Wrocław bez nienawiści. Forum instytucji i organizacji obywatelskich

To unikalna inicjatywa, która zbiera w jednym miejscu tak różne środowiska starające się działać w jednym celu – mówi Paweł Drozd. We wtorek we Wrocławiu spotkało się ponad 20 organizacji, żeby porozmawiać o zapobieganiu mowie nienawiści. Do rozmów zaprosili Obywatele RP

Bodziec do organizacji spotkania dał marsz narodowców, który przeszedł przez Wrocław 11 listopada ubiegłego roku. Jego organizatorami byli znany z antysemickich wypowiedzi były ksiądz Jacek Międlar i skazany za spalenie kukły Żyda Piotr Rybak.

Przed kawiarnią Barbara przy ul. Świdnickiej kontrmanifestację pod hasłem „Nacjonalizm to nie patriotyzm” zorganizowali Obywatele RP, Strajk Kobiet, KOD Wrocław oraz Demokratyczna RP. Choć kontrmanifestacja była ogrodzona barierkami oraz szpalerem policjantów, w naszym kierunku poleciały race, jajka i butelki. Ranne zostały trzy osoby, w tym policjant.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nacjonalizm to nie patriotyzm. Demonstracja we Wrocławiu

Właśnie w związku z nasileniem aktywności ruchów i organizacji o charakterze skrajnie nacjonalistycznym, organizacją pochodów, które są seansami nienawiści, Obywatele RP we Wrocławiu postanowili połączyć siły i środki do walki z tym zjawiskiem. Uważamy, że wspólnie, wymieniając się doświadczeniem, pomysłami oraz wspierając swoje działania możemy więcej. Dlatego zainicjowaliśmy wtorkowe spotkanie we Wrocławskim Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych Sektor3 przy ul. Legnickiej.

 

 

Udało nam się zebrać ponad 20 organizacji, przyszli min. przedstawiciele Wrocławskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli, Stowarzyszenia Różnorodności Społecznej UP-Date, Akcji Demokracja Wrocław, Stowarzyszenia NOMADA, Fundacji Bente Kahan, KOD Wrocław, czy środowisk LGBT. – Przyszli ludzie z urzędu miejskiego, był prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, był przedstawiciel policji, czy Klubu WKS Śląsk – opowiada Paweł Drozd.

Zebrani w 3 Sektorze wymienili się informacjami o inicjatywach już podjętych, czy działaniach edukacyjnych. Mecenas Miłosz Śliwiński, na podstawie rozpraw przeciwko Obywatelom RP za blokadę marszu narodowców w 2017 roku, zanalizował rolę przedstawiciela miasta w tym wydarzeniu. Wskazywał na brak komunikacji między policją, przedstawicielem miasta i organizatorem. Podkreślał, że jeden przedstawiciel magistratu do obserwacji Marszu Polski Niepodległej to stanowczo za mało, by opanować czterotysięczny tłum. Aby jego rola była efektywna, osób do obserwacji pochodu musi być więcej.

– Optymistyczne jest to, że prezydent miasta już drugi raz w swoim napiętym grafiku znajduje czas na rozmowy o inicjatywach obywatelskich – mówi Ewa Trojanowska. – To już drugie spotkanie w styczniu, pierwsze było w gronie głównie ulicznej opozycji, to wtorkowe w znacznie rozszerzonej formule. Ze spotkania wynika, że wszyscy są mocno zainteresowani i gotowi do wspólnego działania w tej sprawie – dodaje.

Strony: 1 | 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *