Przeciwnicy władzy przed sądami – dwa lata działań ObyPomocy

Projekt ObyPomoc ruchu Obywatele RP ruszył w marcu 2017, motywowany przekonaniem, że tylko solidarność między represjonowanymi za działalność prodemokratyczną i wzajemna pomoc może zapobiec atomizacji oporu przeciw niszczącym praktykom obecnej władzy i jego zdławieniu

W założeniu miał zapewnić skrzynkę kontaktową między osobami szykanowanymi za działalność prodemokratyczną, a prawnikami gotowymi udzielać im wsparcia i pomocy prawnej. W ciągu tych dwu lat udało się nam osiągnąć więcej, choć zespół liczy ledwie kilka osób. ObyPomoc nawiązała kontakt z grupą około 80 adwokatów, którzy zadeklarowali pomoc osobom zatrzymywanym, przesłuchiwanym czy oskarżanym przez policję. Wielu z nich aktywnie, na salach sądowych, broni protestujących w całym kraju.

W olbrzymiej większości adwokaci wykonują swoją pracę na rzecz protestujących pro bono,poświęcając długie godziny swojego cennego czasu, który mogliby na pewnospożytkować ciekawiej. Żadne słowa nie wyrażą adekwatnie naszej wdzięczności, ahonor odda im dopiero historia. Wymienienie części ich nazwisk byłobyniesprawiedliwością wobec innych; nie sposób pominąć jednak zaangażowaniaadwokatów zrzeszonych w Warszawskiej Okręgowej Radzie Adwokackiej.

Choć ObyPomoc działa w ramach ruchu Obywatele RP pomocy staramy się udzielić każdemu obywatelowi, który się do nas zgłasza, nie pytająco przynależność organizacyjną. Tylko dzięki wspaniałej postawie adwokatów pomocudało się zapewnić niemal wszystkim potrzebującym. Udało się też konsekwentniezbierać informacje o przebiegu działań policji, prokuratur i sądów. Zebraneliczby przesłuchań, rozpraw, wyroków nakazowych, orzeczeń sądowych pierwszej idrugiej instancji pozwalają na ocenę skali zjawiska. Co więcej zebrane treściorzeczeń sędziów i odwołań oskarżyciela publicznego, czyli policji,przekonująco pokazują zjawisko nękania prawnego, które obecne władze stosują bywywołać „efekt mrożący” i zdusić opór społeczny przeciw manipulacjom władzy,wspieraniu faszyzujących ugrupowań i pełzającej zmianie ustroju w Polsce.Lektura tych dokumentów uwidacznia, jak obecni dysponenci aparatu przymusunagminnie wymuszają proceder nadużywania uprawnień przez policję. Policja interweniujew sytuacjach, które w cywilizowanym kraju takiej interwencji policji niewymagają, bo w ocenie sędziów działania protestujących mieszczą się wkategoriach korzystania przez obywateli z konstytucyjne zagwarantowanych prawdo wyrażania opinii w przestrzeni publicznej. Pokazują, że policja, miastchronić pokojowe demonstracje, stara się zniechęcić obywateli do uczestnictwa,legitymując pod byle pozorem. Jednocześnie ignoruje jawne podżeganie doprzestępstwa, nagminne podczas marszów środowisk prawicowych, chroni te marszepod pozorem legalizmu, pomimo tego, że są pełne agresji, nie są pokojowe iochrona prawna im się nie należy, co jasno precyzuje art. 57 Konstytucji RP ico widzą sędziowie. Reakcja policji jest jawnie asymetryczna.

ObyPomoc tworzy raporty, aktualizowane co miesiąc. W oparciu o przysyłane dokumenty możemy operować wiarygodnymi liczbami. Raporty są dostępne na stronie: https://obywatelerp.org

W ciągu dwu ostatnich lat do ObyPomocy dotarły informacje o 696 osobach, przeciw którym toczą się postępowania związane z protestami. Zgłoszono 689 wezwań na przesłuchaniazwiązane w zarzutami z kodeksu wykroczeń i 97przypadków związanych z kodeksem karnym. Zależnie od miesiąca policja jestmniej lub bardziej gorliwa. Diagram pokazuje, że szczyt aktywnościzanotowaliśmy na początku 2018, potem wiara policji, że wezwanie naprzesłuchanie zmniejszy skalę zaangażowania obywateli osłabła, obecnie liczbawezwań znowu wzrasta. Te liczby to dolna granica. Przypadków jest wrzeczywistości o wiele więcej, bo ObyPomoc rejestruje tylko przypadki zgłoszonei nie rości sobie pretensji do ogarniania całości sytuacji.

Czy obywatel zgłosi się na przesłuchanie i co powie, czy napisze w oświadczeniu nie ma znaczenia. Policja i tak prokuruje sążnistywniosek o ukaranie lub akt oskarżenia. ObyPomoc odnotowała 255 postępowań przed sądami z kodeksu wykroczeń, w niektórych naławie oskarżonych zasiada kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt osób.  Kwalifikacja czynu jest często absurdalna*,pomimo tego sądy często dają wiarę policji i ferują tzw. wyrok nakazowy. Bezdania stronie obwinionej szansy obrony i przedstawienia swoich racji zapadawyrok.

ObyPomoc odnotowała jak dotąd 165 wyroków nakazowych, obejmujących 476osób. W zakresie kodeksu wykroczeń kary oscylują między „naganą”, a grzywną wwysokości do 500 zł. Szokujący był ostatnio wydany wyrok nakazowy, skazujący naszego kolegę na karę ograniczeniawolności za domniemane naruszenie nietykalności cielesnej policjanta (art. 222par. 1 Kodeksu Karnego) podczas manifestacji w dniu 27 kwietnia 2018 roku.Wyrok nakazowy staje się prawomocny, jeśli w ciągu siedmiu dni kalendarzowychnie wpłynie do sądu sprzeciw osoby oskarżonej/obwinionej. Wystarczy drobneformalne niedopatrzenie, które często zdarza się w przypadku osób mieszkającychpoza swoim miejscem zameldowania, by uprawomocnienie nastąpiło, bez żadnegodowodu winy. Co więcej, jak pokazuje powyższy przypadek, sytuacja ta możedotyczyć nie tylko zarzutów z kodeksu wykroczeń, ale też bardzo poważnychzarzutów z kodeksu karnego. Osoba oskarżona, bez procesu i szansyprzedstawienia swoich argumentów może stać się osobą skazaną za przestępstwo itrafić do Krajowego Rejestru Karnego. Niedawny wyrok Sądu Najwyższego (III KK647/18) dotyczący skargi kasacyjnej RPO na uprawomocniony wyrok nakazowy niepozostawia wątpliwości, że: „co do zasady, nie należy korzystać z tejinstytucji, gdy obwiniony nie przyznaje się do winy i przedstawia odmienneokoliczności zdarzenia.” Prowadzi to do wniosku, że tryb nakazowy powinien byćstosowany dużo bardziej rozważnie niż to się dzieje obecnie.

Protestujący szybko zorientowali się, że dotrzymanie terminu złożenia sprzeciwu jestkrytyczne, by uniknąć niesprawiedliwego uprawomocnienia wyroku nakazowego.Sprzeciwy są składane rutynowo, nawet gdy wyrok brzmi: „nagana”; protestującypo prostu nie czują się winni. Sprzeciw prowadzi do procesu przed SądemRejonowym, który może trwać ponad rok, angażując czas sędziów, adwokatów,policjantów i obwinionych/oskarżonych, nawet na więcej niż 10 rozprawach.Zapada w końcu wyrok w I instancji.

Jak

Strony: Początek |1 | 2 | 3 | ... | następna strona→ | Koniec

One thought on “Przeciwnicy władzy przed sądami – dwa lata działań ObyPomocy

  • 29 października, 2019 o 20:41
    Permalink

    To jest wspaniała inicjatywa Obywateli RP i jej implementacja przez wspaniałych prawników. Najwyższy szacunek dla inicjatorów i prawników. Jeszcze długo będziemy ich potrzebować w tym opresyjnym państwie reżimowym sprawującym władzę autorytarną, nieliczącą się z przepisami prawa, nadużywającą do swoich celów zdezorientowanych i/lub mało rozgarniętych funkcjonariuszy policji (co to raczej poza przywaleniem i skuciem kajdankami niewiele więcej potrafią, w szczególności – używać własnego rozumu i etyki człowieka cywilizowanego). Taki fach sami wybrali. Ja bym tego nigdy nie zrobił, aby mnie moje otoczenie szmatą nie nazywało. Ale różne perwersje zdarzają się u ludzi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *