Ma Pani okazję przemyśleć pewne sprawy. Pani najwyraźniej woli chodzić ślepa i wmawiać sobie, że wszystko widzi doskonale.

      Odpowiedz
    • 18 września, 2018 o 21:24
      Permalink

      24 złote. Dwa posty sprokurował usłużny w czasie pisania mojego powyższego postu.

      Jeżeli zaś maja umowę, że za jeden post np. dostają 5 zł, to pod tym tematem zarobili prawie 100 zł.

      Jedna linijka postu, klik, i już 5 zł wpada do kieszonki.

      Moim zdaniem zachodzi tutaj też prawdopodobieństwo schorzenia będącego groźnym dla otoczenia chorego. Tym bardziej proszę o zbieranie danych.

      Odpowiedz
      • 18 września, 2018 o 21:30
        Permalink

        “24 złote. Dwa posty sprokurował usłużny w czasie pisania mojego powyższego postu.”

        Mówiłem już Pani, że pochlebia Pani sobie. Podejrzewam, że dla PiSu strona ORP i to, co się na niej odbywa, nie ma żadnego znaczenia. Nie należę do PiSu i wypowiadam się we własnym imieniu, tym bardziej nieodpłatnie. Nie rozumiem, dlaczego tak trudno to Pani pojąć.

        Odpowiedz
        • 19 września, 2018 o 05:57
          Permalink

          Obawiam się raczej choroby samopochlebstwa, piszę więc myślę…. że mnie ludzie szanują. Otóż nie szanują. Każda wypowiedź “Przemka” to obelga rzucona rozumowi.
          To jest płatny agent, bo przecież sam ciągle podkreśla jak nieważne jest to forum, ale znalazł fuche to trzepie wierszowki bez sensu.
          Podłość ma sens!
          Może rozpatrzycie jednak asenizacje, bo czytelnicy odejdą.

          Odpowiedz
      • 18 września, 2018 o 22:05
        Permalink

        Przyglądam się z boku. Kwestie kłótni o konstytucję mało mnie interesują. Za to ciekawi mnie Pani przypadek – chęci gromadzenia danych i ich niezgodnego z prawem przetwarzania.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *