Opozycyjni parlamentarzyści – podejmijcie wreszcie twardą decyzję!

Państwo opozycyjni parlamentarzyści, ruszcie wreszcie głową! Rytualne gesty sprzeciwu wykonywane setny już raz wobec przewodniczącego Piotrowicza na komisji sprawiedliwości, czy pisowskich marszałków na sali plenarnej, to zdecydowanie za mało, To jedynie teatr marionetek na rozpisane z góry role, w którym Kaczyński robi za scenarzystę
 
Skoro ani jedna poprawka opozycji nie została nigdy przyjęta, a wypowiedzi jej posłów są bez litości ograniczane, trzeba znaleźć inną formułę opozycyjności – kreatywną i ofensywną, która zaskoczy rządzącą partię i przyprawi ją o prawdziwy ból głowy. Inteligentnie i odważnie użyty immunitet to potężna broń: byle nie na polu przeciwnika, nie zawsze w miejscu i czasie przez niego wybranym. Robili to z powodzeniem posłowie komunistyczni i socjalistyczni przed wojną, własnym ciałem zasłaniając demonstrantów przed policyjną pałką; nasi też się muszą nauczyć sztuki bycia przede wszystkim z ludźmi, z własnymi wyborcami, a dopiero potem na komisjach, na których i tak zostaną bezlitośnie przegłosowani.

Wielu z nas odczuwa narastający żal i pretensję do policji wykorzystywanej przeciwko manifestantom – nasz gniew skupia się na konkretnych funkcjonariuszach, ślepo wykonujących polecenia zwierzchności. Jasne jest jednak, że odmowa wykonania rozkazu przez policjanta oznacza prawdziwy heroizm i pewny koniec służby – parlamentarzyści mają w tej mierze nieporównanie większe możliwości i nieporównanie większą odpowiedzialność. Wykorzystując swój mandat, immunitet i naturalny autorytet powinni być wszędzie tam, gdzie obywatele stają w obronie demokracji i praworządności, być zawsze w pierwszym szeregu, demonstrować solidarność i budować opozycyjną wspólnotę tam, gdzie jej najbardziej potrzeba. Jeżeli po jednej stronie barykady pojawia się państwowa przecież policja i tajne służby, po drugiej nasze państwo, ciągle jeszcze demokratyczne, powinni reprezentować posłowie i senatorowie z legitymacjami w ręku i nad głową. Z całą pewnością gorliwość funkcjonariuszy spadnie przynajmniej o połowę, a demonstranci nie będą czuli się osamotnieni w konfrontacji z aparatem państwowej przemocy. Parlamentarzyści poczują wtedy klimat ulicznych bojów z pisowską władzą – znajdą się w głównym nurcie wydarzeń, wśród zaangażowanych ludzi, jak przystało reprezentantom narodu.
 

Poseł tam, gdzie jego wyborca

Trzeba ustalić prostą zasadę: poseł jest zawsze tam, gdzie jego najodważniejsi i najbardziej zaangażowani wyborcy. Tak powinien rozumieć swoją lojalność i obowiązki przedkładając je nad mechaniczne wykonywanie mandatu pod pisowską batutą. Skoro PiS od pierwszej chwili zrzucił maskę i konsekwentnie do bólu łamie prawa parlamentarnej opozycji, czas przestać przejmować się sejmowym konwenansem. Trudno, posypią się kary, ale gra idzie o wszystko!

W przyszłej kadencji może już nie być dwustu opozycyjnych posłów, dysponujących realną siłą przy wspólnym działaniu. Grudniowa okupacja mównicy, a potem sali plenarnej była aktem desperacji, sprowokowanym przez Kuchcińskiego – teraz, gdy mordowane są sądy, czas na akcje podobne, ale przemyślane i solidnie przygotowane. Nie ma najmniejszego sensu potulne wykonywanie mandatu do końca kadencji w momencie, w którym antykonstytucyjny zamach stanu staje się faktem na naszych oczach.

Nie ma też większego sensu podsuwać posłom gotowych recept na mocne polityczne i symboliczne zachowania; w końcu nie przypadkiem zostali wybrani i mają łeb na karku. Rzecz idzie o sposób myślenia: pracowita i żmudna robota w komisjach, która zawsze stanowiła firmowy znak jakości dobrego parlamentarzysty, wobec pisowskiej autorytarnej maszynki traci nieubłaganie sens. Trzeba odnaleźć nowy sens swojego mandatu, właściwy dla obecnego wyzwania i potrzeb.

Nowa rola parlamentarzysty

Opozycyjni parlamentarzyści muszą się więc wymyślić na nowo, odnaleźć formułę działania przystającą do pisowskiego zagrożenia. Nie będzie to łatwe, szczególnie dla weteranów wielu kadencji, ale idzie tu o najpoważniejszy sens piastowanego mandatu. Kiedy przeciwnik morduje tępym nożem demokrację, chce sam liczyć wyborcze głosy w wyrysowanych przez siebie okręgach, za późno już na rutynowe protesty z mównicy. Trzeba przemyśleć strategię mocnego oporu, nie bacząc na konsekwencje. Jeśli PiS przeprowadzi swoją autorytarną kontrrewolucję do szczęśliwego dla siebie końca, wolnego mandatu już nie będzie – wszystko będzie się opierało o łaskawą koncesję władzy bądź jej brak, dokładnie jak za PRLu. Czas na opór, na postawę Reytana, jest właśnie teraz, gdy sejmowa opozycja jest jeszcze liczebna, zwarta i niespacyfikowana. To ostatnia okazja, aby zachować twarz oraz zyskać szacunek i zaufanie wyborców. Posłowie, a szczególnie liderzy, rozkładający bezradnie ręce po sto pięćdziesiątym piątym przegranym głosowaniu – przecież wiemy, nieubłagana matematyka sejmowa! – przestają być komukolwiek potrzebni. Bezwzględnie muszą zdobyć się na więcej.
 

 
Efektywne politycznie zachowania symboliczne w sejmie to jedno, a maksymalne zaangażowanie we własnym okręgu to drugie. Poseł czy senator powinien być ojcem i matką wspólnej antypisowskiej listy w wyborach samorządowych, z pełną świadomością, że buduje ją również na wybory parlamentarne. Może potrącą mu z diety za nieobecność na komisji, za to skutecznie przyłoży rękę do odsunięcia PiSu od władzy. Oni mają w garści aparat państwa, spółki, za chwilę aparat wyborczy i sądy – my mamy przede wszystkim partie i ruchy społeczne, które współprowadzić powinni również doświadczeni i wyrobieni parlamentarzyści. Z tego będą za chwilę rozliczani, nie z prymusowskich zachowań w opanowanym przez przeciwnika parlamencie.
Warto więc skończyć apelem: obudźcie się! Do końca kadencji zostały dwa lata, wykorzystajcie je do prawdziwej polityki i pracy dla kraju na każdym sensownym polu. Nie grajcie pisowskiego scenariusza w sejmie, w którym żadna wasza poprawka nigdy nie będzie przyjęta. Przejmijcie wreszcie polityczną inicjatywę i pokażcie lwi pazur!

Paweł Kocięba-Żabski

Nas zdjęciu: Protest posłów opozycji podczas 33. posiedzenia Sejmu VIII kadencji, fot. Wikimedia

21 thoughts on “Opozycyjni parlamentarzyści – podejmijcie wreszcie twardą decyzję!

  • Grudzień 7, 2017 at 13:01
    Permalink

    Mandat posłów „opozycji” pochodzi ze studiów telewizyjnych a nie z narodu. Więc nawiązując do przedstawionej logiki miejsce posłów „opozycji” jest w studiach telewizyjnych a nie na ulicy w szeregach narodu.

    Obywatele RP ciągle zapominają, że nierząd PiS-u i „opozycja” nigdy nie miały i nie mają demokratycznej legitymizacji i mandatu. Taka legitymizacja i mandat w demokracji musi zawsze wynikać z powszechnych, równych i wolnych wyborów, a więc z demokratycznych wyborów, w których każdy obywatel, również bezpartyjny cieszy się pełnią biernych i czynnych praw wyborczych.

    Ani nierząd PiS-u, ani „opozycja” takiego mandatu nie mają. PiS i „opozycja” płyną w tej samej łódce tonącej fasadowej demokracji. Obywatele nie mają co na „opozycję” liczyć. To raczej na naiwność obywateli liczy „opozycja”.

    Reply
  • Grudzień 7, 2017 at 13:23
    Permalink

    Nareszcie! Nareszcie to zostało dobitnie powiedziane! Posłowie powinni prowadzić demonstracje, organizować majdan, a nie wychodzić go protestujących jak do zoologicznej ciekawostki, na krótki wywiad z ciekawym człowiekiem. Wszystkie maski opadły i nikt, a już szczególnie poseł, nie ucieknie od odpowiedzialności za utratę demokracji w środku Europy.

    Reply
  • Grudzień 7, 2017 at 13:26
    Permalink

    Dobrze, że Pomaska, Szczerba i Tomczyk wyszli do ludzi, a Scheuring-Wielgus nawet z nimi została. Ale ty tylko pierwszy krok, trzeba zrobić o niebo więcej. I robić cały czas przez dwa lata do wyborów parlamentarnych, tu nie chodzi o jednorazowy akt symboliczny!

    Reply
  • Grudzień 7, 2017 at 14:25
    Permalink

    Za to Trzaskowski najwyraźniej uważa, że uratuje demokrację siedząc w sejmie. W dzisiejszej GW: „Gdybym uznał, że demokracja w Polsce się już skończyła powinienem przestać chodzić do Sejmu i wyjść demonstrować na ulicę”.

    Reply
  • Grudzień 7, 2017 at 14:59
    Permalink

    Przecież jedno drugiego nie wyklucza! Trzaskowski zachowuje się dość dziecinnie jak na poważną alternatywę dla Schetyny i nadzieję całej opozycji.

    Reply
  • Grudzień 7, 2017 at 22:14
    Permalink

    Posłowie muszą się przełamać i zawalczyć o pozycję liderów ruchu społecznego przeciwko dyktaturze. Do niektórych ta prosta prawda powoli dociera.

    Reply
  • Grudzień 8, 2017 at 09:30
    Permalink

    Nie będzie to proste. Przywykli do pełnego komfortu, wygody i pełnej obsługi, uważają się za wybrańców, którzy wypełniając swoje komisyjne i plenarne obowiązki, są już całkowicie w porządku i poza krytyką. Może część z nich zaczyna rozumieć, że czasy się zmieniły i gwałtownie zmienił się cały kontekst ich działania i społecznej funkcji, ale to bardzo nieduża mniejszość. Reszta pozostaje w błogim stanie samozadowolenia.

    Reply
  • Grudzień 8, 2017 at 09:36
    Permalink

    W tym sedno sprawy. Nie chodzi o to, by ich surowo oceniać z pozycji ulicznego freedom fightera, ani nimi pogardzać, bo to najgorszy błąd, tylko skutecznie przekonywać – jednego po drugim. Wszyscy się uczymy od podstaw w rzeczywistości, jaką zgotował nam Kaczyński.

    Reply
    • Grudzień 8, 2017 at 11:48
      Permalink

      Kogo chcecie przekonywać? Scheuring-Wielgus? Toć ona zaraz wam wrzaśnie „dość dyktatury opozycji”!

      Reply
      • Grudzień 8, 2017 at 12:11
        Permalink

        Dam wam radę: niech opozycja wygra wybory, a wtedy wszystko będzie tak, jak było: rozkradanie Polski, sądy uwalniające przestępców, a skazujące tych, którzy z przestępcami walczyli, et cetera.

        Reply
        • Grudzień 8, 2017 at 12:50
          Permalink

          Jerzy, chciałbym się z Tobą spotkać i urzadzic 100 lecie obchodów Rewolucji Październikowej.

          Reply
  • Grudzień 8, 2017 at 13:05
    Permalink

    Jeśli ktoś chodzi w pisiorskim pancerzu to trudno i darmo, ale po co udawać, że się szuka rozmowy? Na drobne złośliwości zwyczajnie szkoda czasu.

    Reply
  • Grudzień 8, 2017 at 20:49
    Permalink

    W sumie pisowski troll osiągnął swój cel. Już nie rozmawiamy o pożądanej i koniecznej przemianie naszych posłów, tylko dyskutujemy z idiotą, którego jedynym celem jest sianie zamętu i utrudnianie racjonalnej dyskusji. Przecież on ma płacone! Po co go wpuszczacie, pisiory nie wpuszczają obcych do siebie!

    Reply
  • Grudzień 8, 2017 at 20:53
    Permalink

    Pani Anno, czymś się musimy od nich różnić, także w tej sprawie. Choć na pewno lepiej by było, gdyby sensowny wątek był utrzymywany.

    Reply
  • Grudzień 8, 2017 at 23:05
    Permalink

    Wszedłem. Przeczytałem. Wychodzę.

    Reply
  • Grudzień 9, 2017 at 01:12
    Permalink

    Pana sympatyka pis-u, w tym samym dniu co 92-miesięcznica zapraszam do Torunia, gdzie w niedzielne południe, po aniele pańskim pobierze mu się krew. Następnie zostanie ona zmieszana z przyprawami rydzykowo-macierewiczo-ziobrowymi. Potem ten eliksir dodamy do mięsa z ubojni halal, zaś finalnym produktem będzie karma dla kota pewnego nie wysokiego obywatela zamieszkującego warszawską dzielnicę Żoliborz.

    Reply
    • Grudzień 9, 2017 at 18:09
      Permalink

      A ja z Torunia również. W Toruniu gdzie obchody miesięczniku się odbywają?

      Reply
  • Grudzień 9, 2017 at 22:13
    Permalink

    W Toruniu wszystko odbywa się w podziemiach uczelni Ojca Dyrektora! Ale trzeba mieć mocną przepustkę.

    Reply
  • Grudzień 15, 2017 at 13:32
    Permalink

    I jeszcze na koniec do Bisnetusa, aktywnego w komentarzach, niestety mocno monotematycznego. Chłopie, czy tu kiedykolwiek widziałeś potężny ruch społeczny zakończony rewolucją? Jesteś wybitnie inteligentny, ale koszmarnie dogmatyczny! Twoje idee demokracji obywatelskiej podzielam w 100 procentach zarówno ja, jak i Kasprzak, dzięki którego szaleństwu się na tej stronie produkujemy. Zważ na realia AD 2017 i wyjdź ze swojej okrutnej zbroi. Szkoda czasu na dziecinadę! Trzeba działać praktycznie i krok po kroku.

    Reply
  • Grudzień 15, 2017 at 13:39
    Permalink

    Aż mnie ręka świerzbiła, żeby to samo napisać! Bisnetusie, przejdź dla odmiany do rzeczywistości, nie poprzestawaj na wygodnych bytach wirtualnych. Wykorzystaj swój mózg dla dobra sprawy, nie dla jałowego walenia konia przez intelektualistę z górnych sfer kosmosu!

    Reply
  • Grudzień 15, 2017 at 18:32
    Permalink

    Czarno to widzę. Czasu z każdą chwilą mniej, a my jak zwykle utoniemy w jałowym i bezproduktywnym gadulstwie.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *