Zostańcie! Wspieramy sędziów Sądu Najwyższego

Za nami ponad 40 dni manifestowania przed Sądem Najwyższym. Będziemy do skutku apelowali do sędziów SN, aby nie poddawali się presji i nie ustępowali przed niekonstytucyjnym decyzjami władzy
 
We wtorek wiceszef kancelarii prezydenta poinformował, że od środy pracami SN kierować ma najstarszy stażem prezes Izby SN, czyli prezes Izby Cywilnej Dariusz Zawistowski. Prezydent uznaje, że prof. Małgorzata Gersdorf przeszła w stan spoczynku. Złamał prawo, ponieważ przepisy o odsyłaniu sędziów w stan spoczynku zostały zawieszone przez Sąd Najwyższy w związku z pytaniami prejudycjalnymi skierowanymi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Prezydent zachowuje się tak, jakby ustawa wciąż obowiązywała.
 

 
Dzisiaj rano profesor Małgorzata Gersdorf oświadczyła, że nadal będzie kierowała pracami Sądu Najwyższego. Również dwóch sędziów: Jacek Gudowski i Wojciech Katner, których prezydent wskazał do przejścia w stan spoczynku, bierze udział w rozprawie w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego – podaje portal Onet.pl. Sędziowie wskazują, że przepisy, które miały odsyłać ich w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, zostały zawieszone. A skoro nie otrzymali żadnego pisma od Andrzeja Dudy, to prezydent respektuje zawieszenie przepisów.
 

 
Obywatele RP dzisiaj również wspierali sędziów Sądu Najwyższego. Tak, jak robimy to od ponad 40 dni, stanęliśmy rano przed budynkiem SN z transparentem „Zostańcie”. W ten sposób apelujemy do sędziów, by nie ustępowali przed niekonstytucyjnym decyzjami władzy.

fot. Wojciech Fusek

 

Bronimy niezawisłych sądów! Jeżeli popierasz nasze działania to dołącz do nas albo nas wesprzyj!

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

 

17 thoughts on “Zostańcie! Wspieramy sędziów Sądu Najwyższego

  • Wrzesień 12, 2018 at 14:44
    Permalink

    Konstytucja art. 180 p. 4

    Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.

    Ustawa o Sądzie Najwyższym:
    Art.
    37.§1.
    Sędzia Sądu Najwyższego przechodzi w stan spoczynku z dniem ukończenia 65. roku życia, chyba że nie później niż na 6miesięcy inie wcześniej niż na 12 miesięcy przed ukończeniem tego wieku złoży oświadczenie o woli dalszego zajmowania stanowiska i przedstawi zaświadczenie stwierdzające, że jest zdolny, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego, wydane na zasadach określonych dla kandydata na stanowisko sędziowskie a Prezydent Rzeczypospolitej
    Polskiej wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego.

    DURA LEX – SED LEX czyli

    Konstytucja!! Demokracja!!!

    Reply
      • Wrzesień 12, 2018 at 16:05
        Permalink

        Moderatorzy, nie ajmy robić bagna tam, gdzie przyzwoici ludzie chcą dyskutować z PK. Pzdr.

        Reply
  • Wrzesień 12, 2018 at 15:16
    Permalink

    Za http://konstytucyjny.pl/zasada-nieusuwalnosci-sedziow-to-tez-norma-intertemporalna/

    Znaczenie przepisu Konstytucji o nieusuwalności sędziów jest takie, że zobowiązuje ustawodawcę, aby regulując jakiekolwiek kwestie, brał pod uwagę tę konstytucyjną zasadę. Zatem regulując np. powszechny wiek emerytalny, czy wiek spoczynkowy generalnie dla sędziów (co oczywiście ustawodawcy wolno), musi się on liczyć z tym, aby „przy okazji” nie doprowadził do usunięcia z automatu, ex lege, sędziów już urzędujących. To powoduje, że gdy skraca się wiek emerytalny, ustawodawca i interpretator nie powinni – zastanawiając się nad tym, co z robić z sędziami już urzędującymi – wybierać rozwiązania (w ustawie lub w interpretacji) przewidującego natychmiastowe przerwanie mandatu. Powinno się tu wybrać regułę prawa międzyczasowego, nakazującą dalsze działanie starego statusu, co oznacza kontynuację służby. (…)

    Reply
  • Wrzesień 13, 2018 at 16:26
    Permalink

    Ostatecznie sędziowie nie zostali. Ale mimo to uważam, że zachowali się bardzo honorowo, odważnie i godnie. Jeszcze zobaczymy, czy coś namiesza TSUE.

    Reply
    • Wrzesień 13, 2018 at 17:35
      Permalink

      Bo nie było ostatecznego poparcia ze strony spoleczenstwa, ani też determinacji po stronie demokratów. TSUE zadziała politycznie i wyda opinię w czasie wyborów w Polsce. W sumie trafimy do jednego kotła z Węgrami i może Włochami, zupa typu Barbaresco.

      Reply
      • Wrzesień 13, 2018 at 18:04
        Permalink

        Społeczeństwu trudno się mieszać w kwestie personalne i prawne na szczytach władzy. Zwłaszcza gdy nie jest uzbrojone, tak jak np. Amerykanie (ani w broń, ani w bierne prawo wyborcze). Demokratów też jakoś na horyzoncie nie widzę, a kruk krukowi oka nie wykole.

        Ja sam tutaj ostro tonowałem pewność, że TSUE rozwiąże polskie sprawy i że jego wyroki będą oczywiste, ale z drugiej strony mam cichą nadzieję, że TSUE jednak jeszcze sporo „namiesza”, chociaż jestem świadom, że stoi przed wielkim dylematem decyzji nie tylko prawnej, ale też dynamitowo politycznej.

        Reply
      • Wrzesień 14, 2018 at 00:06
        Permalink

        Czemu uważasz, że zadziała politycznie? Masz na myśli skutki , termin wydania opinii czy coś jeszcze innego?
        Kocioł, o którym napomykasz, mi nie odpowiada.

        Reply
        • Wrzesień 14, 2018 at 00:17
          Permalink

          Powyższe pytanie jest do Jurka.

          Odnosząc się do wypowiedzi P. biznetusa – społeczeństwo potrzebuje się nauczyć skutecznie organizować i dawać odpór .
          A że niektórym obojętny ustrój, to trochę mnie dziwi.

          U Amerykanów inaczej działa sądownictwo , nie przeszłyby takie numery jak u nas. Ciekawy temat , bo u nich kwestie równouprawnienia, sprawczości obywatela, wagi prawa wpaja się podczas edukacji szkolnej.

          Może Jurek będzie wiedział o tym więcej, ja „tylko” czytałam.

          Z tego, co wiem , sędziowie SN zostali, tylko nie podejmują działań mogących zrobić bałagan w prowadzonych procesach.
          Obiło mi się o oczy, że jakoś niewielu chętnych do Sądu Najwyższego, czemu?
          Część kandydatów zaczęła mieć krytyczną ocenę siebie?

          Reply
          • Wrzesień 14, 2018 at 07:43
            Permalink

            Anna, pomysł na Stany był taki by społeczeństwo, w duchu Odrodzenia samo sobie Państwo zdefiniowalo. Dorobkiewicze z Bostonu siedli do negocjacji razem z arystokracja z Virginii i pozbierali co najlepsze z tradycji angielskiego mieszczanstwa, trochę z tradycji osadnictwa w Tennesse, a resztę wzięli od Francuzów, bo tam właśnie tworzono siostrzana republikę.
            Od razu wyszło, że to będą zapisy konstytucyjne panstwowotworcze i prawne.
            Bisnetus się szalenie myli, jeśli sądzi że powszechne prawo do posiadania broni umocniło amerykańską demokrację.
            Prawo od razu stanęło w centrum amerykańskiego systemu jako nieodzowne w demokracji.
            Mam tu na stole mowę Peryklesa spisana przez Tukidydesa, a wygłoszona nad grobem jakiegoś atenczyka. Ja wiem nasz Moderator woli dopuszczać pi…lety na forum, a ja chetnie bym prztlumaczyl ten atenski kawalek i pokazał inteligentnym ludziom, bo tam jest prosto pokazany zwiazek miedzy prawem a demokracja.
            Wujek_Staszek i LK26 wygrywają z Peryklesem, tylko u nas w Polsce.

          • Wrzesień 14, 2018 at 09:50
            Permalink

            Autopoprawka: Oświecenia, prawo do posiadania broni przy sobie (right to bear arms).

          • Wrzesień 14, 2018 at 11:37
            Permalink

            Nigdy nie sądziłem, czy twierdziłem, że powszechny dostęp do broni umocnił amerykańską, czy może umocnić jakąkolwiek demokrację. Broń akurat się kiepsko nadaje do budowania demokracji. Broń może się się przydać do zwalczania gangsterów lub tyranów, którzy się zamachują na prawo lub demokrację. Albo gdy się wzywa społeczeństwo do obrony sądów przed gangsterami. Osobiście jestem przeciwnikiem powszechnego dostępu do broni, zwłaszcza tutaj w Europie. Natomiast w Ameryce przywiązanie do tej tradycji dość dobrze rozumiem.

            Mowę pogrzebową Peryklesa znalazłem tu: http://pantheion.pl/Perykles-Mowa-pogrzebowa-Peryklesa . Jeśli o tę chodzi, to tłumaczenie można sobie darować, chyba że to tłumaczenie jest złe. Nie potrafię tego ocenić, ale wrażenie sprawia dobre.

            Nie sądzę, aby przekonywanie do związków prawa z demokracją było dla większości czytelników tego portalu potrzebne. A nasłanym i przyciągniętym trollom nie ma sensu tego tłumaczyć, bo i tak do nich nic nie dotrze. Dla nich prawo i demokracja to pojęcia obce i niezrozumiałe. W konsekwencji jakiekolwiek związki między nimi będą dla nich zupełną abstrakcją i czarną magią.

          • Wrzesień 14, 2018 at 12:33
            Permalink

            Tamże Bisnetusie. Dzięki. Ja mam tylko kawałek tego i w dodatku po angielsku.
            Powszechny dostęp do broni w USA wziął się z błędnie interpretowanej instrukcji dla powstańców (minutemen, od nich mamy kościuszkowskich kosynierow). Wprowadzono ta nowela do konstytucji wzajemne zagrożenie obywateli i biznes dla NRA. Nie ma w Stanach agenta czy policjanta który by to popierał. Najwięcej ginie od tej broni dzieci właścicieli tej broni.

          • Wrzesień 14, 2018 at 18:19
            Permalink

            Myślę, że ta tradycja jest trochę głębsza i nie da się sprowadzić do twierdzenie, że ktoś się kiedyś z konstytucją walnął albo, że to tylko spisek silnego lobby. Sam zresztą miałem przed laty przyjemność zrobić objazd największych „dzicz i pustkowi” w Kalifornii, Nevadzie, Utah i Arizony trącając nawet róg Nowego Meksyku, a ponieważ wybierałem trasy dość wariackie, to były takie momenty uświadomienia, że rzeczywiście nierozsądnie było wyruszać bez broni. Chodzi głównie o pustkowia, gdzie w promieniu 20 i więcej mil nie ma śladów cywilizacji, w tym policji i łączności. Wtedy człowiek czuje, że sam jest dla siebie policją i prawem.

  • Wrzesień 14, 2018 at 11:20
    Permalink

    Jestem bardzo chętna do zapoznania się z rzeczonym ateńskim kawałkiem.

    Dziś na pierwszej stronie Gazety Wyborczej jest artykuł o finansowaniu przez rząd pis botów i trolli. Takowi mają , także na tym forum, płacone za post.

    Nie będę odnosić się do tego, kto i jak się myli, bo rozmówca zaskoczył mnie po raz kolejny w sposób negatywny. Uważałabym z posiadaniem broni.
    To też mogą być efekty polityki pis : jakiekolwiek zniuansowanie przekracza nawyki poznawcze, przekaz ma być prosty i emocjonalny, aby wyprowadzić z równowagi czytającego.

    Kasa, misiu, kasa.
    (nie nazywam nikogo stąd misiem ,to jeno cytat).

    Ale żeby się uczyć, latami pracować na pozycję, po co? To śmieszne teraz, taki sędzia .

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *