O przemocy, walce i walce bez przemocy

Obywatelskie nieposłuszeństwo stosujące jako środek walkę bez przemocy, może być cyklem aktów indywidualnych, ale sens panoramiczny zyskuje, gdy sięga zachowań zbiorowych. Takie z krótkiej historii naszego ruchu już znamy. I jedne i drugie
 
Władza PiS opiera się dziś na trzech fundamentach. Pierwszy to legitymacja wyborcza na poziomie jednej trzeciej głosów, co daje w praktyce ponad 50 procent parlamentarzystów. Drugi filar to administracja i policja, które władza wykorzystuje ponad mandat wyborczy, inaczej traktując swoich przeciwników, inaczej zwolenników lub grupy ideowo bratnie, jak na przykład ONR.

Hasło mówiące o Polakach gorszego sortu wprost nawiązuje do apartheidu, przypomina dosłownie słowa, które dawno temu wypowiadał Hitler na temat na przykład członków SPD, sugerując, że są oni gorszymi Niemcami, bądź w ogóle nie są Niemcami. Dziś w Polsce to zamiana polskości opisowej, wynikającej z narodowości czy obywatelstwa, jest zastąpiona rasistowskim przekonaniem, że kto nie popiera działań rządu, nie jest pełnym lub w ogóle nie jest Polakiem/Polką. Wypowiedzi członków władz na ten temat to chwilami nieświadome (poza świadomym posłem Piotrowiczem) cytaty z propagandy stanu wojennego, oskarżającej „Solidarność” o oczernianie Polski na świecie. Dla PiS to automatyczne przeniesienie: kto nie popiera PiS jest gorszym Polakiem.

Trzeci filar, który pozwala rządzić PiS, to szanowanie prawa przez opozycję. Gdyby opozycja odmówiła respektu wobec prawa i była w stanie użyć pokojowego obywatelskiego nieposłuszeństwa na szerszą skalę, PiS nie byłby w stanie sprawować władzy.
 
PRZECZYTAJ o programie Obywateli RP
 
Większość opozycji słusznie uznaje, że nawet jeśli rząd łamie prawo i Konstytucję, to obustronna kontestacja byłaby dla państwa niszcząca na trwałe. PiS to wie i to wykorzystuje, kpiąc z prawa i starając się poniżyć publicznie uczestników obywatelskich protestów słownie i nie tylko.

Ta etyczna asymetria, jeśli chodzi o strony konfliktu, może go określić na stałe (władze traktują Polskę jak kraj pod swoją okupacją, obywatele czują się przez łamiącą zasady władzę okupowani), ale może też zmierzać do symetrii. Ruchy Gandhiego, Kinga, Cesara Chaveza (lidera meksykańskich robotników w Kalifornii), Solidarności, Ruch Wolność i Pokój, walczący z apartheidem w RPA, uczestnicy filipińskiej „różańcowej rewolucji” w 1986 roku, demonstranci z pierwszego ukraińskiego „pomarańczowego” Majdanu – wszyscy stawali w pewnym momencie przed dylematem: działać w ramach obowiązującego prawa, czy świadomie i pokojowo je łamać. I dylemat bywał podobny, mimo że miał inną „fakturę” w państwach prawa, jak Wielka Brytania i Stany Zjednoczone, a inną dla Tatarów Krymskich, wracających w późnych latach sowieckich na Krym, z którego byli wcześniej siłą usunięci.

Amerykanin Henry David Thoreau, który odmówił płacenia podatków uznając, że jest to akt autorytarny, złamał prawo i trafił do więzienia, skąd został szybko wykupiony. Pozostał raczej ważną legendą, niż zmienił coś realnie. Ale problem, który postawił pozostał. Jak to ma się do Polski dziś? To najważniejsze pytanie w chwili, kiedy każdy człowiek, który siada protestując pod drzwiami KRS jest ważniejszy, niż jeszcze kilkanaście akapitów takich malowniczych rozważań.
 

Na razie uczestnicy protestów zachowują się jak wzór metra, nie używają przemocy, nie dają się sprowokować używającej przemocy policji, a także przemocy ideologicznych przeciwników, co bywa trudniejsze.

Władysław Frasyniuk nie stawił się na wezwanie prokuratury, Klementyna Suchanow i dziewczyny od napisów na biurach poselskich piszą po ścianach, to co uważają, korzystając z moralnego prawa wobec autorytarnej władzy, szerzącej ideologiczny apartheid. Ich akty są cenione, kibicuje się im, ale nie mają na dziś naśladowców. Mimo, że kibice, ludzie uczestniczący w protestach często, od czasu do czasu masowo, są po tej samej stronie. I to w sytuacji, kiedy prawica, mieniąca się magazynem tradycyjnych wartości, wyrzuciła na przykład z szeregu zasad, dość cywilizacyjnie świeżą, że mężczyzna nie bije kobiety.

Trzeba koniecznie otoczyć większą opieką (dzięki obywatelskiej postawie wielu prawników ten aspekt nie stoi chyba źle) ludzi, którzy ponoszą różne konsekwencje zachowań władzy, trzeba konsekwentnie nadawać tym przypadkom publiczną rangę. Tylko wtedy więcej, a nie coraz mniej ludzi będzie decydować się na sprzeciw. I tylko wtedy liczyć można, że Władek nie zostanie znów samotnym prawie pionierem tego, co jest masowe, gdy już zwyciężamy.
 
PRZECZYTAJ TAKŻE: Sąd nie zgodził się, by Frasyniuk był straszakiem na obywateli
 
Mówiąc po prostu, dla antypisowskiego ruchu obywatelskiego jest nieuniknione, żeby się zmierzyć z problemem aktów pokojowego zbiorowego nieposłuszeństwa. Drugie nieuniknione, to szukanie aktów pozytywnych uzupełniających protesty przeciw władzy. Puszczę teraz wodze fantazji, ale co nam zostało na dziś? Fantazji nie dlatego, że to co napiszę nie jest możliwe, tylko na krótką chwilę mało realne:

– Obywatelska inicjatywa może zebrać fundusze na windę dla niepełnosprawnych.
– Można utworzyć społeczny fundusz dla wyrównania szans: kto z beneficjentów 500 plus chce, może100 złotych przekazać dla tych, którym PiS obiecał udział w programie, a potem pokazał figę.
– Można, przyjąć zasadę, choć się nie zawsze da (technologia pracy), żeby w przypadku zwolnienia (mamy dziś chyba raczej odwrotne problemy) zebrać się i podzielić pracą (nie zwalnia się człowieka, a tylko każdy przechodzi na przykład na 7/8 etatu).
– Szef organizacji związkowej zarabia tyle, ile średnia członków.
– Powstają reprezentacje pracownicze tam, gdzie nakazuje unijne prawo, a Polska tego w ogóle nie wykonuje.
– Oprócz mężów zaufania i ruchu kontroli wyborów organizujmy publiczne liczenie głosów, jak na przykład w Wielkiej Brytanii, zwłaszcza, jeśli PiS chce, żeby inne komisje przeprowadzały wybory, a inne liczyły głosy.

To czysta abramowszczyzna, ale żaden z tych przykładów nie jest wymyślony, wszystkie gdzieś na świecie ktoś zrealizował.

Jeśli czasem stoimy nielicznie, niech nas to nie zmyli. Jeśli liczymy, że da się wszystko zrobić na granicznej linii prawa – nie liczmy na to. Jeśli nie widzimy, że władza nas spycha do pozycji Czarnych z Alabamy, czy uczestników indyjskiego Marszu Solnego – zobaczmy to.

Leszek Budrewicz

 

Walczymy bez przemocy!

Wesprzyj nas finansowo. Twoje wsparcie pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

&nbsp

47 myśli na temat “O przemocy, walce i walce bez przemocy

  • Wrzesień 3, 2018 o 09:51
    Permalink

    Jestem ciekaw, czy w ramach obywatelskiego nieposłuszeństwa Obywatele RP nie pójdą do wyborów parlamentarnych w roku 2019? Jakie są ich plany w tym względzie?

    Odpowiedz
    • Wrzesień 3, 2018 o 11:58
      Permalink

      Ja też jestem ciekaw. Ta sprawa jest dość prosta w decyzji, ale akt społeczny trudny do zrealizowania. Gdyby były poważne przesłanki, dające powody sądzić, że wybory będą sfałszowane, to należy je bojkotować.. To jest oczywiście trudne do zorganizowania. Dokąd, mimo, że obecna ordynacja samorządowa daje kilka możliwości naruszenia uczciwości wyborów (wystarczy ja przeczytać)i, ale też nie zamyka drogi do skutecznej kontroli nadużyć. Przynajmniej teoretycznie. Kiedyś udowodniłem przed sądem, że przynajmniej jedna osoba głosowała w drugiej turze na Aleksandra Kwaśniewskiego dwukrotnie. Sąd wtedy uznał moje racje, ale nie znalazł powodów, żeby na podstawie jednego przykładu unieważnić wynik. Obecna ordynacja prowadzi wprost do takich salomonowych interpretacji. Ale jeśli chodzi o same już wybory….. One już się zaczęły patologicznie, ponieważ kandydaci ze wszystkich kierunków zaczęli bezprawnie kampanie przed ogłoszeniem terminu wyborów, czyli już złamali prawo. Można taką konstatację uznać za skrajnie naiwną, ale ona jest całkowicie prawdziwa. Co zrobią dalej, także rządząc? Jest publiczną tajemnicą, że w każdej prawie partii środkowe miejsca na listach można sobie kupić, wpłacając jakąś sumę na fundusz wyborczy, co jest po prostu ograniczeniem równego dostępu do biernego prawa wyborczego. W systemie proporcjonalnym (nie jestem za większościowym) miejsce na liście często decyduje o wyniku. Gdyby nie to, że to może odciągać od ruchu kontroli wyborów, który ma chyba nadal za mało wolontariuszy, propagowałbym publiczne liczenie w obecności wyborców, znane z systemu brytyjskiego i nie tylko. Inaczej wybory mogą byś w razie potrzeby sfałszowane częściowo lub w całości, Sąd Najwyższy w nowym kształcie też może tu “pomóc”, mimo ze bezprawnie. Nie wiem więc, co zrobią ORP, ale jak czasem, wszystkie odpowiedzi co kiedy zrobić, są w klasycznej i wielokrotnie opisanej historii konfliktu irlandzkich chłopów z brytyjskim kapitanem Boycottem (stąd w ogóle nazwa bojkot). Kiedy jeszcze współpracujemy, choć plują nam w twarz, kiedy się separujemy, choć druga strona jest już nawet gotowa do kompromisu. Ja się na wybory wybieram. Hehe…

      Odpowiedz
      • Wrzesień 3, 2018 o 21:16
        Permalink

        “Gdyby były poważne przesłanki, dające powody sądzić, że wybory będą sfałszowane, to należy je bojkotować.”

        Łamanie konstytucji nie stanowi poważnej przesłanki? Jeżeli ktoś łamie Konstytucję, dlaczego miałby nie sfałszować wyborów? Może Pan to wyjaśnić? Przecież PiS Pana zdaniem Konstytucję łamie.
        .

        Ze swej strony zadałbym jeszcze dwa inne, powiązane ze sobą pytania:

        1. PiS (jak Pan wskazuje) może sfałszować wybory, ma taką techniczną możliwość. Ale czy PiS musi fałszować wybory, czy musi skorzystać z tej możliwości? To znaczy: czy opozycja ma taką popularność wśród Polaków, że PiS – zagrożony utratą władzy – musi brać pod uwagę taki desperacki krok? Jeszcze inaczej: jeżeli ktoś ma wysokie poparcie, to czy ma jakikolwiek powód, by fałszować wybory, skoro wygra je także w najzupełniej legalny sposób?

        2. W nawiązaniu do pytania 1. Jaką popularnością cieszą się Obywatele RP? Czy ORP zlecili jakieś badania sondażowe, a jeżeli tak, to co z nich wynika? Ile procent Polaków (wyborców) popiera ORP?

        Myślę, że ORP stoją wobec nieciekawego dylematu: albo PiS łamie Konstytucję (a wtedy nie warto iść do wyborów, ani nie powinno się iść), albo Konstytucji nie łamie, ale wtedy – z czym do wyborów pójdzie opozycja, skoro cały swój kapitał buduje (i to od trzech lat) na oskarżeniu władzy o łamanie Konstytucji?

        Odpowiedz
        • Wrzesień 4, 2018 o 08:14
          Permalink

          To jest, moim zdaniem, jak u Łukaszenki juz niestety. PiS moe wygac wybory, ale moze tez je czesciowo sfalszowac, jak robil to na przyklad przed wojna BBWR. W wyborach samorzadwych PiS ma ciezko, wiec nowa rdynacja i resonalne tylko, zmian w Sadzie Najwyzszym daje moziwosc ingeriwania w proces wybrczy na wilu szczeblach. Plus absurdalny przepis sposobie znaczania glosow. ne daja mozliwosc ataku wladzy na wynk, lub waznosc w kazdym momencie, w zaleznosci od przebiegu glosowania. Konstytucja tu nie ma nic do rzeczy. ma wiele d rzeczy w kwestii protestw dotczacych jej ewidentnego lamania. Na razie PiS nie zlamal prawa wyborczego ( choc zrobili to juz kandydaci wszystkich opcji, prowadzac kampanie nielegalnie przed oglszeniem terminu wyborow) i nie sflszowali wyborow,, choc stworzyli soie o teg szeroka “gate”.
          Na razie nic nie wiadomo o tym, zeby na przyklad ORP chcieli startowac w wyborach Na pewno nie w najbizszych. Od tego sa partie jesli KOD czy ORP cos zloza, Jak brytyjskie zwiazki zawodowe Labour Party (p isze z amieci i mam nadzieje, z nie bylo odwrotnie, w roznych krajach bylo albo tak, albo w druga strone).
          Ruch spoleczny, broniacy zasad nie musi badac swojej popularrnsci, bo ja wyznacza ilosc chetnych do kolejnych akcji. W obronie zasad nie liczy sie statystyka, choc wysoka pomaga. Thoreau czy hiszpanski ksiadz Xirinachs podejmowali wazne akcje oporu przeciw uciskowi wladzy, takze wiekszosciowej, nawet w pojedynke. Zasada n-v jeste natomiast dobrowolne ponoszenie konsekwencji. Bo na dluzsza mete to jest bardzo niebeieczna dla wadzy bron.
          Wiec jakiekolwiek badania robione przez ORP moglyby byc najwyzej techniczna odpowiedzia na pytanie, jaka akcje podjac, jakiej nie. Nie ma natomiast, w odroznieniu od partii, jakiegokollwiek innego znaczenia. Nie trzeba miec 50 plus jeden, zeby kontrolowc uczciwosc wybrow. Mozna to robic majac nawet minus jeden popularnosci sondazowej i nawet nie bedac wielokrottnym morderca, kim ORP nie sa, wbrew , moim zdanem, marzeniom wladzy. Sprawe knstytucyjnosci wyborw trzeba rozpatrzyc, ale miec alternatywn propozycje wyrastajaca poza zwykly bojkot. Ale spraw obrony Knstytucji jeste w stsunku d wyborow na razie jak linoleum i dywan leza w tym mym mieszkaniu,, le jedno nie jeste tym drugim.

          Odpowiedz
    • Wrzesień 3, 2018 o 15:04
      Permalink

      Czemu tym razem nie mową wiązaną? Już poetyckie wzmożenie przy piątkowym wieczorze puściło?

      To może ze świeżym spojrzeniem wrócisz, Szanowny Dyskutancie, do porzuconego wątku o Frasyniuku i wyjaśnisz o co kaman w Twoich tamtejszych wpisach. Takie skakanie z kwiatka na kwiatek (z wątku na wątek) nie przystoi prawicowcowi-narodowcowi:) Ktoś Cię nie znający mógłby pomyśleć, że agumentów zbrakło i stąd ewakuacja na inny wątek gdzie wystarczy klepnąć byle co.

      Odpowiedz
      • Wrzesień 3, 2018 o 15:31
        Permalink

        @ pk – I wykazać się zleceniodawcy.

        Panie Leszku – bardzo ładnie Pan napisał, miękko, niemal aksamitnie. Proszę nadal pisać, mam wrażenie, że potrafi Pan pięknie odnaleźć się w różnych stylach.

        Smutne, że może będzie trzeba publicznie liczyć głosy .
        Różne dobiegały mnie wieści: że światło gasło podczas liczenia głosów, urny ginęły. Ale to znowu zmiana tematu.

        Odnosząc się do tego, co Pan , Panie Leszku pisał: przyszły mi do głowy pojęcia” “moralna korupcja”, “emocjonalny terror”.
        Można poprosić dział publicystyczny o stałe publikacje o wartości edukacyjnej dotyczące m in. nieposłuszeństwa obywatelskiego z niuansami prawnymi dotyczącymi Polski (tak jak Paweł napisał wczoraj) ? Mam wrażenie, że poletko edukacji prawnej , zwłaszcza w zakresie praw obywatelskich, jest u nas (Pl) wyjątkowo zaniedbane.
        Mało poważam salomonowe interpretacje. Wyroki sądów tworzą dyskurs społeczny, wpływają na życie społeczne.

        Pozdrawiam serdecznie, nic więcej nie skrzesam, żółwio macham kołysząc pancerzem.

        Odpowiedz
        • Wrzesień 3, 2018 o 21:42
          Permalink

          @ p. Nowakowa

          “Smutne, że może będzie trzeba publicznie liczyć głosy . Różne dobiegały mnie wieści: że światło gasło podczas liczenia głosów, urny ginęły. Ale to znowu zmiana tematu.”

          Nie boi się Pani wieczorami wyjść z domu? Dobiegły mnie wieści, że raz po raz w różnych miejscach Polski pojawia się na pustoszejących ulicach miast pomalowany na czarno transporter opancerzony, wyskakuje z niego Macierewicz w skórzanym płaszczu i lśniących oficerkach i zabija wcześniej upatrzonego zwolennika opozycji strzałem w tył głowy, używając do tego celu rodzimego, przedwojennego “Visa” kal. 9 mm. Dobiegły mnie także wieści, że zwrot “dobra zmiana” pochodzi od określenia, funkcjonującego wśród PiSowców, oznaczającego imponującą zręczność Antoniego w wymianie pustego magazynka.

          Odpowiedz
          • Wrzesień 3, 2018 o 22:39
            Permalink

            Spotkałem raz indora,
            który pożarl introligatora,
            a przyszedł do mnie z aligatorem,
            który też był introligatorem.

          • Wrzesień 4, 2018 o 08:35
            Permalink

            Tak powaznie, to sie boje, ale czegoo innego. Ze podstawowe bezpieczenstwo obywatela spdlo. moim zdaniem Latami wyprowadzallem ps o piatej rano, bo pies lubi piata rano. Ale restalem, bo na rzyklad w centrum Wro w czasie ostatnich dwoch lat kika razy mnie napadlli, wszytsok mi jedno w koszulkach jakiego kubu. Wzywana policja nie orzyjechala do dzis. I kiedys trenowame boks,, ale mam 62 lata, i ten boks moze mi ktoregos dnia nic nie pomoc aNTKA SIE NE BOJE, BO GO DOBRZE ZNAM Z kOr, KIEDY, RZYNAJMNIEJ DO CZASU, BYL NORMALNY. Wiec licze, nawet gdyby z czegos wyskoczyl, uratuje mnie, licze na to, jak ppwiem “Antek, no co TY?”. No, le ordynacja dje mozliwosc manipulacji wybirami, jak zadna od 1926 roku chyba. Wiec mija prpzycja jest taka” ja si ajme tym Antkiem, ale prsze o pomo, bo nad ranem w centrum miasta jest jak do niedawna w Harlemie,, mimo ze sami biali ( “biala kiła”).

        • Wrzesień 3, 2018 o 21:56
          Permalink

          @ pk – I wykazać się zleceniodawcy.

          Pochlebia Pani mnie (że ktoś mnie wynajął) a przy okazji samej sobie, skoro uważa Pani, że ktoś uznał, że warto wynająć kogoś, by uprzykrzać życie Obywatelom RP na ich skromnej i niepozornej stronie internetowej… Podejrzewam, że dr Kaczyński ma – za przeproszeniem – w dupie łupinę z mylącym, jakże przesadnym napisem “ORP” na rufie, dryfującą gdzieś po bezmiarze cyfrowego oceanu. Nie stanowią oni dla niego ani liczącego się przeciwnika, ani jakiegokolwiek sensownego partnera w debacie publicznej. Byłoby śmieszne, gdyby zajmował się ORP. Niech Pani lepiej zejdzie na ziemię i spojrzy prawdzie w oczy.

          Odpowiedz
          • Wrzesień 4, 2018 o 08:36
            Permalink

            Radze nie opluwac, bo nerwy mijaja, a slina zostaje. A dzis nie kazdy zaszczepiony. Przynajmniej nie na wscieklizne..

        • Wrzesień 4, 2018 o 08:16
          Permalink

          Pozdrawiam jak Ninja Ninję

          Odpowiedz
      • Wrzesień 3, 2018 o 17:49
        Permalink

        Homera zjadł homar, a miało być na odwrót 🙂

        Odpowiedz
        • Wrzesień 3, 2018 o 19:04
          Permalink

          @ Jerzasty: Simpsona? 😉
          tym razem nie załapałam. Zagadkujesz. Nawiązujesz do Szczypusia?

          Nie wiedziałam o czynie Thoreau. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłabym postawić się i nie płacić podatków . To się nazywa zrycie beretu przemocą państwa.
          Thoreau miał rację, że to zachowanie państwa w tym zakresie jest autorytarne.

          Ongiś Polacy mieli pomysł, że wyjmują wszystkie pieniądze z banków i niech rząd sobie sam radzi.

          Odpowiedz
          • Wrzesień 3, 2018 o 19:34
            Permalink

            Pure nonsens, bo jak można na coś takiego zareagować, zielona gęś dostałaby czkawki.
            Pieniądze z Polski już wypływają, nowe trzeba ciągle drukować.

          • Wrzesień 4, 2018 o 08:42
            Permalink

            To byl tez pomysl Erica Cantony przeciw korporacjom, ale nikt prawie pieniedzy nie wyplacil Polecam natomiast akcje Molly Kutchpole ( studentak z wynajmiwanje kawalerki) przeciw ameykanskiemu dumu bankom, Skuteczna.
            Thoreau byl prekursorem, ale to byla jednorazowa krotka demonstrcja,, z ktorej skutkow go wylowili bliscy. Natomiast w US i paru inych krajach jest malo masowa, ale trwajaca ciagle akcja niepalacenia podatkow na zbrojenia. Co ma oczywscie plusy i minusy, takee knsekwencje, ale dla porzadku przytaczam…

        • Wrzesień 4, 2018 o 08:17
          Permalink

          Ale Dylan Bob go zastapil jako wajdelota. Homera, nie chomara…

          Odpowiedz
          • Wrzesień 4, 2018 o 08:45
            Permalink

            Bob Dylan: how does it feel… you are invisible now… prometejskie, co nie?

          • Wrzesień 4, 2018 o 12:18
            Permalink

            Wlasnie że homar, dość niesympatyczny i do tego chimeryczny… trochę ornitologiczny

      • Wrzesień 3, 2018 o 21:25
        Permalink

        “wyjaśnisz o co kaman w Twoich tamtejszych wpisach.”

        .

        Nie rozumiem, czego tam można nie rozumieć. Owszem, pisałem częściowo humorystycznie, ponieważ sądzę, że Frasyniuk – człowiek niskich lotów, głupek, po prostu – nie zasługuje na poważne potraktowanie.

        Odpowiedz
        • Wrzesień 4, 2018 o 08:26
          Permalink

          BIsmetus…. Mam wrażenie, że animowość ośmiela do rzucania lekkich uwag. Ludziom, którzy nie maja w debacie twarzy, nazwiska etc. Ja bym w każdym razie bismetusom różnym zalecił takie ćwiczenie…. Frasyniuk odbębnił cztery lata w ciężkim kacecie. Proszę ze swojego własnego domu, z wszystkimi wygodami nie wychodzić przez tydzień. Tylko tydzień. I potem spróbować rozwiązać krzyżowkę. Zobaczymy, czy szybciej, niż “głupek” w celi po czterech latach. No bo, rozumiem, że twarzą w twarz z byłym zapaśnikiem Fraysyniukiem, to nie, prawda?
          Nie prównujac, o Kościuszce przed Racławicami też rozmaici “bohaterowie” różne rzeczy mówili, a potem na sam widok Rosjan wypieprzali gubiąc szarawary. I w ogóle, skąd wiadomo, że Bismetus to mądrala? Przecież nawet nie widać, czy to facet, czy nie? Co?

          Odpowiedz
          • Wrzesień 8, 2018 o 01:58
            Permalink

            Szczerze pisząc mam wrażenie, że Panu, Panie Leszku, mógł jeden tutejszy z jednoczłonowym pseudonimem lekko zmieszać się z odmiennym.
            Częśc najmitów pisowskich loguje się tutaj jedynie imieniem, może naśladuje Jurka, może chce czynic wrażenie fraternizacji z niepokornym suwerenem bądź w inny sposób zmylić odbiorców.

            Odnosząc się do tego, co Pan napisał, Panie Leszku: znam to, o czym Pan pisze. Nie wiem , ile teraz wytrzymaliby ludzie w imię głoszonych przez siebie poglądów, ale mogłyby zdziwić ich halucynacje, napady paniki, że nie wspomnę o “życzliwym” informowaniu przez klawiszy lub przesłuchujących, że coś złego z rodziną albo dziećmi się dzieje.
            Wiem, ile jestem w stanie wytrzymać, ale nawet podłym najmitom tego nie życzę. Być może już teraz ich rodzina wstydzi się ich postępowania.

            O pobiciach, przecież Frasyniuka też bito – proszę Pana, przy mnie mężczyźni, których poturbowała policja, mężnie (czyli zgodnie z płcią) ukrywali jak bardzo ich boli.
            Posłusznych władzy nic nie zrani.

            Bardzo cenię Kościuszkę. Szkoda, że znaczna część sejmowych zasiedzielców nie podziela mojej waluacji tegoż wojskowego.

            Prosze, aby Pan pisał. Łaknę słów, które karmią.

        • Wrzesień 4, 2018 o 10:45
          Permalink

          Po przeczytaniu Twoich wpisów (także tego wierszowanego) od razu zrozumiałem, że Ty, Szanowny Dyskutancie, to człowiek lotów wysokich, mędrzec, po prostu. Gdzie tam równać się z Toba takiemu Frasyniukowi, byle robotnikowi. Nawiasem mówiąc podobno w pierdlu siedział (mówią, że 4 lata garował). Takiemu komuś przyzwoity człowiek (np. Przemek – narodowiec) nie podaje ręki.

          Rozumiem, że jako zwolennik władzuni nie masz jednocześnie żadnych zastrzeżeń do jej reprezentantów. Z takim np. S. Piotrowiczem (dla przypomnienia: prokurator stanu wojennego b. czynny w sprawie np. A. Pikula, w III RP z kolei niemniej czynny w sprawie ukrywania pedofili w Tylawie) to byś pewnie walnął nawet niedźwiedzia i pokadził mu słodziutko. Każdy ma takich idoli, na jakich mu obwód kapelusza pozwala. Gratuluje samopoczucia.

          Odpowiedz
          • Wrzesień 4, 2018 o 12:03
            Permalink

            Stefan Chwin w wywiadzie dla “GW” z 1. IX. mówi o za ciasnym chełmie wciskanym na głowę.

            Mam podobne uczucia jak Pan pk w ocenie P. Frasyniuka. Mam do niego żal, że nierozsądnie rozpuścił tłumy pod Sejmem w lipcu ub. roku, może wtedy posłuchał cudzej , złej podpowiedzi?

            Jednak mi służby tzw. bezpieczeństwa nie miażdżyły genitaliów, nie wyrywały ręki z barku, w więzieniu nie siedziałam, a takie były doświadczenia P. Frasyniuka. Nie byłam w Jego sytuacji, nie oceniam.

            Policji miałam się kiedy nie bać, transporter opancerzony mnie nie dziwi, podobnie jak inne pojazdy policyjne mające m .in. zabijać ludzi. Powtórzę za Orianą Fallaci, że strach jest grzechem.

            Tylko tchórze i ludzie mali stosują przemoc.

            Moderatorze, bardzo proszę o zapoznanie sie z tym, co napisałam pod tematem ” Wrocławscy Obywatele RP w rocznicę powstania Solidarności” i podejmowanie działań uznanych przez prawo i moderację za właściwe.

          • Wrzesień 4, 2018 o 12:36
            Permalink

            Trochę się Pani pomieszało. Stalinizm ze Stanem Wojennym. Frasyniukowi nikt nie miażdżył jaj. I autorytet moralny Fallaci z naziolką, która wzywała do podpalania meczetów przyjezdnych brudasów z Arabii. To pokazuje, że klimaty z kabaretów Dudka dzisiaj nie straciły, a nawet zyskały na aktualności.

  • Wrzesień 3, 2018 o 16:13
    Permalink

    Strasznie irytuje mnie to kłamstwo o legitymacji wyborczej polskich nierządów. Nierząd komunistyczny w PRL-u miał pewnie ze 100% głosów przy 97,5% frekwencji, ale nie miał nigdy legitymacji wyborczej.

    Pierwszym fundamentem nierządów PiS-u jest łamiący konstytucję system dyktatury nomenklatur partyjnych, a trzecim jest świadomy udział w tej mistyfikacji tzw. “opozycji”, która płynie z nierządem we wspólnej łódce.

    Natomiast instytucje państwa, siły bezpieczeństwa i propaganda nie są dziś aż tak ważne, jak były kiedyś w komunie. Nie chcę powiedzieć, że nie mają w ogóle znaczenia, ale nie jest to znaczenie fundamentalne, jak w komunie. Dzisiaj wystarczą dyskretne bezprawne blokady (odebranie obywatelom praw wyborczych) wraz z skorumpowanymi mediami i sądami, by utrzymywać dyktaturę koncesjonowanej nomenklatury.

    Błędna ocena istoty problemu powoduje, że dalszy wywód traci na znaczeniu.

    Nawiasem mówiąc PiS będąc w “opozycji” sam stosował masywnie obywatelskie nieposłuszeństwo. Np. notorycznie i demonstracyjnie ignorował wyroki ówczesnych sądów i wspierał kibolsko-faszystowskie ugrupowania organizując systematycznie uliczne i cmentarne, nie zawsze pokojowe hucpy. I był gotów ponosić tego prawne konsekwencje. Ówczesny nierząd karał PiS setkami milionów złotych dotacji, parytetami w mediach, urzędach i prokuraturze oraz immunitetem od wszelkiego bezprawia.

    Odpowiedz
    • Wrzesień 4, 2018 o 08:48
      Permalink

      Cześciowo zgoda, ale nie całkiem. Ilość tych, co w PRL ze strachu, albo nie wiem, chodzili na wybory spadała. I jak podziemie zrobiło nieformalną kontrolę frekwencji (z mojego okna studenci liczyli wychodzących) to Jaruzel ogłosił, że przegrał referendum (jesień 1987 chyba). No i co innego, jak wszyscy wiedzą, co innego jak mamy dowody.
      Jeszcze te słuszne wywody. Ale z wywodami bywa, jak z Kolumbem: cześć wywodu błędna, ale Ameryka odkryta.

      Odpowiedz
    • Wrzesień 4, 2018 o 09:21
      Permalink

      Moim zdaniem, Drogi Bisnetusie, najgorsza jest niemal jawna pogarda polityków w stosunku do wyborców. Zobacz, oni od nas niczego nie wymagają. Sami nam wszystko zapewnią, bo “znaleźli” na to pieniądze w budżecie i my już nic nie musimy robić. Mamy tylko poczekać a wszystko to samo do nas przyjdzie.
      O nierzadne królestwo i zginienia bliskie,
      Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość…

      Odpowiedz
      • Wrzesień 4, 2018 o 09:46
        Permalink

        W systemach władzy okupacyjnej brak szacunku okupującego podmiotu do okupowanego przedmiotu jest naturą rzeczy. Ta pogarda obowiązuje zresztą obustronnie.

        Nie ma się więc co dziwić i gorszyć czymś, co wynika z natury rzeczy.

        Odpowiedz
      • Wrzesień 4, 2018 o 12:05
        Permalink

        I mentalność łaskawców, że dadzą, pomogą, załatwią.

        Odpowiedz
  • Wrzesień 3, 2018 o 20:17
    Permalink

    Przypadkiem trafiłem na prastary skecz Kabaretu Dudek pt. “Kolejka”. Chociaż z głębi mroków komuny wymowę ma niemal profetyczną w stosunku do dzisiejszej sytuacji politycznej i klientów POPiS-u. Zwłaszcza puenta jest genialna i trafia w punkt w opisie sytuacji dzisiejszego wyborcy. Skecz można obejrzeć tu: https://youtu.be/UsjzUyWHYvw

    Serdecznie polecam. I bez podtekstów dość śmieszne.

    Odpowiedz
  • Wrzesień 3, 2018 o 22:48
    Permalink

    Gdy zdarza mi się patrzeć na zdjęcia z manifestacji Obywateli RP (lub KODu), gdy widzę na ogół niemłode, wykrzywione przez złość twarze u ludzi, których wiek kojarzyć się powinien z gołębią łagodnością, nasuwa mi się pytanie: dlaczego ci ludzie taką alergiczną, może nawet patologiczną wręcz niechęcią darzą Kaczyńskiego? Traktując ewentualne wyjaśnienia samych zainteresowanych jako bezwartościowy pozór nie obrazujący istoty rzeczy, tzn. faktycznego powodu, tak oto odpowiadam sobie na to pytanie:

    .
    1. Kieruje nimi zazdrość. W większości są oni w wieku Kaczyńskiego (albo nawet starsi), a nie osiągnęli nic w życiu – jeżeli porównać ich osiągnięcia z osiągnięciami Kaczyńskiego. Zazdrość nie lubi paradować nago ani nawet w dezabilu, lubi się przebierać w różne szaty i fatałaszki, toteż, gdy trzeba, wciśnie się nawet w atrakcyjny i zwracający uwagę kostium nazwany “obroną Konstytucji”. Jest przy tym zazdrość bardzo silnym bodźcem, a zarazem z łatwością przeradza się w agresję – wszystko to widzimy u zawziętych awanturników i niemiłosiernie uciążliwych krzykaczy spod znaków “Obywateli RP” i “KODu.”

    2. Kieruje nimi niechęć. Istota stanowiska Kaczyńskiego polega na narzuceniu (samemu sobie i innym) wysokich standardów: nie kraść, nie kombinować, działać pro publico bono, a nie przede wszystkim dla siebie. Wielu ludzi podchodzi z niechęcią do poprzeczki postawionej tak wysoko (mają jej wszakże świadomość), gdyż wie, że nie jest w stanie – w skutek dawnych lub obecnych wad, przywar, narowów, słabości i słabostek spełnić tak wyśrubowanych standardów. Są to ludzie, którzy po prostu nie chcą żyć w kraju rządzonym apodyktycznymi zasadami surowego Immanuela Kanta, wolą żyć w świecie urządzonym zgodnie ze światopoglądem dobrotliwego wojaka Szwejka. Oni to wychodzą przeciw tym pierwszym, a w obronie drugiego. “Mamy prawo do swoich wad i je lubimy!!” – takie hasło powinni zabierać ze sobą na wiece i demonstracje. Może jakaś resztka przyzwoitości nakazuje im jednak to hasło skrzętnie ukrywać. Byłby to więc prawdziwie “gorszy sort”, ale chyba jednak nie “najgorszy” – ?

    Odpowiedz
    • Wrzesień 4, 2018 o 07:05
      Permalink

      Wśród wielu dzieł sztuki uwieczniajacych dokonania tego wielkiego męża stanu szczegolnie przebijają się prace mało znanego malarza z Holandii o nazwisku van Gogh. Artysta ten, wielki zwolennik PiS, umieścił p. Kaczynskiego np. pośród falujacych zbóż lub ukrywajacego się za słonecznikiem.

      Odpowiedz
      • Wrzesień 4, 2018 o 12:16
        Permalink

        Chyba wszerz jedynie dało się ukryć tudzież umieścić.

        Paczaj, jak propagandzie rozepchano mózg projekcjami narcyza. Z pustego w próżne i Salomon nie dał rady nalać.
        /znowu o roślinach i o Salomonie/
        /pro publico bono kieszenie rządzących. Im się po prostu należy i należało. Np. na makijaż. A że 60 tys. zł ten makijaż kosztował?/
        /aha, makijaż był dla dobra publicznego, nie dla mydlenia oczu/.

        Odpowiedz
        • Wrzesień 4, 2018 o 12:27
          Permalink

          Ultymatywna forma makijażu była stosowana w starożytnym Egipcie. Faraona mumifikowano, doprawiano mu uśmiech pełen samozadowolenia, henna pociągano oczęta i już na wieki był czczony taki piękny przez swych poddanych. To się u nas może przyjąć.

          Odpowiedz
          • Wrzesień 4, 2018 o 13:53
            Permalink

            Numernabis też wziął miliony.
            W aspekcie czci części obiektów jestem za zdecydowanie szybką mumifikacją.

            Jerzy, czy Ty jesteś wbrew namalowywaniu sobie twarzy, zwłaszcza w celu manipulacyjnym?

            @ biznetus – mansplaining proszę uprawiać z innymi osobami. O genitalia Frasyniuka proszę pytać samego Frasyniuka.
            Co do aspektu strachu , P. Frasyniuk i nie tylko on ma podobne zdanie.

            Moderatorze, czy to forum jest stosowne do pisania o g…, rzygowinach, jajach, wytryskach oraz przyjezdnych brudasach z Arabii?

          • Wrzesień 4, 2018 o 19:14
            Permalink

            Znowu się Pani coś miesza. Mansplaining w moim wydaniu to absolutny nonsens. Z genitaliami Frasyniuka i ich miażdżeniem to Pani tutaj wyskoczyła. Nie ja. Podobnie jak z Fallaci. Można sobie sprawdzić w Wiki, że włoski wymiar sprawiedliwości ścigał tę panią, za brudnych Arabów, wezwania do palenia meczetów i ogólnie “zwierzęcy” rasizm. Ja bym sobie szukał innych moralnych autorytetów.

    • Wrzesień 4, 2018 o 08:55
      Permalink

      Chyba nie wdziałem tam nigdy jakiejś zaciętosci, może nawet jej było za mało.
      Młodych tam akurat nie ma, bo w ogóle młodych już nawet nie ma, jeśli są, to w ONR . I ci bronią, co zażyli wolności. Starsi. To będzie niedługo zdecydowana większość, ten wiek. Więc bym nie rozpaczał. Ale za to na protestach parasolkowych czarnych, totalna przewaga 20 minus. I co teraz?

      Odpowiedz
    • Wrzesień 4, 2018 o 10:53
      Permalink

      Rzadki talent, Szanowny. Tak od zdjęcia grupy ludzi przejść od razu do kierujących tymi ludźmi motywacji. Jak napisałem: człowiek wysokich lotów. Tylko ktoś taki równie biegle przenika ludzkie intencje.

      A na serio… czego w zasadzie dotyczy ten twój wpis? Tematu wątku, chyba w minimalnym stopniu. Czemu nie ubierzesz swojego szczerego uwielbienia dla J. Kaczyńskiego w postać np. laurki, albo kilimka i wzorem mienionych czasów nie poślesz do centrali? Pisać tutaj o wielkości naszego wodza, to jak perły przed wieprze rzucać. Energię marnujesz, a wodzowi byłoby miło gdyby dostał od Ciebie wyrazy…

      Odpowiedz
  • Wrzesień 5, 2018 o 16:20
    Permalink

    @ biznetus
    1. Nie interesują mnie konflikty osobowe lub słowne. Dla mnie uczestnictwo na forum Ob. RP wynika z szacunku do działalności ludzi z tego ruchu. Nie mam też żądzy podczepiania się pod cudze organizacje oraz znane nazwiska za pomocą swoich wpisów.

    2. Kilkakrotnie zwracałam Panu na forum uwagę, że rości sobie Pan nadmierne prawa do oceniania innych ludzi, postów. Sposób Pana odpowiedzi świadczy, że uznał Pan i swoją wiedzę siebie jako miarę.
    Tu, na tym forum, jeszcze rządzą miary etyczne oraz prawne, a snobizm na siebie potrafi być doskonale zawoalowany,

    3. Punkt 3 wynika z p. 2.
    Po jednym wpisie ocenia Pan kto jest moim idolem. Zastosował tu Pan parszywą manierę pisowską: wyjąć z kontekstu, wyśmiać, narzucić swoje kryterium, odwracać uwagę od swojego zachowania. To własnie robił pis już przed dojściem do władzy i uważam to za nikczemną formę zachowania społecznego.

    4. Nie zwykłam pożytkować się Internetem jako źródłem wiedzy.

    5. A propos ciała W. F. – są źródła, w których można zapoznać się z torturami stosowanymi wobec W. Frasyniuka. Zachowania śledczych wobec W. F. są dziś klasyfikowane jako tortury.

    6. Inne osoby też dawały Panu informacje zwrotną , że narusza Pan tutejszy savoir – vivre.

    7. Nie odniósł się Pan do słownictwa stosowanego przez siebie, zaatakował Pan mnie, ba, nawet nieboszczkę Orianę, znamienne. O swoim zachowaniu proszę pisać. “Przyjezdnych brudasów z Arabii” to słowa z Pana postu.
    Jeżeli ktoś pragnie kontaktu z fizjologią, w tym cudzą, niekoniecznie będzie szukał tych wrażeń na stronie internetowej mającej w nazwie ustawę zasadniczą.

    Ob. RP stworzyli tę stronę, utrzymują ją, narażają się w różnych miejscach i sytuacjach. Strona ta ma im służyć do wymiany informacji, kulturalnej wymiany poglądów.
    Jeżeli moderator / administrator ma inne zdanie – proszę o publiczne wyprowadzenie mnie z błędu.

    @ P. LESZEK BUDREWICZ –
    przykro mi, że taka sytuacja zaistniała pod Pana tematem.
    Przemoc zaczyna się od subtelnego narzucania swoich interpretacji, definiowania sytuacji. Nieważne, czy to prawo, czy to precedens.
    Forum zaś dotyczy m. in zasad demokratycznych oraz moralnych , z których jedną – o ile nie jest – powinien być szacunek do drugiego człowieka.

    W aspekcie Pana wieku i poczucia bezpieczeństwa mam wiele przemyśleń, oczywiście życzliwych i pomocnych, nie są to jednak kwestie do przekazywania na tym forum. Jeśli Pan chce rozmowy na ten temat, może przez moderację strony wymienimy się mailami.
    Na moje oko Paweł jest teraz bardzo zajęty, nie wiem kogo jak pytać.
    Najlepiej żeby Pan przeteleportował się do W-wy i spotkał z naprawdę fajnymi ludźmi, m. in. Jurkiem, który jako jedyny mi znany ma moc zamieniania wody w wino.

    Odpowiedz
    • Wrzesień 5, 2018 o 16:58
      Permalink

      Mnie też nie interesują mnie konflikty osobowe lub słowne. Dlatego nie będę się już odnosił.

      Odpowiedz
    • Wrzesień 5, 2018 o 18:41
      Permalink

      He, jeśli w wodzie jest już sok z winogron lub morwy to dałbym radę. Anno, nie mów nic, proszę Cię… może p. Leszka mozna zwabic do stolicy jaką szpyrka?

      Odpowiedz
      • Wrzesień 7, 2018 o 15:56
        Permalink

        @ Jurek:
        Nie ukrywaj się, proszę, ze swymi niepospolitymi umiejętnościami . Jak myślisz, co oprócz szpyrki zwabi Pana Leszka do nas?

        Odpowiedz
    • Wrzesień 6, 2018 o 08:07
      Permalink

      Mysle, ze to koszt rzmiwy wirtualnej, choc trzeba uwazac. Zakladam, ze wszyscy tu chcemy choc troche wycisnac tej wody z tegi kamienia..

      Odpowiedz
      • Wrzesień 7, 2018 o 15:55
        Permalink

        Wszyscy oprócz najmitów.

        Rozmawiałam z człowiekiem pochodzącym z Wrocławia, opowiadając o życiu w tym mieście użył słów “dużo żulerni”. Współczuję Panu.

        Jeszcze jedno: nie zdawałam sobie sprawy z Pana dorobku , z tego, kim Pan jest, Panie Leszku. Zachęcanie Pana do pisania, zwłaszcza jeżeli prawdopodobnie pisze Pan dłużej niż ja żyję, jest dla mnie cokolwiek , powiedzmy, zabawne.
        Wyczułam Pana wrażliwość artystyczną i wynikające zeń potrzeby, stąd moja reakcja.
        Napisze Pan eseje na tej stronie?

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *