Piszemy do Komisji Europejskiej!

„Ustawę kagańcową” PiS właśnie przepchnął przez Sejm, jesteśmy zmęczeni, niektórzy zniechęceni, zaczyna się przedświąteczny weekend. Pamiętajmy jednak, że najsilniejszymi narzędziami obrony rządów prawa dysponuje teraz nie opozycja parlamentarna, a sędziowie i Unia Europejska

Poprosimy jeszcze warszawiaków przed Świętami o wsparcie niezawisłych sędziów (szczegóły wkrótce), ale na razie proponujemy działanie, który nie wymaga nawet wyjścia z domu.

Zażądajmy od Ursuli von der Leyen, szefowej Komisji Europejskiej, wystąpienia do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o środki zabezpieczające niezależność sędziów w Polsce (taki mechanizm z powodzeniem zastosowano w przypadku Puszczy Białowieskiej). Możemy to zrobić:

Na Twitterze komentując wpis:

z tagami #InterimMeasures #Poland lub wpisując “I support https://verfassungsblog.de/open-letter-to-the-president-of-the-european-commission/ ” (lub bardziej obszerny tekst) z tagami #InterimMeasures #Poland #RuleofLaw adresując @vonderleyen @EU_Commission

Na FB komentując wpis:

https://www.facebook.com/EuropeanCommission/videos/1016511095435358/

„Please help save #RuleofLaw in #Poland. Apply for #InterimMeasures https://verfassungsblog.de/open-letter-to-the-president-of-the-european-commission/” (lub dając indywidualny komentarz zbliżonej treści)

Przez e-mail pisząc na adres: ec-president-vdl@ec.europa.eu

Przykładowa treść listu:

„Do Przewodniczącej Komisji Europejskiej,

Rządząca w Polsce partia „Prawo i Sprawiedliwość” dowiodła właśnie przegłosowując 20 grudnia 2019 roku nową ustawę, że nie zamierza się stosować do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a stosujących się do niego sędziów zamierza represjonować. W tej sytuacji apeluję do Komisji Europejskiej, by wystąpiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zastosowanie środków zabezpieczających niezależność sądów i niezawisłość sędziów w Polsce, zgodnie z rekomendacjami środowisk prawniczych https://verfassungsblog.de/open-letter-to-the-president-of-the-european-commission/

Z poważaniem – …………………… .

Buduj z nami patriotyzm obywatelski

Twoja pomoc pozwoli nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem


fot. Pixabay

24 myśli na temat “Piszemy do Komisji Europejskiej!

  • 21 grudnia, 2019 o 04:41
    Permalink

    Popieram apel i proszę właściwą reakcję w sprawie sędziów.Proszę UE o pomoc i skierować moją prośbę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zastosowanie środków zabezpieczających niezależność sądów i niezawisłość sędziów w Polsce.

    Odpowiedz
    • 21 grudnia, 2019 o 11:17
      Permalink

      Popieram apel i proszę właściwą reakcję w sprawie sędziów.Proszę UE o pomoc i skierować moją prośbę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zastosowanie środków zabezpieczających niezależność sądów i niezawisłość sędziów w Polsce.

      Odpowiedz
  • 21 grudnia, 2019 o 13:01
    Permalink

    Walczymy! Wysłany mail do Przewodniczącej KE :-).

    Odpowiedz
  • 21 grudnia, 2019 o 13:45
    Permalink

    Zdumiewające. To szanowni obywatele krzyczący na swoich protestach “Konstytucja” zapominają o tym, że w Polsce obowiązuje właśnie Konstytucja a nie orzeczenia rodem z Brukseli? Zwłaszcza jeżeli chodzi o kwestie związane z organizacją wymiaru sprawiedliwości?
    Ciekawe dlaczego nie demonstrujecie pod ambasadą Niemiec czy też Czech, tam sędziowie są wybierani przez polityków i nikomu nie przyjdzie do głowy kwestionować ich niezależność
    Gdy czytam ten apel dotyczący pisania listów to mam poczucie deja vu. Kiedyś pisano listy do KC PZPR , w ostateczności do “Trybuny Ludu”, a teraz mamy powtórkę z rozrywki?

    Zamiast pisania listów radzę wziąć sobie do serca słowa p. marszałek Witek wypowiedziane podczas wczorajszej debaty:

    „Jestem marszałkiem polskiego parlamentu. Uchwalamy prawo w polskim parlamencie”.

    Odpowiedz
    • 21 grudnia, 2019 o 15:59
      Permalink

      Jakieś dowody na powyższe słowa? Politycy pis znowu dużo mówią o inspirowaniu się przepisami niemieckimi czy francuskimi, o wybieraniu sędziów przez polityków, a potem okazuje się, że to kompletnie nie prawda, bo może i wybrali sobie pojedyncze przepisy brzmiące podobnie, ale patrząc na prawo całościowo jest zupełnie inaczej.

      Dokładnie, w Polsce obowiązuje konstytucja, więc czemu prawidłowo wybrani sędziowie TK nie zostali zaprzysiężeni? Czemu wyrok NSA nie jest wykonany? I czemu usiłuje się sędziom narzucić zależność od partii gdy konstytucja mówi wyraźnie o sądownictwie jako władzy odrębnej i niezależnej? I czemu ta skandaliczna ustawa nie została odrzucona, skoro prawnicy (z sejmowymi włącznie) mówią, że jest ona niezgodna z konstytucją?
      Pewnie ma to związek z takim czytaniem konstytucji jakie pokazał ostatnio prezydencki minister ucinając artykuł w połowie co całkowicie zmieniło jego sens. Albo z ignorowaniem opinii ekspertów bo jak twierdzi inny pisowski kacyk oni “mają swoje ekspertyzy prawne”, ale od kogo konkretnie to już nie powiedział, wiec pewnie ich nie ma.
      A to, że według konstytucji ustawa nie może być niezgodna z prawem Unii to komentująca słyszała?

      O tym jak pis uchwala prawo w polskim parlamencie to widzieliśmy niedawno. Najlepsze podsumowanie to “tamtym (posłom) nie dawaj poprawek, ani czasu na przeczytanie”.

      Odpowiedz
    • 21 grudnia, 2019 o 16:46
      Permalink

      Rozumując w ten sposób łatwo jest znalezć identycznie brzmiące punkty w statucie PiS i w statucie NSDAP. Czy wynika z tgo, że te partie są do siebie podobne? Moim zdaniem nie, bo podobienstwa należy raczej doszukiwać się w sposobiach działania tych partii niż w statucie. I dlatego właśnie byłaby to ocena na podstawie fragmentów wyrwanych z kontekstu całości.

      Odpowiedz
      • 24 grudnia, 2019 o 11:23
        Permalink

        Narodowy socjalizm łączy utopijne ideje społeczne, z polityczną przemocą, skrajnym nacjonalizmem, osadzonym w zbiorowym poczuciu krzywdy dziejowej, i opętanym paranoją wodzem. To oczywiście także szczegóły, ale warto o tym czasami pamiętać.

        Odpowiedz
    • 21 grudnia, 2019 o 20:14
      Permalink

      Jakże można pominąć wręcz pyriamową wypowiedź Pani Marszałek, nie mówiąc już o wypowiedziach jej partyjnego kolegi, który wcześniej piastował to samo stanowisko? Ile w tym dumy i głębi, aż serce roście. To jak pominąć szczotkę w opisie Zamku Windsor. Też jest bardzo potrzebna.

      Odpowiedz
  • 21 grudnia, 2019 o 20:09
    Permalink

    Polecam lekturę Konstytucji Niemiec jeżeli chodzi o kwestię wyboru sędziów, a zwłaszcza art. 95:
    ” Sędziowie tych sądów są powoływani przez właściwych ministrów resortowych wspólnie z komisją do spraw wyborów sędziów, składającą się z ministrów właściwych dla danego resortu w rządach krajowych i takiej samej liczby członków, wybranych przez Bundestag.”

    Politycy powołują sędziów i nikt jakoś nie krzyczy, że sądy niemieckie są uzależnione od polityków.
    Prawidłowo wybrani sędziowie TK zostali w Polsce zaprzysiężeni przez prezydenta i tylko oni są sędziami TK. O tym co jest zgodne z Konstytucją a co nie jest decyduje tylko i wyłącznie TK a nie eksperci, zwłaszcza eksperci angażujący się w spory polityczne.
    O tym jak posłowie opozycji podchodzą do prac sejmowych możemy przekonać się oglądając transmisje z obrad Sejmu czy też stosownych komisji. Niekończące się tyrady uniemożliwiające prowadzenie jakichkolwiek sensownych dyskusji, a wszystko to zgodnie z hasłem : “Robimy jaja czy nie?”.
    Co do prawa unijnego to może warto przypomnieć orzeczenia naszego TK:

    “Konstytucja pozostaje zatem – z racji swej szczególnej mocy – „prawem najwyższym Rzeczypospolitej Polskiej” w stosunku do wszystkich wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych. Dotyczy to także ratyfikowanych umów międzynarodowych o przekazaniu kompetencji „w niektórych sprawach”. Z racji wynikającej z art. 8 ust. 1 Konstytucji nadrzędności mocy prawnej korzysta ona na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z pierwszeństwa obowiązywania i stosowania.” – orzeczenie TK z 2005 – 18/04

    Odpowiedz
    • 21 grudnia, 2019 o 20:19
      Permalink

      TSUE wydał jednoznaczne instrukcje oceny praworządności, wyszło jak wyszło, bo nie o wyjęty a kontekstu pojedynczy zapis chodzi. Causa finita, Roma locuta. Dekretowano bezprawie…. na Gwiazdkę.

      Odpowiedz
    • 21 grudnia, 2019 o 22:07
      Permalink

      Polecam czytać akt prawny w całości i towarzyszące mu inne akty a nie wyrywać z kontekstu pojedyncze przepisy.

      Ciekawe jakie dyskusje mają prowadzić posłowie opozycji gdy przerywa im się w pół zdania i daje 30sekund na wypowiedź a coraz częściej 0. Jak muszą słuchać niekończących się kłamstw, przemilczeń manipulacji posłów pis (dokładnie jak robią ich obrońcy na swoich podwórkach).
      Jakby pis prowadził debaty sejmowe inaczej to i opozycja zachowywała się inaczej. To do koalicji rządzącej należy inicjatywa i to ona podejmuje akcję, a potem oburza się na reakcję, którą jej akcja wywołała. Nie było by takiej akcji nie byłoby reakcji. Taka jest kolejność i odwracanie jej jest typową waszą manipulacją. To pis ma władzę w sejmie i do niego należy dbanie o właściwą formę, a nie nielegalne procedowanie jak marszałek K. odrzucający bez wyjaśnienia, nielegalnie, wnioski formalne. To było w porządku prawda?

      Gdzie w tym orzeczeniu TK jest mowa o ustawie? Ja widzę tylko potwierdzenie wyższości konstytucji nad prawem unijnym, a nie wyższości ustaw, zwłaszcza nowo wprowadzanych, nad prawem unijnym – czyli kolejna manipulacja.

      Trybunał konstytucyjny już zdecydował w wyroku, którzy sędziowie zostali powołani legalnie i jakoś “prezydent” się nie zastosował i nie powołał tych sędziów, w zamian powołał swoich wbrew orzeczeniu TK na które w ogóle nie poczekał. Gdzie tu “Prawidłowo wybrani sędziowie TK”? Gdzie tu “O tym co jest zgodne z Konstytucją a co nie jest decyduje tylko i wyłącznie TK”? Ja widzę tylko jawne kłamstwo.

      Sam fakt powołania sędziego przez polityka nie przesądza jeszcze o braku niezależności (choć daje pewne podejrzenia i jeśli dobrze kojarzę to niemiecki system jest krytykowany), ale gdy polityk nie tylko powołuje, ale i odwołuje sędziego bez powodu, bez uzasadnienia. Do tego gdy polityk kontroluje cały mechanizm represji wobec sędziego i ten sam polityk ma decydować co podlega karze a co nie wedle swojej subiektywnej interpretacji (bo jasnych sformułowań nie ma) to już jest wyraźny sygnał, że tej niezależności nie ma.
      Dowody na to leżą wszędzie. Dla przykładu sędzia mający 10 zaległych uzasadnień ma sprawę dyscyplinarną, a sędzia mający ich 100 już nie. Dlaczego? odpowiedź nasuwa się sama. Szukano haka na niepokornego i znaleziono. Rzecznik dyscyplinarny nie sprawdzał sędziów apolitycznie, bo wtedy zgodnie z logiką najpierw zająłby się tym mającym 10x więcej, a potem tym mniej.
      Co to w ogóle za styl argumentacji “a w Ameryce biją murzynów”. Dlaczego inspirować się systemem krytykowanym, a nie tym lepszym?

      A gdzie odpowiedź na pytanie o niewykonaniu wyroku NSA? Rozumiem, że w tej sprawie obrończyni pisu zgadza się, że złamano konstytucję, tak?

      PS: O tym jak powoływani są sędziowie w Niemczech dyskutował nie będę bo mało mnie to interesuje, nie mam wiedzy, jak również wole się zająć najpierw własnym podwórkiem bo ten dotyczy mnie w większym stopniu. Niemniej nawet w tym fragmencie przywołanym przez elka widzę przemilczenie w zdaniu “..takiej samej liczby członków, wybranych przez Bundestag”. Przemilczenie nasuwające pytania jak są wybierani ci członkowie, z jakiego grona, na jakich zasadach? Może np. są to sędziowie zgłaszani przez sędziów? Zainteresowani znajdą odpowiedź, ja jak wspomniałem w tym momencie szczególnie zainteresowany nie jestem.

      Odpowiedz
      • 22 grudnia, 2019 o 22:48
        Permalink

        Dano prawo do bycia poddanym mobbingowi, takie to teraz prawa w Rzeczpospolitej, Mociumpanie.

        Odpowiedz
    • 26 grudnia, 2019 o 18:11
      Permalink

      Ta [… osoba — ingerencja Pawła Kasprzak] z PiS-u gra głupa i udaje, że niezależność sędziowska, nie może polegać na tym, że sędziowie nie są powoływani przez polityków. Tym czasem niezależność sędziowska nie ma podstaw w tym przez kogo są powoływani, ale na tym, że są oni nieodwoływalni przez polityków i jeszcze bardziej nigdy nie są przez polityków dyscyplinowani lub represjonowani.

      Tak więc [… osoba — P.K.] z PiS-u powtarza gówna intelektualne z propagandowego rozdzielnika. A “opozycja” jest znowu bezradna w dyskutowaniu z wylewem intelektualnego szamba.

      Niech ta [osoba — P.K.] z PiS-u, występująca to pod kryptonimem elka26 pokaże chociaż jeden niemiecki przepis, który pozwala odwoływać dowolnie sędziów, czy organy samorządu sędziowskigo i i nasyłać jakieś polityczne gestapo na sędziów, gdy jakiemuś politykowi się wyrok sędzi nie spodoba. Ta [osoba – P.K.] pewnie znajdzie taki przepis, ale tylko w czasach gdy Niemcy były pod panowaniem idola tej [osoby] znanym pod nazwiskiem Adolfa Hitlera.

      Stanowczo proszę o powstrzymanie języka — Paweł Kasprzak

      Odpowiedz
      • 27 grudnia, 2019 o 00:31
        Permalink

        Szanowny Panie, toleruję bez większego kłopotu Pańskie wulgaryzmy. Toleruję zaczepki wypowiadane obraźliwym i dyskretującym tonem — zwłaszcza, kiedy to ja, a nie żaden z moich gości jestem ich adresatem. Natomiast stanowczo nie pozwalam na używanie w stosunku do kogokolwiek np. określenia gnida. Wie Pan, ja w ogóle nie utrzymuję kontaktu z ludźmi, którzy mają takie zwyczaje.

        Wpisałem Pańskie dane do systemu i odtąd każdy Pański wpis będzie czekał w kolejne do moderacji. Przykro mi — choć tylko trochę, bo Pańskie zachowanie mnie oburzyło — to najmniejsze, co mogłem zrobić.

        Odpowiedz
    • 27 grudnia, 2019 o 00:26
      Permalink

      Pani Elżbieto — pozwolę sobie domyślić się Pani imienia. Racje, które tu Pani przedstawia wydają mi się równie kuriozalne, jak pozostałym dyskutującym, a określenie “wydają mi się” jest chyba nadmiarowe — po prostu pisze Pani nieprawdy — zakładam, że nieświadomie i naprawdę nie wie Pani, że rzecz niezupełnie w tym, kto sędziów powołuje, ale w tym, kto ich może odwołać i w jakich okolicznościach.

      Piszę natomiast nie po to, by dyskutować, skoro inni to robią, ale by Panią przeprosić. Z opóźnieniem, za które równiez przepraszam, zobaczyłem poświęcone Pani wypowiedzi bisnetusa, które nie powinny były ujrzeć światła dziennego. Niegodziwością jest nazywać w ten sposób kogokolwiek.

      Odpowiedz
      • 27 grudnia, 2019 o 09:48
        Permalink

        Dziękuję za ingerencję, chociaż słownictwo użyte przez szanownego obywatela bisnetusa nie budzi mojego zdziwienia. Niestety, ale jest to zjawisko dość często występujące w środowisku ludzi podkreślających istotne znaczenie “wartości europejskich”.
        Powracając do meritum. To, co dla szanownego obywatela wydaje się być nieprawdą, dla mnie jest niestety, prawdą. Bronicie zjawiska którego nie da się obronić, zwłaszcza że szermowane przez was hasła o trójpodziale władzy tak naprawdę nie mają zbyt wiele wspólnego z tym z czym mamy do czynienia w Polsce. Podejrzewam, że nawet Monteskiusz rwałby sobie włosy z rozpaczy widząc jak bardzo wypaczone zostały jego poglądy.
        Mogę zgodzić się tylko z jedną tezą. Można różnić się diametralnie, ale żadna różnica w poglądach nie upoważnia do używania wyzwisk wobec swojego adwersarza.
        Aha – w katalogu takich wyrażeń jest nie tylko wyrażenie “gnida” ale także nadużywane przez wasze środowisko słowo “faszysta”.

        Odpowiedz
        • 27 grudnia, 2019 o 10:50
          Permalink

          Szanowna Pani,
          Próba oceny co by Monteskiusz na jakiś temat powiedział, w Pani sytuacji, to akt wyjątkowej odwagi. Całkowicie oniemiałem.
          Załączam ukłony.

          Odpowiedz
          • 27 grudnia, 2019 o 11:47
            Permalink

            Musze przyznać, że też oniemiałam po lekturze tego wpisu. Naprawdę jestem ciekawa w jakiej to sytuacji znajduje się? I w dodatku wymagającej niesłychanej odwagi???
            Co do Monteskiusza. Polecam uważną lekturę tego fragmentu:

            „Władza sądu – pisze – powinna być wykonywana przez osoby powołane z ludu, w pewnych okresach roku, w sposób przepisany prawem, aby tworzyć trybunał trwający tylko póty, póki tego konieczność wymaga. W ten sposób owa tak groźna władza sędziowska, nie będąc przywiązana ani do pewnego stanu, ani do pewnego zawodu, staje się, można rzec, niewidzialną i żadną. Nie ma się ustawicznie sędziów przed oczami: lęk budzi urząd, a nie urzędnicy. […] Trzeba nawet, aby sędziowie byli z tego samego stanu, co oskarżony lub też z jemu równych, aby nie mógł mniemać, że popadł w ręce ludzi gotowych zadać mu gwałt”.

          • 27 grudnia, 2019 o 13:09
            Permalink

            Elu, na przykładach, będzie prościej:

            Na pasach prosty chłop przejechał zakonnicę stanu wolnego, która to zakonnica była daleką krewną hr. Ledóchowskiego.

            Pytanie A: jakiego – wg Montesquieu – stanu powinni być sędziowie wyznaczeni do tej konkretnej rozprawy?

            Pytanie B: czy skład sędziowski powinien być wyznaczony doraźnie spośród obywateli?

            Pytanie C: czy oby nie powinien to być doraźny, bądź nie ale sąd kanoniczny, bo po denatce została na drodze hostia, którą niosła do umierającej?

            Żeby cytować tych wielkich, trzeba samemu mieć krytyczny umysł, bo to jedyna obrona przed omylnością, przypisaną wszystkim ludziom. Tobie brak tego krytycyzmu, może zacznij od cytatów z Misia z Okienka, jednocześnie przez pogłębione studia ucząc się inteligenckiej pokory.
            Kłaniam

  • 24 grudnia, 2019 o 08:31
    Permalink

    “Uprzejmie donoszę, że nie lubię PiS. Proszę natychmiast coś z tym zrobić.”

    Odpowiedz
  • 27 grudnia, 2019 o 15:18
    Permalink

    Zawsze warto zajmować się cytatami, zwłaszcza związanymi z słynnym “Misiem z okienka”, chociażby tym najsłynniejszym: – “A teraz, drogie dzieci, pocałujcie Misia w dupę, idę na wódkę”.
    Niestety, to tylko historia którą możemy zaliczyć do tzw. “urban legend”. A szkoda, gdyż byłaby to doskonała odpowiedź na zadane powyżej pytania będące tylko i wyłącznie przykładem zręcznej sofistyki.
    Dlatego też pozwolę sobie na odpowiedź w tym samym klimacie:

    “Zapytano kiedyś Lutra, co Bóg robił przez całą długą wieczność, zanim zabrał się do stwarzania świata.
    – Siedział w brzozowym gaju – miał odpowiedzieć Luter – obcinał gałązki i przygotowywał rózgi, aby nimi chłostać tych, którzy w przyszłości będą zadawać głupie pytania”.

    Odpowiedz
    • 27 grudnia, 2019 o 16:26
      Permalink

      Dobre i sprytne … ale ja chciałem jedynie pokazać, że cytujesz bezmyślnie:>> groźna władza sędziowska, nie będąc przywiązana ani do pewnego stanu, ani do pewnego zawodu, staje się, można rzec, niewidzialną i żadną. Nie ma się ustawicznie sędziów przed oczami: lęk budzi urząd, a nie urzędnicy. […] Trzeba nawet, aby sędziowie byli z tego samego stanu, co oskarżony lub też z jemu równych, aby nie mógł mniemać, że popadł w ręce ludzi gotowych zadać mu gwałt”<>groźna władza sędziowska, nie będąc przywiązana ani do pewnego stanu, ani do pewnego zawodu <> trybunał trwający tylko póty, póki tego konieczność wymaga<< sprawę załatwił by szybciej, chociaż mógłby się dać ponieść pewnym niezdrowym emocjom.

      Podejrzewam, że jej jedynym, ale jakże zbożnym i pochwały godnym występkiem Pani Bibliotekarki było uporczywe zamalowywanie cipek na reprodukcjach obrazów Boticellego w zbiorach biblioteki, nad którymi miała pieczę.

      Odpowiedz
  • 27 grudnia, 2019 o 16:29
    Permalink

    Dobre i sprytne … ale ja chciałem jedynie pokazać, że cytujesz bezmyślnie:>> groźna władza sędziowska, nie będąc przywiązana ani do pewnego stanu, ani do pewnego zawodu, staje się, można rzec, niewidzialną i żadną. Nie ma się ustawicznie sędziów przed oczami: lęk budzi urząd, a nie urzędnicy. […] Trzeba nawet, aby sędziowie byli z tego samego stanu, co oskarżony lub też z jemu równych, aby nie mógł mniemać, że popadł w ręce ludzi gotowych zadać mu gwałt”<>groźna władza sędziowska, nie będąc przywiązana ani do pewnego stanu, ani do pewnego zawodu <> trybunał trwający tylko póty, póki tego konieczność wymaga<< sprawę załatwił by szybciej, chociaż mógłby się dać ponieść pewnym niezdrowym emocjom.

    Podejrzewam, że jej jedynym, ale jakże zbożnym i pochwały godnym występkiem Pani Bibliotekarki było uporczywe zamalowywanie cipek na reprodukcjach obrazów Boticellego w zbiorach biblioteki, nad którymi miała pieczę.

    Odpowiedz
  • 27 grudnia, 2019 o 16:40
    Permalink

    Przepraszam, powcinało mi kawałki, ze względu na znaki sterujące. Proszę wykasować poprzednie wersje.

    Ale ja chciałem jedynie pokazać, że cytujesz bezmyślnie: “groźna władza sędziowska, nie będąc przywiązana ani do pewnego stanu, ani do pewnego zawodu, staje się, można rzec, niewidzialną i żadną. Nie ma się ustawicznie sędziów przed oczami: lęk budzi urząd, a nie urzędnicy. […] Trzeba nawet, aby sędziowie byli z tego samego stanu, co oskarżony lub też z jemu równych, aby nie mógł mniemać, że popadł w ręce ludzi gotowych zadać mu gwałt”, ponieważ to wszystko nie ma żadnego odniesienia do rzeczywistości społecznej, czy prawa kodeksowego, ale ma bardzo groźne konotacje historyczne. A: Biały terror, B: Bolszewia.

    Patrz Pani, świetna przypowieść z tym Lutrem, a może to nie Bóg był a Josif Visarionowicz? Też bardzo nie lubił pytań, nie tylko głupich, ale żadnych pytań.

    W historyjce z zakonnicą, oprócz ludowego podtekstu chodziło mi o coś o wiele poważniejszego, zaraz nawiążę. Sama historyjka, to ma ma tyle wspólnego z sofistyką, co i ten Miś z Okienka.

    Jest taka sprawa z tym czy ta “groźna władza sędziowska, nie będąc przywiązana ani do pewnego stanu, ani do pewnego zawodu ” miałaby problem, gdyby się okazało, że ta umierająca pani była głęboko wierząca, wiodła bogobojne i skromne życie, żyła samotnie, za grosze pracowała jako gminna bibliotekarka. Zbawienie przez modlitwę i czynienie dobra było jej życiowym celem, a głupi chłop pozbawił ją Ostatecznego Pojednania. Z drugiej strony tylko taki “trybunał trwający tylko póty, póki tego konieczność wymaga” sprawę załatwił by szybciej, chociaż mógłby się dać ponieść pewnym niezdrowym emocjom.

    Podejrzewam, że jedynym, ale jakże zbożnym i pochwały godnym występkiem Pani Bibliotekarki było uporczywe zamalowywanie cipek na reprodukcjach obrazów Botticellego w zbiorach biblioteki, nad którymi miała pieczę. To ostatnie nie jest dla mnie okolicznością łagodzącą.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *