Przykryć KNF innym KNF-em

Bezpodstawne zatrzymanie siódemki urzędników z czasów rządów PO-PSL pokazuje, jak PiS instrumentalnie traktuje państwo. Nie mogąc zamieść pod dywan sprawy Marka Ch. próbuje tak zamącić wokół KNF, by nie dało się odróżnić ofiar od oprawców

Media i politycy opozycji wydają się nie doceniać zagrożenia. Ich reakcja w obronie zasad, w obronie wybitnych specjalistów o nieposzlakowanej opinii, jest co najmniej niemrawa.

Siódemka zatrzymanych w ubiegły czwartek osób, to byli najwyższej klasy urzędnicy. Tak twierdzi zgodnie Hanna Gronkiewicz-Waltz i były wojewoda mazowiecki, działacz opozycji demokratycznej Jacek Kozłowski, który zamieścił na FB emocjonalny wpis. Na szczęście w kolejnych godzinach w ich obronie stanęli też trzej byli szefowie NBP (Hanna Gronkiewicz-Waltz, Marek Belka i Leszek Balcerowicz), Związek Banków Polskich, 35 ekonomistów i finansistów, Lewiatan, Pracodawcy RP.

– Zatrzymanie tych osób wstrząsnęło mną – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz była, najdłużej urzędująca prezes NBP i do niedawna prezydent Warszawy. – Pracowałam z czwórką z nich i wiem, że to wybitni fachowcy, państwowcy. Nigdy nie angażowali się politycznie, a o jednym mogłabym powiedzieć, że jeśli już, to był krytyczny głównie wobec PO. To między innymi ci ludzie sprawili, że nie mieliśmy kryzysu bankowego końca lat 90. Dariusz Twardowski odpowiadał za banki spółdzielcze, było ich ponad 600 do likwidacji – taka pozostałość, po transformacji – i jemu udało się ograniczyć liczbę zamykanych do 120. Halina Madej, ze względu na unikalne kompetencje, zajmowała się tylko trudnymi bankami.

Opinię potwierdza Jacek Kozłowski: – Nie umiem myśleć o tym spokojnie. Oskarżono o przestępstwa urzędników, którzy pracowali w KNF, a wcześniej w Nadzorze Bankowym po dwadzieścia i więcej lat. Tworzyli ten nadzór niemal od zera. Z ich pracy byliśmy dumni, bo zazdroszczono nam tego, że polski sektor bankowy bezpiecznie przeszedł przez kryzysy ostatnich prawie trzydziestu lat – mówi wzburzony.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kto milczy, ten się zgadza. Jesteśmy chorzy na obojętność

Dlaczego więc zostali zatrzymani? Wydaje się, że mieli podwójnego pecha. Po pierwsze zostali skierowani do kontroli SKOK-ów. A przypomnijmy, że posłowie PiS długo i zacięcie walczyli w Sejmie, by SKOK-ów nie obejmować nadzorem. Lech Kaczyński jeszcze w Trybunale Konstytucyjnym próbował blokować ustawę o nadzorze. SKOK-i od zawsze były powiązane z PiS, tak na szczeblu centralnym przez senatora Grzegorza Biereckiego, jak i lokalnie.

Te zabiegi obronne nie powiodły się, co wywołało wściekłość PiS i chęć odwetu na urzędnikach, którzy wykryli nieprawidłowości. Gdy PiS doszedł do władzy wszyscy, mimo swych wyjątkowych kompetencji i doświadczenia, zostali wyrzuceni z pracy. Teraz dotykają ich szykany ze strony policji, CBS oraz prokuratury, która ich przesłuchuje i straszy postawieniem zarzutów.

Wstrząsająca jest historia Wojciecha Kwaśniaka, który tylko cudem przeżył, pobity do nieprzytomności na zlecenie szefów SKOK-u Wołomin. Sprawa wołomińskiej placówki toczy się w szczecińskiej prokuraturze od lat. Do tej prokuratury siódemka urzędników podróżowała wielokrotnie. Wcześniej jako świadkowie, a ostatnio już w eskorcie policji i CBA. Wyciągnięci z domów o 6 rano po to, by po wielu godzinach przesłuchania wypuścić ich do domów.

Strony: Początek |1 | 2 | 3 | następna strona→ | Koniec

5 thoughts on “Przykryć KNF innym KNF-em

  • 14 grudnia, 2018 o 15:03
    Permalink

    Takiego P. Wojciecha Fuska chcę widzieć jako dziennikarza.

    Dla mnie stworzenie KNF, by dublował funkcje Banku Centralnego, było nie tylko po to, żeby dokopać Balcerowiczowi. Ten (Leszek Balcerowicz) miał i nadal ma wielu wrogów.
    Do tego jeszcze naciski ówczesnego prezydenta na TK.
    Proszę, jeśli ktoś ma możliwość, o sprawdzenie kto, z jakimi umiejętnościami lub kontaktami dostawał pracę na samym początku (2006-08) w KNF.

    Odpowiedz
  • 14 grudnia, 2018 o 15:29
    Permalink

    Też mam poczucie, że dziennikarze nie za bardzo zajmują się tym tematem. W ogóle dziennikarstwo się skiepściło. Pytanie, co z tym zrobić?

    Odpowiedz
  • 14 grudnia, 2018 o 21:17
    Permalink

    “poza tym nie jesteśmy Ameryką z 200 -letnią tradycją wolności prasy”. Spróbowalibyście w Waszej wolnościowej Ameryce oplakatować jakąś instytucję nadzoru finansowego. Policja by Was brutalnie zgarnęła natychmiast i wkrótce doszłyby solidne grzywny. To u nas możecie robić co chcecie, bo pis uznał, że nie opłaca się Was ruszać.

    Odpowiedz
    • 14 grudnia, 2018 o 23:22
      Permalink

      @wujek

      Ach te powracające pisowskie marzenia o tym, że policja wsadza wszystkich przeciwników władzy do pierdla i na Ziemi (tej Ziemi) panuje wreszcie nasz swojski pisowsko-bolszewicki porządek.

      Na razie, zamiast tego PIS rzucił w stronę ORP najlepsze co miał – Wujka Staszka, który sztukę kopiuj-i-wklej opanował perfekcyjnie po tylu powtórkach. Brawo Wuju. Tak trzymaj! Kartagina w końcu runęła a też zaczęło się od nudnego powtarzania.

      Odpowiedz
  • 15 grudnia, 2018 o 00:22
    Permalink

    Wychodzi na to, że znowu można konia senatorem uczynić. W pełnym galopie.

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Stafan Kolbuszewski Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *