Najdłuższy spot wyborczy w historii

Piątkowe wydanie Wiadomości TVP PiS, ostatnie przed ciszą wyborczą, przejdzie do historii. Tylko bariera językowa sprawi, że nie trafi do podręczników propagandy na całym świecie. To był najdłuższy spot wyborczy w historii

Oglądając przez dwa tygodnie Wiadomości w TVP, przyzwyczaiłem się do prostych manipulacji czy kłamstw, jakich nagminnie dopuszczają się dziennikarze i wydawcy programu. Tam wykresy nigdy nie trzymają skali, bo mają udowadniać tezę, a nie opisywać rzeczywistość. Przytaczane dane mają jedynie wykazywać mizerię rządów PO. Porównuje się kwoty bez słowa informacji, że 2008 rok, czy kolejne lata, to czas ogromnego kryzysu na świecie, że pierwszy rok PO to było sprzątanie po PiS, LPR i Samoobronie, że bez waloryzacji trudno porównać sumy.

Ekonomia to granat z opóźnionym zapłonem, wybuchnie niedługo, dziś Wiadomości eksponują szybki wzrost gospodarczy, zatkanie luki VAT i nie dopuszczają jakichkolwiek dywagacji na temat spowolnienia, czy coraz bardziej wątpliwych danych GUS. Rozdawnictwo stosowane od trzech jest pokazywane głównie jako wielki sukces coraz bogatszego kraju, a nie jako kroplówka dla gospodarki, która utrzymuje pacjenta w niezłym stanie. Co będzie, gdy się skończy, nikt w Wiadomościach nie zapyta.

Gorsze jeszcze są zniszczenia w trudniej mierzalnych obszarach relacji międzyludzkich, kapitału społecznego. Problemem wykopanych między ludźmi rowów nienawiści Wiadomości się nie zajmują, Wiadomości te rowy kopią.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Krótka lekcja PR w kryzysie

Każdy, kto widział kilka wydań odkrywa też bardziej finezyjne przekazy quasi podprogowe, gdzie np. pod obraz, jaki widzimy, podkładany jest komentarz z off-u, który powoduje, że interpretacja obrazka jest inna niż w rzeczywistości. To podstawowe zajęcie dziennikarzy i montażystów TVP: szukamy obrazka, który nam pod tekst podpasuje, a że często to nie będzie prawdziwy przekaz, gorzej dla prawdy.

Czasem prace agitatorom ułatwiają sami politycy PO. Grzegorz Schetyna przyklejonego uśmiechu nie umie się pozbyć. Usta układają mu się radośnie nawet, gdy mówi o tragediach, a operatorzy wykorzystują to bezlitośnie. Być może z tym nie da się nic zrobić, ale przewidywać konsekwencje swoich działań by można. Krytykowanie władzy na wałach po to, by po chwili pojawić się tam samemu? Ewidentny błąd nie polega tu na tym, że się jedzie, tylko na tym, że się krytykuje.

Nie ma władzy, która nie pojawia się w miejscach tragedii, choć tak naprawdę najczęściej tworzy to tylko kłopot dla ekip ratowników. Tak robił AWS, SLD i PO. Gdy dwa lata temu pewni siebie PiS-owcy nie pojechali na Pomorze hałas był wielki. Wyciągnęli wnioski, dziś stoją po łydki w błocie, podkreślają, że są od pierwszych chwil i że kampania nie jest dla nich ważna. Choć to jest kampania, a powódź – nomen omen – spadła im z nieba i pozwoliła zakryć afery, które zmusiły ich do pierwszej od lat defensywy.

No właśnie. Oglądający tylko Wiadomości nigdy nie dowiedzą się o książkach, które krytycznie opowiadają o premierze, czyli o tym, że Tomasz Piątek odpuścił Macierewiczowi, a zajął się Morawieckim. Ani o tym, że PR-owcy rządu chcąc zdyskredytować autora „Delfina” (biografia MM) użyli dwójki adoptowanych dzieci premiera. Nie dowiedzą się o aferze działkowej i mieszkaniowej tegoż samego polityka. I co najbardziej niezwykłe, nie poznają szczegółów dot. filmu braci Sekielskich, a o samym filmie (22 mln odsłon w dwa tygodnie!) mogli usłyszeć tylko z ust polityka opozycji, który wtrącili dwa zdania na ten temat nie odpowiadając na zadane pytanie, a nawiązując do filmu (poseł Pudłowski) i szybko został zagłuszony.

Strony: Początek |1 | 2 | 3 | ... | następna strona→ | Koniec

3 thoughts on “Najdłuższy spot wyborczy w historii

  • 27 maja, 2019 o 20:02
    Permalink

    To, co się dzieje w TVP woła o pomstę do nieba. Czy naprawdę nie ma żadnych mechanizmów, żeby to ukrócić?

    Odpowiedz
  • 27 maja, 2019 o 20:53
    Permalink

    Podziwiam Pana, że ma Pan siłę to oglądać.

    Odpowiedz
  • 28 maja, 2019 o 22:11
    Permalink

    Chyba jedyny sposób by cokolwiek pozytywnego wykrzesać z Wiadomości, to by p. Holecka regularnie wśród widzów ogłaszała konkurs na tyczkarza roku. Wynik wlasciwie z góry znam, ale Wiadomości oglądałbym z przyjemnością.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *