Neofaszyści znów na warszawskich ulicach. Na trasie blokada Obywateli RP

W środę przez Warszawę przeszedł marsz ONR. Neofaszystów próbowali zatrzymać Obywatele RP. Interweniowała policja. Narodowcy w niebieskiej obstawie przemaszerowali ulicami miasta w stronę pl. Zamkowego
 
Zorganizowany przez ONR IV Marsz Zwycięstwa Rzeczypospolitej wyruszył spod Muzeum Wojska Polskiego, szło w nim około 100 neofaszystów w asyście około 500 policjantów. Na Nowym Świecie marsz próbowali zatrzymać Obywatele RP, którzy usiedli na jezdni. Policja jednak wyniosła blokadę, a neofaszystów przepuściła bokiem.
 

 
Zobacz relacje nagrywane na żywo:
 


 

Walczymy z mową nienawiści!

Dołącz do nas albo nas wesprzyj. Twoje wsparcie pomoże nam dalej działać!

Wspieram z pełnym przekonaniem

 

fot. Katarzyna Kwiatkowska

28 thoughts on “Neofaszyści znów na warszawskich ulicach. Na trasie blokada Obywateli RP

  • Sierpień 15, 2018 at 20:26
    Permalink

    Proponuje test: marszu nie zabezpiecza Policja, ciekawe jestem ile osób odważyłoby się usiąść ? Przy ewentualnej konfrontacji siłowej Policja nie bierze udziału a strony załatwiają konflikt między sobą, zobaczymy ilu odważnych jest wśród Obywateli RP.

    Reply
  • Sierpień 15, 2018 at 20:39
    Permalink

    Widziałem dłuższy kawałek transmisji w Wyborczej. Miałem wrażenie, że tę manifestację organizowała policja. Więcej policjantów niż demonstrantów i antydemonstrantów. Wizualnie, to długimi momentami spoza policji nie był żadnych demonstrantów widać. Akustycznie to antydemonstranci byli górą, chociaż może to wynikać z tego, że nośniki medialne trzymały się antydemonstrantów bliżej. Obiektywnie trudno to ocenić, bo na miejscu nie byłem.

    W sumie zabawnie to wszystko wyglądało. A ci faszyści w Warszawie to bardzo cieńcy.

    Reply
  • Sierpień 15, 2018 at 21:41
    Permalink

    Niezmiernie zabawnie, zwłaszcza dla branych w kocioł, wynoszonych i skuwanych.

    Reply
    • Sierpień 16, 2018 at 02:10
      Permalink

      Ja mówię o percepcji widza wideo pokazywanego na żywo w GW. Nic na to nie poradzę. Dominacja policji była przytłaczająca. A na placu zamkowym tych faszystów niemal w ogłe nie było widać. Parę flag na czole.

      Reply
  • Sierpień 15, 2018 at 22:00
    Permalink

    Czy marsz ONRu był legalny? Jeżeli tak, to jakim prawem Obywatele RP próbowali go blokować?

    Reply
    • Sierpień 15, 2018 at 22:54
      Permalink

      Kwestia wartości. Oprawa tego marszu wywoływały ciarki, a przecież byli zdyscyplinowani.

      Reply
      • Sierpień 15, 2018 at 23:32
        Permalink

        Oraz symboliki i odwracania kota ogonem.

        Reply
    • Sierpień 15, 2018 at 23:37
      Permalink

      A jakim prawem ONR (i tym podobne organizacje) blokowały parady marsze/równości na Jasnej górze i w Poznaniu?

      Reply
      • Sierpień 16, 2018 at 05:34
        Permalink

        Bezprawne działanie ONRu na Jasnej Górze nie usprawiedliwia bezprawia Obywateli RP. Rozumiem, że komuś marsze ONRu mogą się nie podobać, ale dopóki jest to legalnie działająca organizacja, a jej marsz legalny, dopóty blokowanie tego marszu jest bezprawiem. Obywatele RP sprzeciwiają się łamaniu prawa (Konstytucji) przez PiS. Jaka jest ich wiarygodność, skoro sami łamią prawo?

        Reply
        • Sierpień 16, 2018 at 09:32
          Permalink

          ORP mówią o obywatelskim nieposłuszeństwie w sytuacjach, gdy stosowanie się do litery prawa oznacza złamanie ducha tego prawa („prawo stanowione z naruszeniem prawa jest bezprawiem”). Takim bezprawiem jest np:

          – ustawa o zgromadzeniach zbiorowych wprowadzająca pojęcie „zgromadzenia cyklicznego”, co wymyślono na użytek Jarosława i jego miesięcznic i jest niekonstytucyjne, choć tego nikt nie może na razie formalnie stwierdzić ze względu na wyłączenie Trybunału Konstytucyjnego.
          – działalność ONR-u, która za pomocą rozmaitych tricków i korzystając z inercji naszego kochanego państwa omija prawo zakazujące propagowania ustrojów totalitarnych. To, że ONR nie jest dobroduszną instytucją pomocową, czy charytatywną najłatwiej się przekonać oglądając dowolny z ich marszy i choćby słuchając skandowanych haseł.

          W tych wypadkach (gdy państwo z różnych powodów nie daje rady) obywatele powinni brać sprawy w swoje ręce. Na razie sukces jest połowiczny. Miesięcznic już nie ma — metodą która do tego doprowadziła było właśnie obywatelskie nieposłuszeństwo wobec niby-ustawy. Na drugą połowę sukcesu (delegalizacja onr-u) przyjdzie jeszcze poczekać.

          Nawiasem mówiąc… Czy onrowcom nie jest choć odrobinę głupio maszerując sobie przez miasto akurat w dniu „cudu nad Wisłą” autorstwa Piłsudskiego — tego samego, który zadecydował o delegalizacji tej organizacji w lipcu 1934r.?

          Reply
          • Sierpień 16, 2018 at 11:24
            Permalink

            Rozumiem , że obywatele rp stali się posiadaczami dyplomu Omnipotencji Perpetualnej i jako wybitni fachowcy o niepodważalnym przez nikogo autorytecie – wszak sa omnipotentni, mogą stwierdzić jakie prawo jest bezprawiem i jednocześnie anulować istnienie Trybunału Konstytucyjnego?
            Może w takim razie istnienie prawa w ogóle jest bezprawne?
            O wielcy i wszechmocni!! –

          • Sierpień 16, 2018 at 11:33
            Permalink

            @pk

            Kto decyduje o tym, czy „duch prawa” został złamany, czy nie?

            Zgadzam się, że w szczególnych przypadkach obywatele powinni wziąć sprawy w swoje ręce. Ale „obywatele” i „Obywatele RP” to jednak różnica. Nikt nie dał „Obywatelom RP” prawa wypowiadania się i działania w imieniu wszystkich obywateli Polski. Ich (Obywateli RP) działania byłyby uprawnione, gdyby były rzeczywiście wyrazem woli wszystkich obywateli, a przynajmniej ich większości. Tymczasem tak nie jest. Obywatele RP powinni przeprowadzić sondaż i sprawdzić, ilu obywateli ich popiera, a ilu nie i zależności od tego przeciwdziałać temu, co wydaje się im (Obywatelom RP) złamaniem ducha prawa lub powstrzymać się od tego rodzaju przeciwdziałania. Frekwencja na manifestacjach świadczy, że jest to grupa ludzi, która uzurpuje sobie prawa, które im nie przysługują, tak jak nie przysługuje prawo do obywatelskiego nieposłuszeństwa pojedynczemu Kowalskiemu, który uzna, że przepis X albo Y łamie ducha prawa.

          • Sierpień 16, 2018 at 11:42
            Permalink

            @ Przemek
            Czy posiadasz wiarygodne dane sondażowe sprzed wybrania konia Nerona senatorem?

          • Sierpień 16, 2018 at 13:47
            Permalink

            @ Jurek
            Czy posiadasz wiarygodne dane sondażowe sprzed wybrania konia Nerona senatorem?

            Radzę trochę poczytać. Nie Neron a Kaligula. Chodzi o konia Kaliguli – Incitatusa.
            Poza tym informacje o tym, jakoby Incitatus mial być mianowany senatorem, są raczej literackim wymysłem. Kaligula podobno obnosił się z takim zamiarem, jak pisze wyjątkowo niechętny cesarzowi Swetoniusz.

          • Sierpień 16, 2018 at 13:58
            Permalink

            @ elka

            Może zaspałaś troszkę Elu i przegapiłaś liczne uchwały rad wydziałów prawa polskich uniwersytetów, zagranicznych gremiów prawnych, głosów ekspertów, doniesienia prasowe itp. Wszystkie te głosy mówią, że TK nie działa, zasiadają w nim niby-sędziowe (w tym jeden były agent), składy sędziowskie zmieniają się tak długo aż nie zasiądą w nich wyłącznie najświeżsi nominaci, co gwarantuje pomyślny dla rządzących werdykt itp. Jednym słowem Twój wpis:

            > …obywatele rp… mogą…anulować istnienie Trybunału Konstytucyjnego

            jest bez sensu. To nie ORP wyłączyli TK. Zrobili to pp. Jarek, Zbyszek oraz Jędrek i to do nich mniej pretensje, a nie do tych, którzy zwracają uwagę na ten fakt.

            Co do takiej Twojej opinii… „Może w takim razie istnienie prawa w ogóle jest bezprawne?” to życzę Ci, aby nikt nie zrobił brzydkiego dowcipu i nie uchwalił przepisu, że istnienie elki26 jest bezprawne. Przecież Ty z Twoim bezkrytycznym i bezrefleksyjnym podejściem do prawa (co uchwalone — nieważne jak, i czy z sensem — tego trzeba przestrzegać) będziesz musiała popełnić niezwłocznie samobójstwo. A może jednak okażesz nieposłuszeństwo…

            I na koniec… nieposłuszeństwo obywatelskie w wydaniu ORP oznacza sprzeciw wobec prawa uchwalonego ze złamaniem prawa. Nie oznacza jednak uchylania się od odpowiedzialności za ten sprzeciw. Stąd te wszystkie sprawy sądowe ORP, gdzie w przytłaczającej większości okazywało się, że zarzuty były bezpodstawne, sprawy umarzano itp. Zakończenie Twego wpisu („O wielcy i wszechmocni!!”) jest bez sensu — osąd w ww. sprawach zawsze jest pozostawiony sądowi, to nie ORP wydaje te werdykty. Najpierw pomyśl, potem pisz.

          • Sierpień 16, 2018 at 14:15
            Permalink

            @ Przemek

            Nie rozumiesz idei obywatelskiego nieposłuszeństwa najwyraźniej. Piszesz, że:

            > … tak jak nie przysługuje prawo do obywatelskiego nieposłuszeństwa pojedynczemu Kowalskiemu, który uzna, że przepis X albo Y łamie ducha prawa

            Pozwól, że wyjaśnię… to nie jest trudne. Każdy może okazać nieposłuszeństwo. Obywatelskie nieposłuszeństwo polega na tym, że podejmujesz tylko pokojowe działanie (aby nikt nie ucierpiał w wyniku nieposłuszeństwa) oraz z góry zakładasz, że Twój uczynek zostanie osądzony przed sądem, i godzisz się na poniesienie ew. kary. To nie obywatel ocenia wszystkie za i przeciw w takim wypadku, ale sąd. Każdemu obywatelowi przysługuje możliwość odwołania się do niezawisłego sądu. To jest jedyne prawo, które jest do obywatelskiego nieposłuszeństwa potrzebne i to z tej możliwości ORP korzystają.

            Z tej samej możliwości może korzystać Twój „Kowalski”, czemu nie.

          • Sierpień 16, 2018 at 14:17
            Permalink

            @ elka26
            Z tym oczytaniem to i racja, chodziło mi o symbol, ale się pomyliłem. Jeśli badania sondażowe potwierdzą intencje motłochu, tyrana czy komisarza z Pancernika Potiomkin to na pewno wszystko już będzie w porządku, a Ty to potwierdzisz i jeszcze wsadzisz komuś szpile. Nie wierzę w szczerość twoich intencji.

        • Sierpień 16, 2018 at 12:41
          Permalink

          Nie usprawiedliwiam bezprawia, bezprawiem, jeśli już ktoś to robi to mam wrażenie, że robi to właśnie ONR usprawiedliwiając swoją bezprawną agresję magicznym słowem „prowokacja”.

          Chciałem tylko zobaczyć czy będzie odpowiedź, bo jakiekolwiek argumenty czy odpowiedzi ciężko uzyskać od przeciwników Obywateli RP wypowiadających na tej stronie.

          I dygresja na temat bezprawia. Osobiście chciałbym by bezprawie w działaniach każdej strony jakiegokolwiek podziału spotykało się ze zbliżoną reakcją, w tym konkretnym przypadku policji, bo obecnie w mojej subiektywnej opinii czegoś takiego nie ma.

          Reply
    • Sierpień 15, 2018 at 23:45
      Permalink

      legalny? wolność słowa i manifestowania kończy się tam, gdzie zaczyna się nazizm . nie ma na to zgody w Warszawie i nie będzie. kropka. i bez dyskusji.

      Reply
      • Sierpień 16, 2018 at 11:34
        Permalink

        Nie są to organizacje związane koncepcja państwa prawa czy otwartego Parlamentaryzmu. Dwie kropki ..

        Reply
  • Sierpień 16, 2018 at 16:10
    Permalink

    @pk

    Dobrze, ale w swojej wypowiedzi akcentował Pan „łamanie ducha prawa” i nieposłuszeństwo z racji tego łamania.

    Poza tym nie jest wcale jasne, czy Obywatele RP stosują „obywatelskie nieposłuszeństwo”. Nie jestem pewien, czy np. działania niejakiego Farmazona można nazwać pokojowymi. Wrzaski na ulicach i łomotanie w barierki też są uciążliwe dla osób mieszkających i pracujących w pobliżu takich manifestacji. Obywatele RP wrzeszczeli kiedyś w nocy pod oknem Kaczyńskiego – zakłócali w ten spokój Bogu ducha winnym sąsiadom Kaczyńskiego. Generalnie obecność gdziekolwiek „Obywateli RP” jest uciążliwa dla obywateli RP bez cudzysłowu.

    Poza wszystkim Obywatele RP żądają czegoś, co chyba nie mieści się w pojęciu obywatelskiego nieposłuszeństwa. Żądają mianowicie (ustami Kasprzaka) by policjanci nie wykonywali rozkazów swoich przełożonych, „bo w Polsce łamana jest Konstytucja”. Trudno przyjąć, że niewykonywanie poleceń przez policję jest działaniem nieszkodliwym. Obywatele RP dążą do rewolucji, Majdanu (mieliśmy już wszakże jeden „Ciamajdan”, w którym brali aktywny udział), a pojęcie „o. n.” służy tylko jako listek figowy.

    Reply
    • Sierpień 16, 2018 at 19:01
      Permalink

      > Dobrze, ale w swojej wypowiedzi akcentował Pan „łamanie ducha prawa” i nieposłuszeństwo z racji tego łamania.

      No i? Jeśli prawo o zgromadzeniach ma służyć ułatwieniu i uporządkowaniu organizacji zgromadzeń, a w ustawie przemyca się konstrukcje prawne mające na celu utrudnienie manifestowania (jak w wypadku zgromadzeń cyklicznych), to jest to właśnie zaprzeczenie sensowi tej ustawy, czyli złamanie jej ducha. Na to odpowiedzią jest obywatelskie nieposłuszeństwo.

      > …Wrzaski na ulicach i łomotanie w barierki też są uciążliwe dla osób mieszkających i pracujących w pobliżu takich manifestacji

      Obywatelskie nieposłuszeństwo nie oznacza braku uciążliwości. Poczytaj wyroki sądu (M. Dadlez na tej stronie opisał kilka z nich — m.in. właśnie dla Ciebie). Demonstrowanie własnych przekonań (w tym braku zgody na jakieś rozwiązania prawne), do czego każdy ma konstytucyjne prawo, wymaga tylko aby były to zachowania pokojowe. Nie muszą być nieuciążliwe. Zresztą marsze oner-u są uciążliwe dla otoczenia, co nie przeszkadza Twoim ideowym kumplom w ich organizowaniu. Dlaczego wymagasz od ORP czegoś czego nie wymagasz od ONR-u? Zacznij od siebie, potem ew. wymagaj od innych.

      > …Żądają mianowicie (ustami Kasprzaka) by policjanci nie wykonywali rozkazów swoich przełożonych

      Przeczytaj treść przysięgi policjantów. Tam jest mowa o staniu na straży konstytucji. Jeśli konstytucja jest łamana, to policjant powinien temu przeciwdziałać, bo tak przysięgał. Konstytucja jest łamana i to, że Ty tego nie widzisz nie znaczy, że tak nie jest. Co do samego żądania… Policjanci — zdaniem ich rzecznika p. Marczaka kłamczuszka — nie mogą wypełniać poleceń nikogo poza swoimi przełożonymi. Kasprzak może więc tylko do nich apelować i to właśnie robi. Ma prawo. Ja mam prawo do Ciebie apelować (byle grzecznie, bez używania haseł typu „znajdzie się kij na Przemka r…j”, albo „raz sierpem raz młotem Przemka i jego hołotę” — rozpoznajesz tę uroczą stylistykę?), abyś odpuścił nacjonalistyczny bełkot, a Ty możesz się do tego dostosować (byłoby fajnie), ale nie masz obowiązku. W sumie logiczne myślenie nie jest obowiązkowe. Co więc w apelach Kasprzaka nie jest dla Ciebie jasne? Co to ma wspólnego z obywatelskim nieposłuszeństwem? Kompletny off-top, IMHO.

      Na marginesie… może byś łaskawie odpowiedział na mój post o nacjonaliźmie… Czekam niecierpliwie co tym razem wysmażysz, żeby uzasadnić, że nacjonalizm jest najlepszym i adekwatnym rozwiązaniem dla współczesnych problemów.

      Reply
      • Sierpień 16, 2018 at 20:32
        Permalink

        @pk

        „Na to odpowiedzią jest obywatelskie nieposłuszeństwo.”

        Na to jedną z możliwych odpowiedzi jest obywatelskie nieposłuszeństwo, ale nie jedyną. Lepiej chyba nagłaśniać sprawę (w przenośni a nie dosłownie), wejść do parlamentu (wybory wszelako już za rok) i zmienić to prawo. To jest chyba podstawowa ścieżka w demokracji parlamentarnej. Ścieżka prosta i otwarta – pomimo pogłosek o „dyktaturze”.

        „Obywatelskie nieposłuszeństwo nie oznacza braku uciążliwości. Poczytaj wyroki sądu (M. Dadlez na tej stronie opisał kilka z nich — m.in. właśnie dla Ciebie). Demonstrowanie własnych przekonań (w tym braku zgody na jakieś rozwiązania prawne), do czego każdy ma konstytucyjne prawo, wymaga tylko aby były to zachowania pokojowe.”

        Czy zachowanie niejakiego Farmazona, grożącego kobiecie połamaniem rąk, było pokojowe? Nie wspomniał Pan o przypadku F. w swojej odpowiedzi. Czy zachowanie niejakiego M. Modlingera było pokojowe?

        Nie mam nic wspólnego z ONR-em, jestem po prostu zwolennikiem wolności słowa i dopuszczam, by korzystali z tego prawa ludzie, z którymi się nie zgadzam. Dlatego nie mam nic przeciwko marszom ONRu, tak jak nie mam nic przeciwko manifestacjom grupek KODu czy Obywateli RP.

        ” Jeśli konstytucja jest łamana, to policjant powinien temu przeciwdziałać, bo tak przysięgał. Konstytucja jest łamana i to, że Ty tego nie widzisz nie znaczy, że tak nie jest.”

        Tak samo z faktu, że Pan i Kasprzak uważacie, że Konstytucja jest łamana nie wynika, że jest łamana. I kto ma rację, i dlaczego?

        „Działalność ONR-u, która za pomocą rozmaitych tricków i korzystając z inercji naszego kochanego państwa omija prawo zakazujące propagowania ustrojów totalitarnych. To, że ONR nie jest dobroduszną instytucją pomocową, czy charytatywną najłatwiej się przekonać oglądając dowolny z ich marszy i choćby słuchając skandowanych haseł.”

        Rozumiem, że uważa Pan prokuratorów i sędziów za idiotów nie potrafiących zobaczyć rzeczy oczywistej. Pana wypowiedz dostarcza kolejnego argumentu za tym, że gruntowna reforma wymiaru sprawiedliwości jest niezbędna, nawet jeżeli nie taki był jej cel.

        Reply
        • Sierpień 16, 2018 at 20:44
          Permalink

          „…nacjonalizm jest najlepszym i adekwatnym rozwiązaniem dla współczesnych problemów.”

          Wcale tego nie twierdziłem, więc nie muszę tego uzasadniać.

          Reply
          • Sierpień 16, 2018 at 22:49
            Permalink

            Ale zestaw jakichś argumentów broniących tej tezy jednak wygenerowałeś. Odpowiedziałem na nie jak umiałem, Szanowny Dyskutancie, więc broń swojego narodowego zdania jak na radykalnego narodowca przystało.

        • Sierpień 16, 2018 at 22:40
          Permalink

          Pełna zgoda… Obywatelskie nieposłuszeństwo jest jedną z opcji. Do mnie należy, czy z niej skorzystam. Władza ustami Kaczyńskiego, Karczewskiego, Brudzińskiego, Błaszczaka, Zielinaskiego, Pawłowicz obraża obywateli (w tym mnie), uparcie ignoruje ich glosy (proszę np. sprawdzić jak wygląda udział tzw. czynnika społecznego w posiedzeniach komisji sejmowych). Wobec powyższego nieposłuszeństwo obywatelskie staje się — paradoksalnie — jedynym pewnym środkiem komunikacji z władzą. To korzystam tym chętniej.

          Farmazona… Sorry nie znam człowieka. Jak ten przypadek się wiąże z tematem? Co do p. Modlingera to wydaje mi sie, że nikogo nie pobił, krzywdy nikomu nie zrobił, sam zgłosił się na policje gdy go szukali. Zresztą brał udział w legalnej, zgłoszonej demonstracji. Znowu więc pytam, jak to się wiąże z tematem?

          Co do konstytucji, to nawet niedbałe przeszukanie googla naprowadzi Cię, Szanowny Dyskutancie, na b. wiele opinii ludzi i instytucji specjalizujących się w tematyce ustrojowej i prawa konstytucyjnego nie od wczoraj, którzy o łamaniu konstytucji mówią. Idąc do lekarza wybierasz specjalistę z doświadczeniem (no chyba ze wolisz Szeptuche). Nie rozumiem dlaczego w innych dziedzinach (nie mniej złożonych) wolisz słuchać raczej dyletantów.

          Nie wszyscy prokuratorzy i sędziowie sa geniuszami. Nie uzasadnia to zmian robionych przez Zbyszka. Gdyby tak było to ten sam argument mógłbyś podać uzasadniając konieczność zmiany szefostwa onru. IMHO problem z delegalizacja tej organizacji bierze sie stąd, że całymi latami olewano ten problem i dlatego tak toto wyrosło. Teraz, za to, brak woli władz.

          Co do sadownictwa… tu Cię zdziwię ale uważam, że REFORMA sadownictwa jest potrzebna. Tyle, że ma to być reforma usprawniająca działanie tej odrębnej władzy, a nie WYŁĄCZNIE personalne jej podporzadkowanie Zbyszkowi i Jarkowi.

          Reply
          • Sierpień 17, 2018 at 20:03
            Permalink

            „Do mnie należy, czy z niej skorzystam. Władza ustami Kaczyńskiego, Karczewskiego, Brudzińskiego, Błaszczaka, Zielinaskiego, Pawłowicz obraża obywateli (w tym mnie), uparcie ignoruje ich glosy (proszę np. sprawdzić jak wygląda udział tzw. czynnika społecznego w posiedzeniach komisji sejmowych). Wobec powyższego nieposłuszeństwo obywatelskie staje się — paradoksalnie — jedynym pewnym środkiem komunikacji z władzą. To korzystam tym chętniej.”

            Po pierwsze, władza ignoruje również Pana obywatelskie nieposłuszeństwo, więc nic Pan nie zyskuje. Po drugie, w demokracji pośredniej Pana głos powinien być usłyszany najpierw przez posła z Pańskiego okręgu, a dopiero potem trafić – via sala sejmowa – do świadomości władzy wykonawczej. Czy kontaktował się Pan z posłem ze swojego okręgu? Rozumiem, że Obywatele RP wyobrażają sobie, że demokracja to taki ustrój, w który „szary obywatel” dzwoni do drzwi Urzędu Rady Ministrów, mówi portierowi „chcę rozmawiać z premierem Morawieckim”, portier telefonuje do premiera, Morawiecki schodzi, pyta „czym mogę służyć?”… Podejrzewam, że duży udział w powstaniu Obywateli RP ma środowisko „Agory”, wywodzące się z rodzin bolszewików, optujących (przynajmniej nominalnie) za rządami rad. „Obywatele RP” to taka samozwańcza rada, sowiet, tylko że nie robotników, ale (przynajmniej nominalnie) „zwykłych obywateli”, chcąca rozmawiać z ministrami, powoływać ich i odwoływać, itd.

            „Farmazona… Sorry nie znam człowieka.”

            Ale chyba widział Pan nagrania, jak na proteście grozi reporterce połamaniem rąk. Pytam: czy jest to zachowanie pokojowe? Ponieważ chcę ustalić, czy Obywatele RP (a niejaki Farmazon jest jednym z nich) stosują tylko metody pokojowe, moje pytanie jak najbardziej wiąże się z tematem.

            „Co do konstytucji, to nawet niedbałe przeszukanie googla naprowadzi Cię, Szanowny Dyskutancie, na b. wiele opinii ludzi i instytucji specjalizujących się w tematyce ustrojowej i prawa konstytucyjnego nie od wczoraj, którzy o łamaniu konstytucji mówią.”

            Kto na przykład? Tacy nieuprzedzeni prawnicy jak Rzepliński czy Łętowska?

            „IMHO problem z delegalizacja tej organizacji bierze sie stąd, że całymi latami olewano ten problem i dlatego tak toto wyrosło.”

            „Olewano”, to znaczy kto olewał?

            Wikipedia: „Sojusz Lewicy Demokratycznej w 2012 postulował delegalizację ONR i Młodzieży Wszechpolskiej za jawne i czytelne propagowanie faszyzmu podczas Marszu Niepodległości, a także za łamanie konstytucji i prawa[35]. Jerzy Stępień (były prezes Trybunału Konstytucyjnego) uznał wówczas wniosek za niezasadny, ale dodał, że „nie można pochwalać burd i haseł wznoszonych podczas demonstracji skrajnej prawicy, ale to cena, którą demokracja musi zapłacić”[36]. Podkreślił również, że należy stawiać na edukację, a nie delegalizację[36].”

            Proszę zatem kierować pretensje do J. Stępnia, obecnie entuzjastycznego zwolennika Komitetu Obrony Demokracji, a zapewne również Obywateli RP.

          • Sierpień 19, 2018 at 18:00
            Permalink

            @Przemek

            Mówisz, że ignoruje… Tak mocno ignoruje, ze nie ma już misiecznic dla których ochrony zmodyfikowano ustawę o zgromadzeniach. Tak mocno ignoruje, ze nawet Jaki przyznał, ze poprze próby delegalizacji onru. Niech tak ignoruje dalej!

            Twoich wyobrażeń o tym kto do kogo telefonuje (i innych enuncjacji o tym kogo uważasz za bolszewików) nie będę komentował. To kompletnie nie ten temat, zresztą Twoje posty o nacjonalizmie pokazały że zdecydowanie warto żebyś poczytał o totalitaryzmach i wtedy się ew. wypowiadał. Dodam tylko na marginesie, że przykłady telefonu do sądu z biura Sipiery (PiS) można wskazać w b. nieodległej przeszłości (znajdziesz odp link nawet na tej stronie). Wracając do meritum… Zadowolę się Twoim przyznaniem, że nieposłuszeństwo jest jedną z opcji. To dla mnie zamyka temat, chyba że coś nowego jednak wysmażysz, byla na temat.

            Farmazon w kontekście Twoich pochwał nacjonalizmu kojarzy mi się jednoznacznie:). A serio.. daj jakiś link może, nadal nie wiem o co kaman z tą postacią w temacie nieposłuszeństwa. Rozumiem, że p. Modlinger nagle z listy argumentów zniknął. Jeśli taki sam jest Twój Farmazon, to może już odpuść, nie brnij.

            Linkow chcesz do info o łamaniu konstytucji… Leniuszek. Zamiast linku niech Ci wystarczy (dla Ciebie pewnie nowa) informacja, że UE prowadzi w tej sprawie postepowanie tzw. naruszeniowe. Uzasadnienie znajdziesz bez trudu w konstytucji RP i artykułach mówiących o trójpodziale władzy (niezależności poszcz. władz od siebie), sposobie wyłaniania członków KRS, niedziałania prawa wstecz (w kontekście max wieku sędziów SN), czasu trwania kadencji 1-szej prezes SN i kilku innych spraw.

            Kto olewał onr… Władza (każda z trzech jej rodzajów). Takie było wtedy podejście. Dla przypomnienia… Jeszcze 3 lata temu mało kto wierzył też, że PIS dąży do zmiany konstytucji za wszelką cenę. Teraz to jest oczywiste. Z onr jest podobnie… Do tego stopnia się ta organiacja rozrosła, ze nawet Jaki nie może teraz nic na jej temat nie powiedzieć. Pretensje… to zostawię Tobie. Ja po prostu poczekam co obecna władza z tym tematem zrobi. Z drobną moją ew. pomocą w postaci obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec decyzji dopuszczających marsze młodzieńców miłujących hajlowanie i rozwiązania totalitarne. Jak przyznałeś – nawet Ty, taki radykalnie narodowy – mam taką możliwość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *