EDUKACJA NIEPODLEGŁA. Nowa prawica i identytaryzm

Identytaryści stanowią większe polityczne niebezpieczeństwo niż grupy neonazistowskie.Przyciągają nie tylko młodych dorosłych o prawicowo-ekstremalnych poglądach, ale coraz mocniej przenikają do różnych warstw społecznych

Według polskiej Wikipedii: Nowa prawica – ruch społeczno-polityczny powstały w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, opierający się na klasycznym liberalizmie ekonomicznym i konserwatyzmie społecznym. Szczególną rolę odegrał on w Stanach Zjednoczonych, gdzie był związany z konserwatywną frakcją Partii Republikańskiej i prezydentem Ronaldem Reaganem, oraz w Wielkiej Brytanii, gdzie narodził się wraz z objęciem przez Margaret Thatcher stanowiska premiera. W Polsce jego zwolennicy (m.in. członkowie UPR, WiP i Ruchu Wyborców Janusza Korwin-Mikkego) utworzyli partię Kongres Nowej Prawicy.

To chyba nobilitacja dla polskiej Nowej Prawicy być wymienianym obok prezydenta Reagana i pani premier Thatcher, ale sprawdźmy dla porównania, co o Nowej Prawicy pisze niemiecka Wikipedia: 

Nowa Prawica to nazwa nowego niejednolitego, prawicowo-ekstremistycznego ruchu politycznego. To odgraniczenie się od „Starej Prawicy” kojarzonej z narodowym socjalizmem. (…) Charakterystyczna dla Nowej Prawicy jest fundamentalna krytyka podstawowych norm konstytucyjnych.   

PRZECZYTAJ TAKŻE: EDUKACJA NIEPODLEGŁA: Nacjonalizm w Europie

Niemiecka Nowa Prawica odwołuje się do rewolucji konserwatywnej w Republice Weimarskiej, będącej wtedy ruchem intelektualnym młodych konserwatystów. Współcześni ideolodzy Nowej Prawicy twierdzą, że nie chodzi o ochronę stanu obecnego, ale o jego przezwyciężenie i  przywrócenie dawnych wartości, takich jak: elita, silne przywództwo, Bóg, naród, porządek, rasa i wspólnota narodowa. Uważają, że przemiany polityczne muszą być poprzedzone przemianami duchowymi; trzeba najpierw zdobyć pozycję dominującą w społeczeństwie. Dość kuriozalnie ideolodzy Nowej Prawicy powołują się na włoskiego komunistę Antonio Gramsciego, który nawoływał do rewolucji duchowej jako warunku koniecznego dla rewolucji politycznej.  Przeciwstawiają demokracji pluralistycznej demokrację homogeniczną. Paradygmat praw człowieka ma być zastąpiony przez ludowy nacjonalizm; zamiast idei równości – elitarność; w miejsce indywidualnych praw człowieka – kolektywizm (prawa  człowieka nie dla jednostki tylko dla narodu). Rządzący i rządzeni mają być jednością, co w praktyce wyklucza opozycję i pluralizm. Dyktatura byłaby bardziej demokratyczna niż parlamentaryzm, gdyby była oparta na masowym poparciu narodu. Nowa Prawica odkryła, że debata intelektualna jest doskonałym polem działalności politycznej. 

20 października 2012, Portiers, Francja. Około czterdziestu młodych ludzi wspina się na  dach budowanego meczetu i rozwijają wielki czarno-żółty transparent z napisem „732 Génération Identitaire” – to odniesienie do powstrzymania w roku 732 przez Franków najazdu arabskiego. Nad  transparentem mały baner ze znakiem lambda, jedenastą literą greckiego alfabetu,  mieli ją na swych tarczach Spartanie walczący przeciwko Persom. 

Sięgamy ponowie do polskiej Wikipedii:  Identytaryzm (z fr. identitaire, dotyczący tożsamości osoby lub grupy) – nurt związany z ruchem Europejskiej Nowej Prawicy i jego sympatykami. Opowiada się za zachowaniem i rozwojem etnicznej i kulturowej tożsamości jako centralnej ideologicznej zasady i krytykuje stan współczesnego Zachodu

Zachęcam także do sięgnięcia po tekst „Czego chce tzw. europejska nowa prawica?” Macieja Okraszewskiego w „Polityce” z 18 lipca 2018.  Artykuł zaczyna się od słów: Organizacja Pokolenie Identytarystów przedstawia się jako młoda, modnie ubrana i broniąca tradycyjnych wartości europejska hipster-prawica. W rzeczywistości to przebrani neonaziści”.

Jeszcze nie słychać, żeby polscy identytaryści się zorganizowali i podjęli szersze działania, ale z całą pewnością to nastąpi i to niebawem. Przyjrzyjmy się zatem bliżej, co nas czeka. Na tle całej Nowej Prawicy identytaryści wyróżniają się młodzieńczością, akcjonizmem,  popkulturą i  „Corporate Identity”. Z powodzeniem posługują się blogami tekstowymi i filmowymi, wykorzystują twittera, facebooka i instagrama, mają własne thinktanki. Rozpowszechniają na nich swoje teksty, recenzje książek i filmów promujących ich idee, odsyłają do podobnych grup w innych krajach, tworząc sieć powiązań międzynarodowych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Edukacja Niepodległa: Jak kreatywnie demonstrować

Ideologicznie identytaryści są częścią Nowej Prawicy. Spektrum ich poglądów rozciąga się od teorii spiskowych poprzez darwinizm społeczny do neoliberalizmu. Stosują nowe strategie:rezygnują z anonimowości, kreują się na nową, młodą, rebeliancką elitę intelektualną walczącą z establishmentem. Używają brutalnej retoryki, mówią o wojnie domowej i wszechobecnym niebezpieczeństwie „wymiany narodu”. Ale też bardzo się pilnują, żeby nie być posądzonymi o rasizm, dlatego zamiast „rasa” mówią  „kultura”. Przyznają każdemu prawo rozwoju „wolnego od zewnętrznych wpływów” i nazywają to etnopluralizmem.  Każda jednostka jest przypisana „narodowi” i określonemu miejscu na planecie (krew i ziemia), z którym jest nierozłącznie związana zgodnie z „prawami natury”.  Kultura jest dla niech statycznym, ahistorycznym i homogenicznym pojęciem o wykluczającym charakterze.

Nie przyjmują do wiadomości, że kultury nieustannie się ze sobą mieszają. Etnopluralizm oznacza, że „nasze” i „obce” kultury są na sztywno zdefiniowane i rozdzielne i tylko określeni ludzie w określonych regionach mogą być nośnikami danej kultury.  Oznacza to, że imigranci, szczególnie spoza Europy stanowią dla kultury zagrożenie. Muzułmanie są „zanadto inni” żeby mieli miejsce w Europie. Chociaż oficjalnie identytaryści odcinają się od antysemityzmu, to potępiają „kult winy”. Austriacki identytarysta  Alexander Markovics zrównał napływ uchodźców do Europy z Holocaustem. I jedno i drugie jest według niego „ludobójstwem”, którego ofiarami jest „autochtoniczna” ludność Europy. Taka relatywizacja zbrodni nazizmu ma na celu banalizowanie tych zbrodni i ich ofiar.

W ocenie specjalistów z „Archiwum austriackiego ruchu oporu” ta nowa retoryka i strategia działania sprawia, że identytaryści stanowią większe polityczne niebezpieczeństwo niż grupy neonazistowskie. Przyciągają nie tylko młodych dorosłych o prawicowo-ekstremalnych poglądach, ale coraz mocniej przenikają do różnych warstw społecznych.

Andrzej Wendrychowicz

Edukacja Niepodległa jest projektem Obywateli RP, w ramach którego chcemy zajmować się szeroko pojętą edukacją obywatelską; proponować i współorganizować lokalne działania społeczne oraz współdziałać z organizacjami i inicjatywami w kraju i zagranicą, realizującymi podobne cele.


Na zdjęciu głównym: Aktywiści  „Identitären Bewegung” (Ruch Identytarystów)  27 sierpnia 2016 na Bramie Brandenburskiej w Berlinie z transparentem „Chronić granice – ratować życie”  (fot. © picture-alliance/dpa)

2 komentarze do “EDUKACJA NIEPODLEGŁA. Nowa prawica i identytaryzm

  • 2 maja, 2019 o 10:20
    Bezpośredni odnośnik

    Cieszę się, że nareszcie, choć chyba z niewielkim zasięgiem, zajęto się edukacją polityczną Polaków. Szkoda tylko, że dopiero teraz, kiedy zagrażające demokracji i prawom człowieka ruchy polityczne neonazistów tak się wzmocniły, że mogą sięgać po władzę. Ta wiedza potrzebna była Polakom już w 1990 roku aby od początku byli świadomi, że zdobyta wolność i demokracja nie została nam dana na zawsze, że należy jej strzec i bronić przed zakusami różnych zakamuflowanych wrogów. Definicja Identytaryzmu przeraziła mnie, bowiem wygląda na to, że także Platforma Obywatelska mieści się w jej umiarkowanym skrzydle. Stąd właśnie znaczące pomysły polityków PO dotyczące zastosowania w Polsce zbrodniczych zasad eugeniki, których przykładem jest zakaz leczenia chorych na SM dłużej niż 3 lata i powyżej 36 roku życia, zakaz stosowania leków nowej generacji u pacjentów powyżej 50-go roku życia, ograniczenie refundowania leków dla wielu grup pacjentów, faktyczne pozbawienie prawa do opieki medycznej np bezdomnych obywateli Rzeczpospolitej, a nawet takie skandaliczne propozycje, jak wprowadzenie zakazu leczenia obywateli powyżej 50-tego roku życia. Ścisła współpraca PO z Episkopatem i Opus Dei owocująca narzucaniem obywatelom różnych wyznań praw Kościoła Rzymsko Katolickiego wbrew zapisowi w Konstytucji o rozdzielności państwa od Kościoła. A w końcu ciche wspieranie radykalnych neonazistów poprzez brak reakcji na faszyzację młodego pokolenia, na rozrost organizacji neonazistowskich oraz ich bojówek, a także ukrywanie przed społeczeństwem faktycznego charakteru PiS, będącego politycznym przedstawicielstwem radykalnych neonazistów, gardzących demokracją i praworządnością. Ponadto PO bardzo wyraźnie propaguje elitaryzm, blokując jednocześnie wprowadzenie jakiegokolwiek programu wyrównującego szanse młodego pokolenia niezależnie od pochodzenia społecznego. Państwo rządzone przez PO wyraźnie odcina się od najsłabszych, najbiedniejszych i najstarszych członków społeczeństwa, odmawiając im jakiegokolwiek wsparcia, choć robi to po cichu, bez demonstrowania tego trendu. Jednak głoszenie, że czas skończyć z państwem opiekuńczym, czyli likwidowanie naturalnych zobowiązań państwa wobec obywateli, przy jednoczesnym zwiększaniu obowiązków obywateli wobec państwa, ma jasną wymowę. Raz jeszcze okazuje się, że wybór między PiS a PO, to jedynie wybór między większym a mniejszym złem. Polacy widzą zagrożenie ale nie umieją jeszcze dostatecznie bronić swoich racji. Jak słusznie zauważono Polacy ufają Unii Europejskiej, która popiera PO, więc partie reprezentujące rzeczywiste interesy obywateli, jak np Wiosna, mają wciąż małe szanse. Mało kto zdaje sobie sprawę, że także Unia Europejska została obecnie zdominowana przez Identytarystów a jej idee poważnie zniekształcone. Nie sposób nie zauważyć, że UE pod wpływem Identytarystów powoli wycofuje się z podstawowej karty praw człowieka i obywatela nie bacząc na uchwały i apele Organizacji Narodów Zjednoczonych. Nie znaczy to, że UE stało się złem. Po prostu chwilowo zwolennicy wyrównania poziomu życia wszystkich obywateli krajów członkowskich, zapewnienia obywatelom socjalnego bezpieczeństwa, stosowania polityki równych szans oraz walki o pokój na kontynencie europejskim są w Europarlamencie w mniejszości. Jest to wynik niewielkiego zainteresowania wyborami do Parlamentu Europejskiego i efekt podatności ludzi na hasła prawicowych elit. Zapewne w końcu nadejdzie czas gdy Europejczycy zrozumieją, że są wprowadzani w błąd w interesie najbogatszych ludzi, pragnących zapewnić sobie władzę i warunki do dalszego bogacenia się kosztem reszty społeczeństwa. Smutne, że zamiast wymarzonej wolności, równości i demokracji Polacy po tylu latach walki z reżimem komunistycznym popadli z kolei w sidła neonazizmu posługującego się fałszem populistycznych haseł. W dodatku nikt nie ma odwagi wprost powiedzieć, że cały ten neonazizm jest inspirowany i popierany przez Kościół obawiający się utraty wpływów i pieniędzy na skutek narastającej w Europie sekularyzacji.

    Odpowiedz
  • 2 maja, 2019 o 21:43
    Bezpośredni odnośnik

    Pani Krystyno, bardzo dziękuję za kolejny rzeczowy komentarz do mojego tekstu. Mam tylko jedną uwagę do zdania: (…) PiS, będącego politycznym przedstawicielstwem radykalnych neonazistów (…).
    Prawdopodobnie prezes Kaczyński myślał, że prawicowi ekstremiści będą jego karną bojówka w walce z uliczną opozycją, którą można poszczuć i przywołać do nogi. Ale oni już mu się urwali ze smyczy i są odrębną siłą polityczną. Na wczorajszym „Marszu Suwerenności” = demonstracji „Konfederacji” = koalicji Korwinowców z innymi ugrupowaniami narodowców krzyczano także: „Jarosław, przyjdziemy po ciebie” oraz „PiS PO jedno zło”. Ale też odmawiano chóralnie modlitwy i nawoływano do przyjaźni z Rosją. To nie jest „wojsko” PiS, oni mają dwóch możnych protektorów: Kościół Katolicki i Kreml. W mojej ocenie zobaczymy ich na jesieni w nowym Sejmie. Mogą tam pozostać na lata, w coraz większej liczbie w kolejnych kadencjach. To także rezultat zaniedbanej, a raczej nieobecnej edukacji politycznej w III RP.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *