Obywatele RP zablokowali KRS. Rektor SGGW wezwał policję

Trochę po godz. 8 zaczęła się blokada siedziby Krajowej Rady Sądownictwa. Stanęliśmy tam z 17-metrowym banerem „Zdradza ojczyznę ten, kto łamie jej najwyższe prawo”. Cztery godziny późnej manifestujących z budynku wyniosła policja
 
Krajowa Rada Sądownictwa miała dzisiaj rozpocząć posiedzenie, na którym wybrani mieli zostać sędziowie siedmioosobowego składu Izby Cywilnej. Przeszkodził im protest zorganizowany przez Obywateli RP. Zablokowaliśmy bowiem wejście do siedziby KRS.

13 Obywateli RP stanęło przed drzwiami do KRS z wielkim 17-metrowym banerem „Zdradza ojczyznę ten, kto łamie jej najwyższe prawo”, a także transparentem „Zatrzymajcie się! I dopisanym „Art. 186 Konstytucji”; „Art. 231 Kodeksu karnego”. Kilku sędziom nie udało się wejść na salę obrad, m.in. posłance Krystynie Pawłowicz.
 

Art. 186 Konstytucji: „Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Art. 231 KK: „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego”.

 

 
Przewodniczący KRS zwrócił się do rektora SGGW (w budynku uczelni KRS ma swoją siedzibę) z wnioskiem, aby ten „wystąpił do służb porządkowych o doprowadzenie sytuacji do stanu normalności”. Rektor wezwał policję, która po godz. 13 wyniosła Obywateli RP z budynku.
 

 
Uczestnicząca w pikiecie Ewa Błaszczyk skomentowała na FB: – 13-tka z KRS z zarzutami z Kodeksu Karnego za naruszenie miru domowego rektora SGGW. Ciężka, haniebna wtopa uczelni podnajmującej pomieszczenia rzeźnikom sądownictwa. Ale są procesy sądowe, które warto odbyć. Ten, znów w sprawie pryncypiów [jak zeszłoroczny za naruszenie miru domowego Kuchcińskiego], taki właśnie będzie. Arcyciekawy. Czekam z niecierpliwością, wasza tzw. magnificencjo…
 

 
Podobnie na twitterze komentował Paweł Kasprzak. – Trochę szkoda patrzeć, jak bez podstaw prawnych ciała daje szkoła wyższa. Cóż…. – napisał lider Obywateli RP.

Trzynastka, która zablokowała posiedzenie KRS to: Piotr Leśniewski, Andrzej Murawski, Bogusław Zalewski, Ignacy Nałęcz, Elżbieta Modlinger, Leokadia Jung, Lucyna Łukian, Ewa Błaszczyk, Wojciech Kinasiewicz, Tadeusz Jakrzewski, Maciej Pisuk, Iwona Wyszogrodzka, Piotr Stańczak.

fot. Jerzy Kuta

25 thoughts on “Obywatele RP zablokowali KRS. Rektor SGGW wezwał policję

  • 27 sierpnia, 2018 o 19:48
    Permalink

    Dziękuję Wam.
    Mimo, że nie jestem fizycznie przy Was, bardzo przeżywam to, co Was spotyka.

    Pomysł ze trzymaniem baneru tak, aby aspirujący do KRS prawnicy musieli wychodząc z pomieszczenia wynurzać się spod baneru czyli płachty przyzwoitości – bardzo dobry i efektowny.

    Jak mogliście nie ustąpić p. Pawłowicz ;(

    Jednak to, że rektor SGGW, będąc na urlopie, zgadza się na wejście policji na teren uczelni – hańba.

    W sensie prawnym też źle świadczy to o wiedzy prawników aspirujących do KRS, bo to KRS jest najemcą, protest był przeciw działaniom KRS i to KRS za to odpowiada, a nie rektor. Jednak skoro rektor tak zdecydował – jego problem.

    Odpowiedz
    • 27 sierpnia, 2018 o 20:49
      Permalink

      A… No bo na terenie uczelni, w ramach autonomii, można łamać prawo. Gratuluję obranego toku myślenia. Pamiętaj tylko, aby w razie napadu, kradzieży czy głupiej stłuczki radzić sobie bez gestapo.

      Odpowiedz
    • 27 sierpnia, 2018 o 21:13
      Permalink

      Wszystkich rektorów nie mierzyłabym tą miarą.
      Zgadzam się z określonym przez Pana, Panie biznetusie, moralnym wydźwiękiem zgody na urzędowanie Komisji Represjonującej Sędziów w murach uczelni. Tu jest kolejne przyzwolenie na łamanie prawa.

      Odpowiedz
      • 27 sierpnia, 2018 o 21:15
        Permalink

        Powyższy mój wpis jest odpowiedzią P. biznetusowi.

        Moderatora proszę o wiadome zachowanie.

        Odpowiedz
        • 27 sierpnia, 2018 o 22:34
          Permalink

          Anna masz rację. Po co wpuszczać knury do opery?

          Odpowiedz
        • 27 sierpnia, 2018 o 22:58
          Permalink

          Cześć, Jurku! Fajnie, że jesteś! 🙂

          Nawiązując do postawy rektora SGGW: nie dość, że wpuścił policję, to zgadza się na sytuacje tworzące podstawy do zarzutu współudziału w zamachu stanu.
          Toż elastyczność.

          Jurek, mówiąc o knurach: niedawno czytałam złośliwo – żarobliwy krótki esej o mentalności knura rozpłodowego wynikającej z 500+.
          Mam nie tylko rację. Prawo jest po stronie mojej i Ob. RP, jeśli chodzi o zachowania agentów nieuczciwego wpływu.
          Niedawno podsłuchana rada zwolennika wolnej Polski wobec zwolennika pisowskich metod: Franiu, idź jak najszybciej pod areszt , bo wygodniej siedzieć niż wisieć.

          Odpowiedz
      • 27 sierpnia, 2018 o 23:05
        Permalink

        Ja nie oceniałem wszystkich rektorów równą miarą. Mówiłem o jednym.

        Natomiast fikcyjność i teoretyczność autonomi polskich uczelni od dawna oceniam bardzo negatywnie. Już sam system finansowania i wtrącania się ministrów do programów nauczania o tym świadczy. Ponadto nie znam jakiś przykładów wybitnego i autonomicznego wkładu jakichkolwiek uczelni w życie społeczne i intelektualne kraju. Sami pracownicy uczelni nazywają często swoje miejsce pracy “szkółkami”.

        Odpowiedz
        • 27 sierpnia, 2018 o 23:16
          Permalink

          Zgadzam się z finansowaniem oraz nasilonym zarabianiem na studentach. Nie zawsze najlepsi dydaktycy mają stosowną pozycję na uczelniach, niestety.

          Niedawno był protest studentów.
          Jakiej formy wkładu w zycie intelektualne bądź społeczne Pan oczekuje?
          Jeśli mądrze, rozwojowo pracuje się z młodzieżą, jest to właśnie takowy wkład.

          Nie chcę pisać tego, co myślę o tym, co robiono z edukacją.

          Odpowiedz
        • 28 sierpnia, 2018 o 10:32
          Permalink

          Aniu i Bisnetusie, warto by kiedyś zgłębić sytuację polskich uczelni, które zaczynają się co najwyżej w drugiej połowie pozycji 4xx właściwie już każdego liczącego się ratingu.
          To jest zupełnie tragiczna sytuacja, ale nie wzięło się to z powietrza. Poziom finansowania to jedno, emigracja to drugie, mizeria intelektualna poszczególnych senatow i dość dziwaczna koncepcja autonomii… zostawmy to, bo mnie zaraz jasny szlag trafi. W sercu porażki jest brak kultu pracy, niechęć do ponoszenia konsekwencji ostrej konkurencji i pogarda dla dokonań innych ludzi. To Polska w pigułce. Mimo wyspowego wstepowania czasami świetnych naukowców rozsianych po różnych katedrach i instytutach, w sumie to postępująca deprawacja, jak wszędzie poza naszymi uczelniami.

          Odpowiedz
  • 27 sierpnia, 2018 o 21:24
    Permalink

    dlaczego na akcji nie było redaktora Fuska? Czyżby zachorował? cieszy natomiast obecność weterana bagażników

    Odpowiedz
  • 27 sierpnia, 2018 o 23:03
    Permalink

    “W demokratycznym państwie prawa nie może mieć miejsca sytuacja, że radykalna grupka ludzi paraliżuje działania konstytucyjnego organu państwa, wymusza przemocą zachowania jej członków, wdziera się do budynków, będących jej siedzibą, przez co terroryzuje struktury państwa”

    – czytamy w zawiadomieniu.

    Wyrazy uznania dla p. Jacka Wrony który skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
    http://niezalezna.pl/234262-obywatele-rp-blokowali-krs-jest-juz-zawiadomienie-do-prokuratury

    Odpowiedz
    • 28 sierpnia, 2018 o 00:33
      Permalink

      Dziękuję za link. Wystarczy wejść raz na jakiś czas na taką stronę by od razu zniknęło zwątpienie czy jest się po właściwej stronie. Tyle nienawistnych haseł, żądań agresji, obraźliwych mian wyraźnie wskazuje poziom sympatyków władzy. Argumentów prawie wcale, a te które na 50siąt postów się pojawią najczęściej łączą się z wątpliwymi filarami na których opiera się władza obecnie rządzących.

      I specjalna złośliwa dygresja dla wujka_Staszka lepsze kilka komentarzy napisanych na tym forum na poziomie ludzi kulturalnych i cywilizowanych niż setki takich jak w linku.

      Odpowiedz
      • 28 sierpnia, 2018 o 01:03
        Permalink

        Dobry wieczór, Panie Marku.

        Pośród komentarzy w w/w linku są też celnie punktujące butę autora (tj. p. Wrony) i mentalność kogoś, kto jest pewny swego z racji miejsca pracy. Jeśli takie zawiadomienie – a nie mamy pokazanego dalszego ciągu tego pisma – dostanie normalny, przyzwoity prokurator, na pewno się nie ucieszy, bo żadna sztuka złożyć pismo i swe interpretacje podporządkowane paragrafom.
        W międzyczasie popatrzyłam na to, co p. Wrona pisze w mediach społecznościowych, tam też gdzieniegdzie narusza prawo.
        Zastraszyć, wylansować się, może chodzi o awans?

        Niemniej nasi idą jutro znowu. To są niesamowici ludzie. Szacun.
        Może to suchar, ale nawiązując do ciekawego artykułu P. Budrewicza z żółwiami , to gatunek naszych “terrorystycznych” ;D bohaterów nazywam “Antytyrannozaurus rex”. Mam na myśli Ich postawę wobec tyranii i drapieżnictwa.

        Odpowiedz
  • 27 sierpnia, 2018 o 23:32
    Permalink

    Ciekawe zarzuty. P. Wrona będzie musiał jeszcze postarać się o dowody unaoczniające terroryzowanie struktur państwa, zwłaszcza tych konstytucyjnych.

    Znowu chodzi o zastraszanie.
    Ob. RP – pilnujcie, aby Wam nie podrzucono niczego do toreb, plecaków, samochodów , mieszkań. W razie porannej wizyty służb niech druga osoba nagrywa działania służb i przebywa stale z funkcjonariuszami. Pewnie sami to wiecie, ale nie zaszkodzi uprzedzić.

    Odpowiedz
  • 28 sierpnia, 2018 o 12:32
    Permalink

    Do Pani Anny na pytanie “Jakiej formy wkładu w zycie intelektualne bądź społeczne Pan oczekuje?”.

    Uniwersytety są w normalnych rozwiniętych społeczeństwach kuźniami wiedzy, idei i myśli również w bieżących sprawach społecznych i politycznych. Inteligencja społeczeństwa obywatelskiego rozwija się głównie na filarach porządnych mediów i porządnych uczelni. Zarówno w miediach, jak i na uczelniach powinny odbywać się niezliczone, żywe dyskusje o różnych tematach, również takich jak rola i stan partii politycznych, instytucji demokratycznego państwa prawa i państwa w ogóle, funkcjonowaniu i stanie demokracji i tym podobnych sprawach. Na uczelniach (i w mediach) odbywają się także żywe i krytyczne dyskusje polityczne, również z udziałem poważnych polityków (nie mylić z sesjami propagandowymi, czy pseuddyskusjami zwanymi też rąbankami kibiolskimi).

    Jednymi z główych porażek polskiej “demokracji” jest właśnie całkowite fiasko uczelni i mediów w tak rozumienej sferze społecznej i politycznej. Debaty publicznej nie ma w zasadzie w ogóle, jest tylko wulgarna rąbanina. Stąd zatrważający analfabetyzm obywatelski w Polsce. Nawet ludzie mieniący się demokratamie nie mają pojęcia o partiach politycznych (nie odróżniając np. prawdziwych partii politycznych od stworzonych w mediach klik celebrycko-nomenklaturowych, nie mając pojęcia o ich liczebności, reprezentatywności, zasadach wewnętrznego działania). Nie mają pojęcia o mechanizmach wyborczych i demokratycznych (np. co to i po co jest bierne prawo wyborcze). Nie mają zrozumienia i szacunku dla zasad państwa prawnego.

    Uczelnie jak czasem wysyłają “eksperów” do mediów, to zwykle ciągle te same twarze plecące od 30 lat te same zazywczaj głupkowate i jałowe formułki. A niektórzy “eksperci” za swą sprzedjaność i plecione głupoty powinni być pozbawiani tytułów naukowych i relegowani z uczelni.

    Czasem, podczas kryzysów, jak ostatnio, oświata obywatelska z powodu tych wszystkich zaniedbań odbywa się w trybie przyśpieszonym “na ulicy”, no ale ta wiedza też jest raczej bardziej uliczna niż rzetelna.

    Zrobiłem sobie taki mały test na YouTube, który ma może wątpliwą wartość statystyczną i metodologiczną, ale pewne tendencje dobrze wykazuje. Otóż wrzuciłem do wyszukiwarki hasła: uniwersytet “partie polityczne”, Universität Parteien oraz university “political parties”. Dodatkowo wstawiłem filter na filmiki powyżej 20 minut, żeby odfiltrować różne wyrywki i śmieci, i wyłowić jakieś dyskusje.

    Pobieżne wyniki na oko były takie:
    – Polski: około 30 pozycji w tym dwie wyglądające na poważniejsze dyskusje (“Czy potrzebne są nam partie polityczne” na UW oraz “Jakich partii potrzebuje Polska?” na Uniwersytecie Szczecińskim). Reszta to drobiazgi, czy wręcz skrajny intelektualny syf w rodzaju faszystów, Michaliewiczów czy Kowinów.
    – Niemiecki: setki jeśli nie tysiące pozycji w tym spora część wyglądająca na poważne dyskusje, wykłady, analizy o roli i funkcjonowaniu partii politycznych. Również sporo dyskusji ważniejszych polityków z pracownikami uczelni i studentami.
    -Angielski: tutaj jak zwykle wyskakują tysiące pozycji, co jest trochę nieporównywalne ze względu obszar językowy, ale i tutaj już na pierwszych stronach dziesiątki poważnych dyskusji i prelekcji na amerykańskich i brytyjskich uczelniach o różnych ogólnych i bieżących aspektach działania partii politycznych w systemie demokratycznym

    I to właśnie miałem na myśli mówiąc o jałowości, czy wręcz nieobecności polskich uczelni w życiu społecznym i politycznym. No i intelektualnym oczywiście.

    Ponadto kiedyś się tutaj już kilka razy skarżyłem, że pewne dokumenty prawa międzynarodowego fundamentalne dla praw obywatelskich, demokratycznego państwa prawa i demokracj do dzisiaj nie mają oficjalnych i publicznie dostępnych polskich tłumaczeń. Może uczelnie to nie są biura tłumaczeń, ale kto do jasnej cholerci ma kompetencje, środki, no i misję edukacyjno-intelektualną by to zrobić, jak nie uczelnie?

    Odpowiedz
    • 29 sierpnia, 2018 o 01:27
      Permalink

      Odpowiadając w skrócie:
      duża część dyskusji powinna mieć miejsce w mediach. Studia są do rozpychania mózgu w najlepszym tego pojęcia znaczeniu.
      Uczelnie nie mogą być traktowane jak przedsiębiorstwa, podobnie jak służba zdrowia.
      System tutoringu i wybierania przedmiotów przez studentów jest bardzo skuteczny (—–> Wielka Brytania, USA).

      Nie wiem, czy teraz są dyskusje, panele na studiach o tematyce społecznej. Kiedyś były, ba, uczestnictwo w nich było warunkiem zaliczenia przedmiotu.
      Nie chcę żadnych polityków na uczelniach. Naprawdę są bardziej imponujące emanacje myśli politycznej i społecznej.

      Analfabetyzm obywatelski w Polsce wynika z wyuczania ludzi tzw. wyuczonej bezradności ,czyli braku wpływu na otaczającą rzeczywistość.

      Tzw. ekspercka setka, tj. 100 sekund dla mediów , to zmora dzisiejszych środków masowego przekazu. Ile ważnych treści zmieści się w 100 sekundach i jak zniechęca to bezmyślne powielanie przez dziennikarzy wzorca “setek” i innych wierszówek pochlebnych dla lenistwa umysłu odbiorcy?

      Eksperci czasem zarabiają na swej popularności. Gdyby Pan wiedział, ilu tzw. naukowców jest pielęgnowanych na uczelniach za granty 🙁 Jaka jest ich wartość naukowa?

      Polskie tłumaczenia dokumentów powinny wykonywać stosowne ministerstwa.

      Odpowiedź pobieżna, a temat rzeka. Pozdrawiam Pana serdecznie.

      Odpowiedz
      • 29 sierpnia, 2018 o 13:43
        Permalink

        Zgoda, ale:
        a) zdanie “Analfabetyzm obywatelski w Polsce wynika z wyuczania ludzi tzw. wyuczonej bezradności ,czyli braku wpływu na otaczającą rzeczywistość. ” powinno brzmieć “Analfabetyzm obywatelski i wyuczona bezradność w Polsce wynika z systemowego ubezwłasnowolnienia i obywateli i ich wykluczenia z życia politycznego, czyli braku możliwości wpływu obywateli na otaczającą rzeczywistość metodami demokratycznymi.”. Tak jest logiczniej i chyba prawdziwiej.

        b) co do polityków na uczelniach, to podkreślałem, że chodzi i poważne dyskusje z poważnymi politykami, a nie o sesje propagandowe “polityków”. Wieć nie chodzi o jakiś Czarnieckich bredzących ciągle te same formułki nadane przez SMS-y, lecz o decydentów i profesjonalistów działających w polityce. Takie dyskujsje na poziomie akademickich mogą być i zwykle są bardzo wartościowe i ciekawe. Dla obu stron.

        Odpowiedz
        • 29 sierpnia, 2018 o 14:53
          Permalink

          Pozostaję przy swojej wersji mimo świadomego błędu stylistycznego. Nic mi nie wiadomo, aby był Pan na tym forum osobą odpowiedzialną za redakcję cudzych postów.

          Sprawdziłam, że na polskich uczelniach odbywają się dyskusje, o których Pan pisze. Są też miejsca, które można nazwać kuźniami intelektualnymi , nie każdy student jest nimi zainteresowany. Nie zamierzam tego wytykać studentom, szukać winnych.
          Pozostaje kwestia formatu zapraszanego polityka, część osób funkcjonujących w życiu społecznym i politycznym ma znaczny dorobek naukowy.

          Formatowanie światopoglądowe młodzieży ma miejsce od najmłodszych lat w edukacji, także za pomocą programów nauczania. Zakładam, że reszty się Pan domyśli.
          W szkole dziecko rzadko uczy się sprawczości, to kolejny temat – rzeka. W najnowszym “Tygodniku Powszechnym” jest ciekawy wywiad tym z Jackiem Pytlakiem przeprowadzony przez Przemysława Wilczyńskiego.
          Sprawczości dzieci i młodzież powinny uczyć się przede wszystkim w rodzinach. Koło się zamyka.

          Odpowiedz
          • 29 sierpnia, 2018 o 16:18
            Permalink

            Przecież ja nie redaguję Pani komentarzy. Odnoszę się tylko do jednego zdania i przedstawiam myśl w mojej wersji.

            W gruncie rzeczy pojęcie “wyuczonej bezradności” trąci nonsensem. To tak jakby ktoś powiedział “wyuczonej nieumiejętności pływania” albo “wyuczonej nieznajomości obcego języka”.

            Przecenia też Pani rolę edukacji. Edukacja może dać jakieś zarysy pomocnej wiedzy i potencjałów intelektualnych, ale edukacja nigdy nie nauczy praktycznego życia. Praktyczne umiejętności zdobywa się wyłącznie w praktyce. Żaden kurs pływania przy tablicy nie da nikomu umiejętności pływania. Żeby się nauczyć pływać, trzeba niezbędnie wejść do wody. Żadne teorie na wychowaniu obywatelskim nie nauczą nikogo obywatelskości. Obywatelstwa można się nauczyć wyłącznie w demokracji, czyli wolnym społeczeństwie wolnych ludzi. Każda nauka bez możliwości praktykowania jest mało warta. A głosować to mogą nawet analfabeci, bez jednej klasy podstawówki.

  • 28 sierpnia, 2018 o 13:12
    Permalink

    Hej moderatorzy. Nie wstyd wam po 24h wpisów usuwać. “Obrońcy” wolnego słowa.

    Odpowiedz
    • 29 sierpnia, 2018 o 16:06
      Permalink

      Niektóre komenty nie wnoszą absolutnie nic, nigdzie, a już najmniej do tematu wątku. Do takich komentów należą te autorstwa Wuja (zawsze, choć agenda Wuja jest czytelna), a b. często, są to także komenty Twojego, Szanowny Dyskutancie, autorstwa. Usuwać to bym ich nie usuwał, ale zwrócić na to uwagę (jeszcze raz) nie zawadzi. A nóż popracujesz ciut i napiszesz wreszcie coś merytorycznego (tj. nie o płakaniu, nie o flaszce, itp.). Niech słowo poza tym, że jest wolne ma także jakiś sens. Hm?

      Odpowiedz
      • 29 sierpnia, 2018 o 19:42
        Permalink

        Miało sens. Oj miało. I widocznie zabolało.

        Odpowiedz
        • 30 sierpnia, 2018 o 18:54
          Permalink

          Zabolało…? Twoje wpisy bywają aż tak bez sensu, że je zapamiętuje. Tak jak Kononowicza wielu nadal pamięta (ja tak), a to już ładnych parę lat. Jeśli w tej kategorii chcesz się ścigać, to wolna droga — jesteś na kursie i ścieżce.

          Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź bisnetus Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *