Apel Obywateli RP do Rafała Trzaskowskiego: mamy 3 postulaty

Warszawa, 29 czerwca 2020 r.

Sz. P. Prezydent Rafał Trzaskowski

Szanowny Panie Prezydencie,

Gratulujemy przejścia do drugiej tury w plebiscycie. Celowo używamy właśnie tego określenia na wczorajsze wydarzenie, bo mamy nadzieję, że podobnie jak my i wiele obywatelek i obywateli Polski, zdaje Pan sobie doskonale sprawę z faktu, iż jesteśmy w trakcie plebiscytu, nie w trakcie prawdziwych wyborów.

Przed nami druga runda plebiscytu. Z oczywistych powodów, bez względu na naszą ocenę samego wydarzenia, jego prawnych i konstytucyjnych podstaw, jego formalnych, politycznych i faktycznych konsekwencji dla przyszłej demokracji w naszym wspólnym kraju, jesteśmy zwolennikami Pańskiej wygranej, nie wygranej dotychczasowego rezydenta pałacu namiestnikowskiego.

Dlatego, pozwalamy sobie tym listem zaapelować do Pana oraz do Pańskiego sztabu wyborczego.

Deklaruje Pan, że będzie (chce być) Prezydentem wszystkich Polaków. Nie dość na tym, Pani Marta Lempart, w swym liście opublikowanym w „Gazecie Wyborczej” w dniu 26 czerwca 2020 roku napisała: „To, co umyka zarówno Platformie, jak i większości szanownych komentatorów, to fakt, że Rafał Trzaskowski już dawno przestał być kandydatem tylko Platformy Obywatelskiej, a stał się kandydatem — po prostu — bardzo wielu obywatelek i obywateli. Widzi to i czerwoną mgłę przed oczami ma Jarosław Kaczyński, który kandydatem obywatelskim nigdy nie był i nie będzie”.

Nie zmarnujmy tego, niech nie zmarnuje tego Pan i Pański sztab wyborczy. Prosimy nie zmarnować potencjału optymizmu, który wzbudził Pan w wielu milionach współobywatelek i współobywateli, które wzbudził Pan, Pańska osoba, podkreślamy, nie Pańska partia.

Dzisiaj w Polsce trzeba działać na rzecz patrii, nie partii.

Dlatego apelujemy do Pana, aby już dziś zrezygnował Pan z członkostwa w swojej partii, z wszystkich funkcji, jakie w niej Pan sprawuje. Niech Polacy, wszyscy Polacy, zobaczą, że potrafi się Pan wznieść ponad partyjne, partykularne interesy, że potrafi Pan zaryzykować swą partyjną przyszłość w imię przyszłości Polski. To się opłaci nam wszystkim, bez względu na ostateczny wynik plebiscytu, którego dzisiaj przewidzieć nie jest w stanie nikt.

Apelujemy także zarówno do Pana, jak i do Pańskiego sztabu wyborczego — o rozpoczęcie rzetelnej debaty o przyszłości polskiej demokracji już dziś — z udziałem co najmniej wszystkich  demokratycznych uczestników plebiscytu — wspólnotę i pluralizm od czegoś trzeba zacząć budować. Spór, różnorodność przekonań i cywilizowany sposób ich konfrontacji to esencja demokracji. Poza tym dla przezwyciężenia zapaści naszego wspólnego państwa potrzebny jest udział wszystkich wyznających choć zbliżone, prodemokratyczne przekonania. Oni wszyscy mają swoje racje, i niejednokrotnie bardzo dobre pomysły — nie wolno ich a priori odrzucać. I znowu, będzie to korzystne dla nas wszystkich, dla przyszłości polskiej demokracji bez względu na ostateczny wynik plebiscytu. Nie zmarnujmy po raz kolejny szans, które przed nami stają, jako społeczeństwem. Nie wolno nam tego robić ze względu na przyszłość nas wszystkich.

I na koniec, w oczywisty sposób nawiązując do przedstawionych powyżej racji, apelujemy, aby już dziś złożył Pan jasną deklarację zbudowania pluralistycznej kancelarii prezydenckiej, jeśli plebiscyt Pan wygra, nasi wspólni przeciwnicy nie zakwestionują Pańskiej wygranej i nie będą działać przeciwko objęciu przez Pana najwyższego urzędu w Polsce. Byłby to jasny sygnał dla wszystkich, że rzeczywiście chce Pan być prezydentem wszystkich Polek i Polaków, że patria jest dla Pana ważniejsza niż partia.

Wszystkie trzy nasze postulaty winny być w jasny sposób, w dzisiejszej naszej sytuacji politycznej — zarówno dla Pana, jak i dla Pańskiego sztabu wyborczego oczywiste. To, że ten apel do Pana kierujemy, świadczy jednak o pewnej dozie nieufności z naszej strony. Nie bez podstaw tę nieufność pozwalamy sobie wyrazić. Wybory „ostatniej szansy” przeżywaliśmy ostatnio trzykrotnie — wszystkie przegraliśmy, aż dotarliśmy do miejsca, gdzie wybory zastąpione zostały plebiscytem.

Apelujemy — nie zmarnujmy szansy, która przed Panem stoi. Szansy nie tylko na zamieszkanie w pałacu, ale przede wszystkim ogromnej szansy na zbudowanie naszej politycznej wspólnoty narodowej, szansy na nową polską liberalną demokrację.

Wiemy o tym, że może się to 12 lipca nie udać, ale po tym dniu świat będzie trwał nadal i naszym wspólnym obowiązkiem pozostanie dbać, aby był lepszy, bardziej wspólny i bardziej demokratyczny.

Z poważaniem,

Ruch Obywatele RP

7 myśli na temat “Apel Obywateli RP do Rafała Trzaskowskiego: mamy 3 postulaty

  • 29 czerwca, 2020 o 14:49
    Permalink

    Obywatele RP jak zwykle mędrkują. “Wspólnotę narodową” to mamy teraz, chodzi o ‘WSPÓLNOTĘ OBYWATELSKĄ”. Jak piszecie coś, na dodatek w oderwaniu kosmicznym od realiów kampanii wyborczej, to przynajmniej zwróćcie uwagę na co piszecie. Z resztą tekstu nie chce mi się polemizować.

    Odpowiedz
  • 29 czerwca, 2020 o 19:23
    Permalink

    Jednym zdaniem Obywatele RP apelują do Rafała Trzaskowskiego aby właśnie teraz przyjął na siebie trudną i odpowiedzialną rolę wodza narodu. I to tylko dlatego, że stanął w szranki z Andrzejem Dudą, uznawanym przez wielu za pewniaka. Gdyby Rafał Trzaskowski zdecydował się zastosować do apelu Obywateli RP, musiałby przy okazji poświęcić nie tylko partyjną karierę ale także całe swoje życie prywatne, los swój i swojej rodziny. Czy autorzy tego apelu zdają sobie sprawę z tego, czego żądają od Trzaskowskiego? Żadna partia, żadna władza, a żadne religijne przywództwo nie zaakceptują takiego jego wyboru. Zostanie uznany za megalomana i wroga publicznego, narazi życie własne i swoich bliskich. Ludzie, którzy dziś na niego głosują pomyśli, że jego celem jest zdobycie władzy absolutnej. Rafał Trzaskowski mógłby w miarę bezpiecznie zaryzykować przyjęcie tych postulatów tylko wtedy, gdyby potajemnie miał za sobą potęgę Kościoła, czyli jak wielu polskich polityków pochodzi z tak zwanej “Kuźni karierowiczów” Opus Dei. Wtedy realizacja pomysłu Obywateli RP byłaby możliwa, tylko czy Polaków ucieszy wzmocnienie władzy Kościoła? Zresztą trzydziesto paro procentowe poparcie, to chyba za mało aby przyjąć na siebie tak wielkie obowiązki na podstawie apelu grupy ludzi o nieznanej liczbie i co tu kryć, intencjach.

    Odpowiedz
    • 29 czerwca, 2020 o 21:08
      Permalink

      I nie podpisanych imieniem i nazwiskiem.

      Odpowiedz
    • 30 czerwca, 2020 o 13:31
      Permalink

      Krystyna
      Zgadzam się. Podoba mi się ten tok rozumowania.

      Odpowiedz
  • 29 czerwca, 2020 o 21:16
    Permalink

    a może po prostu zaapelujcie do Obywateli RP aby JESZCZE BARDZIEJ włączyli się przez te dwa tygodnie w kampanię dla Rafała, bo to już teraz to o DEMOKRACJĘ IDZIE a nie o własne apele do kontrkandydata DUPY..

    Odpowiedz
  • 30 czerwca, 2020 o 07:35
    Permalink

    Po raz pierwszy i to zdecydowanie nie zgadzam się z akcją Obywateli – apelem do kandydata na prezydenta. Uprzedzając zwolenników takiego ruchu zacytuję – za nich- słynną i często tu przywoływaną myśl B. Franklina : “Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowych wartości, nie zasługują ani na bezpieczeństwo ani na wolność.” Ale to nie jest chyba dobry moment, aby podpierając się powyższą sentencją ( klasycznie sofistyczną wg mnie ) postulaty Obywateli wcielać w życie, Czy na 10 dni przed II turą odniesienie się do nich przez R.T spowoduje przepływ elektoratów czy skaptowanie nowych wyborców? Powątpiewam. Czy nie powinniśmy- w tak dramatycznym dla Polski momencie- być bardziej pragmatyczni ? Stoimy nad przepaścią, wykonujmy tylko celowe ruchy.

    Odpowiedz
  • 2 lipca, 2020 o 11:52
    Permalink

    A dlaczego nie apelujecie do Dudy żeby wyrzekł się realizowania partyjnych dyrektyw? On także zrzekł się czlonkostwa w PiS. I co z tego? Uważacie że to wystarczy? Jakie wy macie prawo osądzać człowieka po tym do której partii należy? Czy prawo do przynależnosci partyjnej nie jest zagwarantowane w Konstytucji, której bronicie? Macie prawo oczekiwać, że na prezydenta zostanie zaprzysiężona osoba bezpartyjna, także w znaczeniu ponadpartyjnym. Ale domaganie się tego od kandydata to wykluczanie i dyskryminacja, które rzekomo są wam obce.

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Krystyna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *