Prokuratura odstąpiła od śledztwa w sprawie okrzyku „Precz z polskim faszyzmem!”

Prokuratura Rejonowa w Przemyślu postanowiła nie wszczynać śledztwa w sprawie znieważenia narodu polskiego przez Tomasza Grabowskiego. Zarzut taki postawiła mu policja

We wtorek Marta Pętkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, poinformowała, że prokurator w działaniu Tomasza Grabowskiego nie dopatrzył się znamion przestępstwa i zdecydował o umorzeniu przed wszczęciem śledztwa dotyczącego znieważenia narodu polskiego.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Precz z polskim faszyzmem. Donosimy na siebie i piszemy do minister Witek

Jak wyjaśniała rzeczniczka, zdaniem prokuratora prezentowane przez Grabowskiego treści stanowiły dezaprobatę dla ustroju totalitarnego. Natomiast nie można uznać, że były chęcią zniewagi lub obrażenia narodu czy Rzeczypospolitej Polskiej. – Prokurator przyjął, że mieszczą się one w uprawnieniach do publicznego wyrażania krytycznych poglądów w ramach zasady wolności publicznego ustosunkowywania się do bieżących zdarzeń – mówiła Marta Pękowska. Dodała, że prokurator wskazał, iż uprawnienie obywateli w tym zakresie wynika z ratyfikowanych przez Polskę postanowień Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Przypomnijmy. W sobotę na rynku w Przemyślu odbywał się performans Anny Dąbrowskiej „Nie będzie innego”. Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców zasiadł przy okrągłym stole, mógł do niego dołączyć każdy, kto chciał porozmawiać o relacjach polsko – ukraińskich. Happening zakłócało jednak kilkunastu mężczyzn. Policja nie interweniowała. Sprzeciwiając się temu Tomasz Grabowski krzyknął „precz z polskim faszyzmem”. I tu policja zareagowała od razu, wyniosła go z rynku, skuty w kajdankach na posterunku spędził ponad 6 godzin, wyszedł stamtąd z zarzutem obrazy narodu polskiego (art. 133 kodeksu karnego).

W niedzielę i w poniedziałek akcje solidarnościowe z Tomaszem Grabowskim zorganizowali Obywatele RP w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku, Cieszynie i Rzeszowie.

fot. Gabriela Lazarek

Dorzuć swoją cegiełkę do walki o demokrację i państwo prawa!

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

3 myśli na temat “Prokuratura odstąpiła od śledztwa w sprawie okrzyku „Precz z polskim faszyzmem!”

  • Czerwiec 26, 2019 o 09:22
    Permalink

    Dziekuje serdecznie wszystkim, ktorzy mnie wsparli, a zwlaszcza wojownikom spod MSW, w Rzeszowie, Gdansku, Wroclawiu, Lodzi… Dziekuje Rebeliantom Podkarpackim, Gabrysi, Ewie Trojanowskiej, Pawlowi Wrabcowi i wielu wielu innym. Chcialbym, zeby ten incydent sprawil, ze pojecie “polski faszysta” na trwale zagosci w opinii publicznej (takze w odniesieniu do konkretnych organizacji i osob). “Narodowiec” i “nacjonalista” to w dzisiejszej rzeczywistosci niebezpieczne eufemizmy.

    Odpowiedz
  • Czerwiec 26, 2019 o 09:22
    Permalink

    I bardzo słusznie, bo byłby z tego nielichy skandal i to nie tylko na miarę krajową. Oskarżycielem w tej sprawie była policja, co stanowi bezsporny dowód na to, że PiS po czystkach w 2016 roku przyjął w szeregi polskiej policji bojówkarzy z faszystowskich organizacji typu Młodzież Wszechpolska, NOP, czy ONR, dając tym samym polskim faszystom przewagę nad wszystkimi przyzwoitymi obywatelami Rzeczpospolitej. Może to też oznaczać, że PiS w przypadku przegranych wyborów planuje siłą pozostać przy władzy korzystając z pomocy sfaszyzowanej policji oraz niektórych oddziałów wojska. Mam nadzieję, że demokratyczna opozycja liczy się z taką ewentualnością, tym bardziej że członkowie faszystowskich organizacji jawnie zapowiadają w internecie, że nie oddadzą władzy bez przelewu krwi.

    Odpowiedz
  • Czerwiec 26, 2019 o 11:37
    Permalink

    Tomasz Grabowski górą! I vivat rozsądek Prokuratury Rejonowej z Przemyśla! Ale co Policją, która z przyczyn ewidentnie absurdalnych “zgarnęła” i przetrzymywała T. Grabowskiego, który bronił polskiej litery prawa? Przecież to się może dowolnie powtarzać w dowolnej innej polskiej miejscowości – jeśli pozostanie bezkarne. Pani Minister SWiA powinna podjąć jakieś działania w sprawie, może i Rzecznik Praw Obywatelskich. Bo a contrario, to być może Policja złamała art. 256 polskiego Kodeksu karnego, podobnie jak w innych przypadkach – przez zaniechanie przeciwdziałania czynom zakazanego polskim prawem karnym propagowania faszyzmu. Oczywiście o ile istnieją środki dowodowe w sprawie, typu nagrania nienawistnych okrzyków (art. 257 KK) i/lub zdjęcia odzieży patriotycznej będącej nośnikami symboliki faszystowskiej (art. 256 KK) i/lub zeznania świadków. To może być istotny casus w długiej wojnie na paragrafy, która nas niewątpliwie czeka.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *