Obywatel w zderzeniu z machiną autorytarnego państwa – refleksje na tle raportu ObyPomocy

Prawo do protestu jest fundamentem państwa obywateli, bez niego stają się oni przedmiotem działań władzy zamiast być ich podmiotem. Władza, wyposażona obficie w środki perswazji i przymusu, często usiłuje zagarnąć tyle sfer życia, na ile obywatele pozwolą. Tylko sprzeciw może uchronić społeczeństwo przed tymi zakusami
 
Nie trzeba mnożyć przykładów z historii, wystarczy spojrzeć na PiS, który nie potrafi rządzić bez podporządkowania sobie wszystkich obszarów życia publicznego. Nie przestrzega cywilizowanych reguł gry parlamentarnej. Niszczy trójpodział władzy, chroniący społeczeństwo przed nadużyciami rządzących. Bez mandatu od obywateli, pełzająco, zmienia ustrój państwa. Przekonane o swojej nieomylności hołduje zasadzie „cel uświęca środki”, stąd sięganie po kłamstwa, manipulacje i zastraszanie.PiS wmawia ludziom, że władza jest ponad prawem, że nie obowiązuje jej umowa społeczna, zasady współżycia, a nawet zwyczajna przyzwoitość. Wywraca szachownicę z ułudną nadzieją, że coś trwałego na tym zbuduje. Zbuduje prawdopodobnie tylko pomnik własnej klęski, ale rachunek za to zapłacimy my wszyscy. Jak będzie wysoki – nie wiadomo, może bardzo.

Co w takiej sytuacji może zwykły obywatel? Gdy walec propagandy i bezprawia pracuje codziennie, a głosowanie jest raz na cztery lata. Obywatel światły i aktywny w desperacji wychodzi na ulice, licząc, że jego krzyk obudzi i otrzeźwi rodaków. Obywatel czyta artykuł 57 Konstytucji i protestuje.

Dyktatorska władza może protesty ignorować – stroi się wtedy w piórka dobrotliwości – niech sobie chodzą. Jeśli jednak protest zbytnio się zbliży do oblicza władzy i nie może ona dłużej udawać, że go nie słyszy, to tego już władza tolerować nie może. Bo to oznacza słabość.

Przecież oni zakłócają, przeszkadzają, hałasują, gromadzą się bez zezwolenia. Od czego jest policja? Po co awansowaliśmy „naszego” komendanta? Niech coś z tym zrobi. Są na to jakieś paragrafy. Nie ma paragrafu? Potem zmienimy kodeksy, by odpowiednie paragrafy były. Na razie idzie rozkaz z góry: legitymować. I mandaty wręczać. Jak jeden z drugim zapłaci, to się im odechce. Na przesłuchania wzywać na komendę. Tam władza palcem pokiwa i tych bardziej uważających odsieje. Zostanie tylko garstka.

Do Obypomocy od marca 2017 do końca września 2018 dotarły informacje o 569 osobach, przeciw którym toczą się postępowania związane z protestami ulicznymi i innymi działaniami prodemokratycznymi. Ponieważ wszyscy poinformowani i świadomi obywatele odmawiali przyjęcia mandatu, proponowanego na miejscu zdarzenia, policja nie próbuje już tych mandatów wlepiać.

Wiemy o 591 przesłuchaniach związanych z zarzutami z kodeksu wykroczeń. Ponieważ wszyscy poinformowani i świadomi obywatele odmawiali składania wyjaśnień podczas przesłuchań, policja już coraz rzadziej wzywa na przesłuchania. We wrześniu 2017 odnotowaliśmy ich niemal 140, w styczniu 2018 prawie 100, a od wiosny 2018 ledwie kilka przypadków miesięcznie. Zamiast tego policja od razu wysyła do sądu wniosek o ukaranie, niech się sądy męczą. Ciąg technologiczny trzeba modyfikować, skoro nie działa sprawnie.

Te liczby to dolna granica. Obypomoc przyjmuje zgłoszenie od poszkodowanych z całej Polski, nie rości sobie jednak pretensji do ogarniania całości sytuacji. Przypadków jest w rzeczywistości o wiele więcej.

Wylegitymowanie obywatela wymaga, by policjant podał swoje dane osobowe i numer jednostki, lecz też powód (podstawę fizyczną) i podstawę prawną legitymowania. Czyli powinien powiedzieć, o jaki naganny czyn posądza osobę legitymowaną i znamiona jakiego paragrafu KW lub KK, zdaniem policjanta, ten czyn wypełnia. Policjanci często stają bezradni, gdy osoba legitymowana żąda tych informacji, próbują zasięgnąć porady przełożonego – to z jakiego, panie aspirancie, paragrafu to miało być?

Często policja powołuje się na art. 15 ustawy o policji, który to artykuł potwierdza prawo do legitymowania, ale art. 15 nie może być podstawą prawną, bo nią może być tylko artykuł z KW lub KK. Repertuar w KW jest skromny i policja nie ma pola do kreatywności. Natomiast istniejące paragrafy kreatywnie rozciąga do absurdu. I tak:

Strony: Początek |1 | 2 | 3 | ... | następna strona→ | Koniec

6 thoughts on “Obywatel w zderzeniu z machiną autorytarnego państwa – refleksje na tle raportu ObyPomocy

  • 29 października, 2018 o 18:50
    Permalink

    “Obywatel światły i aktywny w desperacji wychodzi na ulice, licząc, że jego krzyk obudzi i otrzeźwi rodaków” – widzę, że samopoczucie dopisuje. Jeszcze pozostaje Wam przekonać społeczeństwo, że to właśnie Wy jesteście tacy światli, Przebudzeni i najmądrzejsi, a oni – śpiące Janusze, które samozwańczy najmądrzejsi będą budzić. Ludzie na pewno z uwagą Was wysłuchają, w końcu nie tak często zdarza się nam, zwykłym ludziom, spotkać kogoś Bardzo Mądrego i Przebudzonego. Wtedy powiecie im, żeby nie głosowali na PiS, do tego się sprowadza cała Wasza mądrość.
    PS. Ten portal to wioska potiomkinowska. Oprócz zbłąkanych trolli PiS-u nikt tu nie zagląda. Wydawałoby się, że Obywatele RP to środowisko ceniące debatę, a tu sami Autorzy. Sami nadawcy, brak odbiorców – sytuacja znamienna dla samozwańczych “światłych środowisk”.

    Odpowiedz
    • 29 października, 2018 o 19:31
      Permalink

      Mówienie tego samego w każdym poście nie zmieni tego w prawdę.

      Cieszy mnie natomiast, że przedmówca przyznał się do bycia trollem PiSu, a i innych wypowiadających się tak jak on, uważa za swoich sojuszników trolli. Prawda z ust PiSowskiej władzy czy jego sympatyków i/lub najemników jest tak rzadka, że każdy jej przejaw to więcej niż złoto, to diamenty.

      Odpowiedz
      • 30 października, 2018 o 17:38
        Permalink

        Bardzo trafna uwaga. Prawda w ustach zwolennika PiS to rzadkie zwierzę

        Odpowiedz
    • 29 października, 2018 o 23:07
      Permalink

      Panie Wujku Staszku, zmień Pan płytę, bo zanudza Pan pisząc ciągle to samo.

      Odpowiedz
      • 29 października, 2018 o 23:27
        Permalink

        on niczego innego nie potrafi, dlatego się innym wysługuje.

        Odpowiedz
  • 30 października, 2018 o 00:12
    Permalink

    Znam te sprawy z opowieści mojego kumpla ze studiów za granicą, był Argentynczykiem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *