Łódź nie odpuszcza. Pikieta na Piotrkowskiej [ZDJĘCIA]

Już po raz 189 Obywatele RP i przedstawiciele KOD pikietowali w piątek przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Łodzi

Przed budynek sądu na ul. Piotrkowskiej przychodzą w każdą środę, piątek i sobotę. Nie odpuszczają. Stają z transparentami „Wolne sądy”, „Wolne media”, „Konstytucja” czy „Europejskie sądy to nasze sądy”. Protest jest wyrazem obywatelskiej niezgody na psucie państwa przez rządy PiS.

 


Dorzuć swoją cegiełkę do walki o demokrację i państwo prawa!

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

2 myśli na temat “Łódź nie odpuszcza. Pikieta na Piotrkowskiej [ZDJĘCIA]

  • Luty 9, 2019 o 17:36
    Permalink

    No no, 10 osób w Łodzi, niezły wynik. Nikt Wam nie zarzuci jednocyfrowej frekwencji, a po moim wpisie nikt nie zarzuci, że na stronkę pies z kulawą nogą nie zagląda. Jest dwucyfrowa frekwencja, jest debata w komentarzach – wszystko jak w autentycznym ruchu społeczeństwa obywatelskiego

    Odpowiedz
  • Luty 9, 2019 o 22:07
    Permalink

    Podziwiam zaangażowanie Obywateli RP. Może dlatego, że 40-25 lat temu – jeszcze w PRL i w Staśku Wojennym, potem na początku tzw. transformacji (brutalnej reanimacji kapitalizmu) – sam żywiłem i objawiałem podobne uczucia. Teraz, nie. Może zmądrzałem albo zgłupiałem do reszty. Wiek (nr PESEL) ma swoje prawa.
    Pytanie taktyczno-polityczne: po co i o co? Kilkanaście Osób angażuje czas i energię by demonstrować się przed WSA w Łodzi? Jest jakiś powód konkretny czy tylko ogólny kupowania białych róż? I trzymania transparentów z napisami, z których kompletnie nic nie wynika na przyszłość. Może błędna ocena starego lewaka. Ale patrzę, widzę, czasem też myślę.
    Jakie “Niezależne sądy”? Jaka “Niezawisłość sędziowska”? Zna ktoś 3-cie N – jak Nieodpowiedzialność osądów? Przed nikim, łącznie z Bogiem i Historią. Ergo, także przed żadnymi władzami publicznymi i Obywatelami obojętnie której RP. Jestem anty-PiS-owcem. Ale PiS podniósł problem choroby “kasty sędziowskiej” i wyroków nieraz motywowanych metodą fenicką. PiS trafnie dostrzega wiele chorób, tyle, że proponuje i aplikuje kurację X razy gorsze od choroby.
    Protestujący Obywatele RP o co walczycie? Nie pytam o konkrety przyczyn łódzkiej demonstracji, ale generalnie. Aby było jak wcześniej? By sądy/sędziowie byli niezależni/niezawiśli i nieodpowiedzialni? Jeśli protestujecie przeciw temu, co robi PiS, OK. Tylko z tego zero wynika. Bo sądy nie były niezależne, a sędziowie nie byli niezawiśli, chyba, że z tytułu gerontokracji (wieku jak w Sądzie Najwyższym). Co poza pazernością apanaży nie jest żadną niezawisłością.
    Nigdzie trójpodział władz wg Monteskiusza nie ma miejsca. Władze ustawodawcze (parlamenty) i/lub wykonawcze (rządy) wyłaniają rzekomo niezależną 3-cią władzę, sądy. Czyli zrodzoną przez inną, od której ma być rzekomo “niezależna”. Funkcjonalnie, klasowo, towarzysko. Kto zna środowisko, wie o czym mowa. Tajlandia. Nie kwestionowane wyniki demokratycznych wyborów okazały się niemiłe dla obozu władzy. Więc Sąd Najwyższy Tajlandii unieważnił wybory. Ktoś powie Azja? Nie. Kandydat w USA na prezydenta, Al Gore też wygrał. Interpretacja wyborów Sądu Najwyższego USA wykazała – przegrał. Jak wielu Polaków w polskich sądach. Może nie tędy droga?
    – Niezależność Sądów od innych władz, tzw. trójpodział władz – TAK. Tylko jak to zapewnić, bo na razie to była i jest totalna fikcja prawno-ustrojowa. W każdym kraju świata. Może Polska byłaby pierwsza, w końcu mamy 4-tą w historii konstytucję skodyfikowaną i 1-szą tzw. rozproszoną?
    – Niezawisłość Sędziów w orzekaniu, czyli wolność od różnego typu nacisków – TAK. Ale co oznacza, że ktoś jest “niezawisły”? Skoro II-gie instancje, odwoławcze, mogą modyfikować orzeczenia I instancji. To akurat słuszne. Ale niezawisłość Sędziów w orzekaniu jest taką samą fikcją jak niezależność Sądów przy ich powoływaniu.
    – Nieodpowiedzialność osądów wydawanych przez Sądy/Sędziów – NIE. Tutaj kumulują się problemy wskazane wcześniej. Sądy/Sędziowie robili co chcą – nie wszyscy. Teraz co PiS każe – nie wszyscy. “I co mi Pan zrobi, jak nie mam Pańskie płaszcza?”. Nic.
    Reasumując, tematy do przemyślenia:
    – Niezależność sądów – TAK (ale JAK powoływanych, żeby były de facto niezależne, a nie były i nie są).
    – Niezawisłość sędziów – TAK (ale JAKA organizacja ich funkcjonowania, aby to nie były marionetki jak wcześniej i obecnie? Wielu sędziów to oburzy, iluś wewnątrz ducha trochę odetchnie).
    – Odpowiedzialność za osądy – TAK, odpowiedzialność za wydane wyroki. Co od lat nie ma znaczenia
    Dopiero te trzy Zasady – wybory sędziów, organizacji sądów i odpowiedzialności sędziów – obojętnie kto będzie rządził – mogą coś znaczyć.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *